Morawiecki: uniezależniamy się od Rosji

Mateusz Morawiecki fot.Filip Blazejowski/Gazeta Polska

redakcja

Kontakt z autorem

Litwini spowodowali, że kupiona przez Orlen rafineria w Możejkach przez wiele lat była deficytowa - ocenił wicepremier Mateusz Morawiecki.

"To był bardzo trudny biznes, ponieważ Litwini nam nie ułatwiają tutaj, poprzez tak naprawdę zwinięcie sieci kolejowej, dzięki której można było taniej dostarczać surowiec do tej rafinerii w Możejkach. Litwini spowodowali, że ta rafineria kupiona przez Orlen, przez wiele, wiele lat była deficytowa"

- powiedział w TV Trwam wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Jak ocenił Morawiecki, rafineria w Możejkach "dzisiaj też cały czas jest w bardzo trudnym stanie".

"Nasi menadżerowie dzisiaj z Orlenu na czele z panem prezesem Wojciechem Jasińskim, odbudowują rentowność Możejek i dzięki temu stajemy się jeszcze bardziej ważnym graczem na rynku paliwowym w Europie Środkowej. Dzięki temu też dywersyfikujemy źródła dostaw ropy naftowej, uniezależniamy się coraz bardziej od Rosji"

- powiedział.

Pakiet kontrolny w rafinerii w Możejkach polski PKN Orlen zgodził się kupić 26 maja 2006 r. od rosyjskiego koncernu Jukos doprowadzonego do bankructwa przez władze Rosji. W listopadzie 2006 r. Komisja Europejska wyraziła zgodę na przejęcie, a rząd litewski i polska spółka wyrazili zamiar zamknięcia transakcji. Ostatecznie PKN Orlen przejął rafinerię 14 grudnia 2006 r.

W lipcu 2006 r. rosyjski Transnieft zawiesił dostawy ropy do rafinerii w Możejkach, tłumacząc to awarią na odcinku ropociągu Przyjaźń. Później Rosjanie naprawili rurę na tyle, by wznowić nią dostawy ropy do rafinerii na Białorusi, ale do Możejek ropa nie dopłynęła. Według obserwatorów, "awaria" ropociągu była zemstą Rosji, niezadowolonej, że litewską rafinerię nabyła firma polska, a nie rosyjska.

Kolejnym ciosem był pożar w rafinerii jesienią 2006 r., który strawił kluczowe instalacje w Możejkach, na półtora roku ograniczając potencjał rafinerii.

mat. prasPKN Orlen kupił od Jukosu, za 1,49 mld dolarów, 53,7 proc. akcji litewskiej spółki Mażeikiu Nafta zarządzającej rafinerią w Możejkach, a następnie dzięki umowie z rządem Litwy nabył kolejne 30,66 proc. udziałów za ponad 852 mln dolarów.

Po sfinalizowaniu z rządem Litwy umowy kupna pozostałych 10 proc. udziałów i przeprowadzonym wykupie od drobnych inwestorów, płocki koncern ma 100 proc. akcji litewskiej rafinerii, która w 2009 r. zmieniła nazwę na Orlen Lietuva. Według danych PKN Orlen, na kupno Orlen Lietuva oraz na prowadzone tam od 2006 r. inwestycje płocki koncern wydał ok. 4 mld dol.

Pod koniec czerwca litewska spółka kolejowa Lietuvos Geleżinkeliai (LG) i polska spółka Orlen Lietuva podpisały umowę partnerską, która kończy kilkuletni spór dotyczący taryf za przewóz ładunku koleją, rozwiązuje problemy logistyczne rafinerii oraz zwiększy jej rentowność.

Orlen Lietuva od lat płaci za transport kolejowy więcej niż konkurenci z innych krajów. Od 2008 r., gdy zdemontowano 19 km torów w kierunku łotewskiego miasta Renge, Orlen Lietuva była zmuszona do transportu swych produktów dłuższą, liczącą 150 km drogą kolejową. Rozmowy między PKN Orlen, Orlen Lietuva a LG w sprawie kwestii spornych toczyły się od lat. W grudniu 2014 r. Orlen Lietuva złożyła w sądzie arbitrażowym w Wilnie wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego przeciw Lietuvos Geleżinkeliai, w którym domaga się przeliczenia taryf za przewozy kolejowe zgodnie z umową zawartą z litewskim podmiotem kolejowym. Ostatnio kwota odszkodowań, o które wnosiła spółka od LG, wynosiła 422 mln zł. Również LG wszczęły postępowania sądowe, w których domagają się od Orlen Lietuva zapłaty z tytułu opłat za przewozy kolejowe, w wysokości 158 mln zł.

mat. pras.Zawarta umowa partnerska zakłada kompromis w postaci "podzielenia sporu finansowego na równe części". Spółki zrezygnowały także z roszczeń sądowych. Konsensus nie obejmuje jednak kwestii torów do Renge, ponieważ sprawą tą zajmuje się obecnie Komisja Europejska i strony czekają na jej rozstrzygnięcie.

Wynik netto Orlen Lietuva za 2016 r. wyniósł 238 mln dol., a za pierwszy kwartał tego roku 43 mln dol. Orlen Lietuva jest największym podatnikiem na Litwie.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Handlował Polakami zagranicą. Został…

Handlował Polakami zagranicą. Został…

5,5 roku więzienia dla pedofila

5,5 roku więzienia dla pedofila

Poczta Polska rozważa budowę floty…

Poczta Polska rozważa budowę floty…

Wstrząsająca książka dr. Piotra Łuczuka…

Wstrząsająca książka dr. Piotra Łuczuka…

Władze Białorusi sprzedają dawny pałac…

Władze Białorusi sprzedają dawny pałac…

IV Kongres Życia i Rodziny - 26 października 2017

IV Kongres Życia i Rodziny, który odbędzie się 26 października w Dobrym Miejscu w Warszawie, będzie poświęcony ideologii gender, seksualizacji dzieci i młodzieży oraz tzw. edukacji antydyskryminacyjnej. Wydarzenie jest organizowane przez Centrum Życia i Rodziny.

W obliczu bardzo niepokojących zmian kulturowych w obszarze wychowania i edukacji, tegoroczny IV Kongres Życia i Rodziny będzie poświęcony analizie istoty oraz sposobom przeciwstawiania się ideologii gender, seksualizacji dzieci i młodzieży oraz tzw. edukacji antydyskryminacyjnej. Spotkanie odbędzie się pod hasłem „Rewolucja kulturowa dzisiaj: społeczeństwo, szkoła, rodzina”.

W czasie Kongresu głos zabiorą wybitni specjaliści – m.in. Magdalena Trojanowska, Bogna Białecka czy prof. Aleksander Stępkowski, którzy wprowadzą nas w mechanizmy działania deprawatorów, marksistowskie podłoża ideologii gender oraz wskażą kierunki przeciwdziałania zagrożeniom związanym z tymi ruchami.

Do udziału w Kongresie są zaproszeni rodzice, samorządowcy, nauczyciele, wychowawcy, działacze społeczni oraz osoby duchowne, a więc osoby mające bezpośredni wpływ na kształt edukacji i kierunki wychowywania młodego pokolenia Polaków.

Kongres organizuje Centrum Życia i Rodziny – Fundacja podejmująca działania na rzecz życia i rodziny w Polsce. Do jej sukcesów można zaliczyć między innymi akcję „Stop dyktaturze mniejszości”, pod którą podpisało się prawie 140 tysięcy osób.

Udział w Kongresie jest bezpłatny. Należy jedynie pokryć koszty obiadu. Zapisy odbywają się mailową pod adresem:

rejestracja@kongreszyciairodziny.org, telefonicznie pod telefonem:

12 38 53 999 oraz przez stronę internetową: www.kongreszyciairodziny.pl

Udostępnij

Wczytuję komentarze...

Polacy piją więcej soków

/ pixabay.com

W Polsce wzrosło spożycie soków, przyczyniła się do tego trzyletnia kampania promocyjna - poinformowała Krajowa Unia Producentów Soków. Dodano, że statystyczny Polak wypija ok. 14 litrów soków rocznie, a jeszcze trzy lata temu było to 11,3 l.

Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS) podsumowała trzyletnią kampanię "Soki i musy – witaminy w SMART formie”, która uświadamiała Polakom, że warzywa, owoce, 100-proc. soki i musy owocowo–warzywne są istotnym elementem zbilansowanej diety dzieci i dorosłych.

- Nasza kampania miała informować i inspirować społeczeństwo oraz podpowiadać "sprytne sposoby" na włączenie warzyw i owoców do codziennego jadłospisu, np. w postaci szklanki soku. Zależy nam na tym, aby oprócz budowania świadomości, wśród konsumentów pojawiły się też realne nawyki sięgania po warzywa, owoce, sok lub mus każdego dnia - powiedziała sekretarz generalna Stowarzyszenia Krajowa Unia Producentów Soków Barbara Groele.

Choć pijemy coraz więcej soków i spożywamy musów, to jednak stale zbyt mało - stwierdziła specjalistka ds. żywienia i ekspertka kampanii Zuzanna Antecka. Przeciętne spożycie na poziomie 14 l rocznie oznacza, że dziennie wypijamy ok. 38 mililitrów, w porównaniu do zalecanej porcji dziennego spożycia - jednej szklanki - to nadal niewiele. Spożycie soków jednak w Polsce wrasta w przeciwieństwie do innych krajów Europy, gdzie ilość wypijanych soków spada.

W tegorocznym badaniu przeprowadzonym na potrzeby tej kampanii, ok. 24 proc. osób zadeklarowało spożycie soków kilka razy dziennie, ponad 33 proc. - codziennie, a ok. 26 proc. - kilka razy w tygodniu. Soki owocowe najchętniej piją dzieci i kobiety. Polacy najczęściej spożywają je między posiłkami.

Według KUPS kampania znacznie zwiększyła świadomość Polaków, że soki są naturalnym produktem bez dodatku cukru i konserwantów, a także potrzebę włączenia ich na stałe do zrównoważonej diety, zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia.

Rośnie także popularność musów. Musy to produkty uzyskane głównie z przecierów owocowych lub owocowo-marchwiowych. Po raz pierwszy na polski rynek trafiły w 2013 r. Obecnie spożywanie musów deklaruje 60 proc. badanych, co stanowi wzrost o ok. 7 proc. w porównaniu do wyników sprzed trzech lat. Najbardziej lubią je dzieci.

Kampania "Soki i musy – witaminy w SMART formie” była finansowana z unijnego oraz krajowego budżetu, a także ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw, stanowiących wkład własny KUPS. Objęła ona pięć rynków: polski, czeski, litewski, rumuński i słowacki. Koszt kampanii wyniósł ok. 5 mln euro.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl