Wdowa po admirale Andrzeju Karwecie mówi o ekshumacji zwłok jej męża. Skala barbarzyństwa poraża

Admirał Andrzej Karweta; By Oficjalna strona Marynarki Wojennej, CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3179220

Wstrząsające szczegóły związane z ekshumacją śp. admirała Andrzeja Karwety, dowódcy Marynarki Wojennej, który zginął 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku podała dziś na konferencji wdowa po nim, Mariola Karweta. Potwierdzają się informacje opublikowane kilka tygodni temu przez „Gazetę Polską” i portal niezalezna.pl.

W trumnie śp. Andrzeja Karwety znaleziono m.in. trzy ręce i trzy szczęki. Jak ustaliła „Gazeta Polska”, Rosjanie musieli mieć świadomość, że bezczeszczą zwłoki. Świadczy o tym nie tylko liczba poszczególnych części ciała (np. kończyn) w pojedynczej trumnie, lecz także przemieszanie szczątków mężczyzn i kobiet wśród niektórych ekshumowanych niedawno ciał

- pisaliśmy w tekście Rosyjskie barbarzyństwo! W Smoleńsku zbezczeszczono zwłoki admirała Karwety. O sprawie poinformowaliśmy jako pierwsi. Ustalenia były dokonane po optycznych oględzinach. Później dokonano analizy DNA.

Dziś na konferencji prasowej, która odbyła się w Gdyni o ustaleniach śledzczych po ekshumacji mówiła wdowa po admirale. Jak stwierdziła, w trumnie, w której pochowany został jej mąż, w workach na śmieci znajdowały się szczątki ośmiu osób (dwóch z nich nie udało się śledzczym zidentyfikować). Fragmenty zwłok admirała odnaleziono tymczasem w czterech innych trumnach.

Zobaczyłam mundur mojego męża, mundur admiralski, pod mundurem bielizna, nie jego, mała, w znacznie mniejszym rozmiarze, zielona (…), sądzę, że należała do jakiegoś przedstawiciela wojsk lądowych (…). Pod bielizną – worki. Jeden, to worek taki, w jakich zwykle są transportowane ciała ofiar katastrof, morderstw (…). Obok - dwa worki duże, ciemne, na śmieci i reklamówka żółta, przejrzysta. Tak pochowano mojego męża

– powiedziała Mariola Karweta.

Boję się podjąć decyzji o kolejnym pogrzebie. Boję się, bo sekcje się nie zakończyły, a dla mnie każdy pogrzeb, każdy jego pogrzeb jest ogromnym dramatem

– mówiła dodając, że „ma nadzieję, iż po tym, wszystkim w końcu z godnością pochowa w końcu swojego męża.

Mam ogromny żal do rządu, który nie zadbał o bezpieczeństwo człowieka, który dbał także o jego bezpieczeństwo

- stwierdziła.

Wszystko we mnie krzyczy, kiedy słyszę, że państwo się sprawdziło, kiedy słyszę, że komuś żal wycinanych bezbronnych drzew. A co z nami? Nas wam nie żal?

- pytała Mariola Karweta.

W chwili śmierci 10 kwietnia 2010 r. Andrzej Karweta miał 52 lata. Został on pochowany w położonym pod Gdańskiem Baninie, gdzie admirał - od 2007 r. dowódca Marynarki Wojennej, mieszkał przed śmiercią.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, interia.pl, gazeta.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ostra rozmowa telefoniczna prezydentów USA i Meksyku

Prezydent Meksyku Enrique Pena Nieto / By PresidenciaMX 2012-2018 - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26225206

Prezydent Meksyku Enrique Pena Nieto odwołał wizytę, którą miał wkrótce złożyć Donaldowi Trumpowi. Decyzję podjął po ostrej rozmowie telefonicznej, w której prezydent USA obstawał przy budowie muru na granicy z Meksykiem - podał dziś dziennik "Excelsior".

Prezydent Trump w dalszym ciągu nalegał w dyskusji telefonicznej na budowę muru, podczas gdy prezydent Meksyku stanowczo ją odrzucał

- informuje meksykańska gazeta.

Wobec braku ze strony Donalda Trumpa zgody na nieporuszanie sprawy muru, która była przedmiotem sporu i przerwania (po 50 minutach) rozmowy, prezydent Meksyku podjął decyzję odwołania swej wizyty, aby uniknąć zawstydzającej publicznie sytuacji

- wyjaśnia czołowy meksykański dziennik, powołując się na wysokiego rangą urzędnika administracji krajowej.

Twierdził on, że podczas rozmowy Trump "stracił panowanie nad sobą", podczas gdy cytowany przez "Excelsior" anonimowy przedstawiciel administracji USA miał oświadczyć, że prezydent USA był rozmową "rozczarowany i poirytowany".

Według piątkowego "The Washington Post" do "zamrożenia" planowanej na koniec lutego bądź początek marca wizyty meksykańskiego prezydenta w Waszyngtonie doszło z powodu nowej dyskusji między obu politykami spowodowanej naleganiami w sprawie wzniesienia muru ze strony Trumpa, który publicznie obiecał, że zmusi Meksyk do pokrycia kosztów jego budowy.

Trumpa miały szczególnie zdenerwować nalegania meksykańskiego prezydenta, aby publicznie wycofał się z tej obietnicy.

Według CNN rozmowa obu prezydentów była "w mniejszym stopniu nacechowana wrogością" niż ta z poprzedniego roku, ale nie dała rezultatów.

W tej sytuacji - podsumowuje CNN - uznano, że ewentualne spotkanie byłoby "niezręczne i bezproduktywne".

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl