Były prezydent Gruzji o wydarzeniach z kwietnia 2010 roku: Lech Kaczyński został zamordowany!

Micheil Saakaszwili; Telewizja Republika

  

Nie ma takich wypadków, nie ma takich zbiegów okoliczności. Nie wierzę w takie rzeczy. Nie wierzę w tego typu przypadki. To było celowe działanie Putina i jestem pewien, że był bardzo zadowolony z tego co się wydarzyło – mówił o katastrofie z 10 kwietnia 2010 roku były prezydent Gruzji i przyjaciel śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Micheil Saakaszwili w specjalnym wywiadzie dla Telewizji Republika.

Na wielu płaszczyzna jest to kontynuacja polityki Lecha Kaczyńskiego którą rozpoczął w mniej więcej w roku 2005. Jego zamysłem było scementowanie przez Polskę krajów od Morza Bałtyckiego po Morze Czarne i Kaspijskie. Było to związane z połączeniem korytarza energetycznego, strategicznego sojuszu i wspólnej walki o niepodległość. Oczywiście z naturalnym liderem jest – Polską jako supermocarstwem w tym regionie Europy. Wy Polacy jesteście w klubie 12-15 państw, które uznają was nie tylko za największego sojusznika, ale także jako wzór w jakim kierunku mają się rozwijać. Myślę, że właśnie teraz Polska, szczególnie po ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych jest w wyjątkowej pozycji do kreowania nowych standardów i odgrywania roli lidera w regionie

- tłumaczył były gruziński przywódca, odnosząc się do projektu Międzymorza.

Czytaj też: Międzymorze staje się faktem. Tomasz Sakiewicz mówił o tym już w 2012 w Budapeszcie

Niemcy to wielki kraj, ale trzeba przyznać, że Polska także staje się ważnym graczem w Europie, a problem polega na tym, że Niemcy i Francja dalej traktują was jak jakiś mały kraj, który podchodzi do stolika bez prawa do własnego zdania. Przy stole siedzą wielcy gracze i tylko oni maja prawo głosu. Kiedy Polska zaczyna mówić – ktoś mówi: "nikt nie udzielił wam głosu". Dla tych dużych państw liczą się tylko Niemcy, Francja – może także Hiszpania czy Włochy, ale pozostałe kraje nie liczą się

- tłumaczył Saakaszwili.

Jeśli Niemcy budują rurociąg nad waszymi głowami, to jest to w interesie niemieckim, ale jeśli Polska chciałaby zrobić coś podobnego, to pojawiają się głosy, że to jest niezgodne ze wspólną polityka unijną. I tak to działa. Mamy być równi, ale faktycznie niektórzy są równiejsi, jak u Orwela. Myślę, że to nie będzie tak działać i w najbliższych latach Polska i jej interesy będą stopniowo coraz bardziej respektowane. Polska jest wzorcem dla krajów, w których sytuacja wewnętrzna jest skomplikowana, takich jak Ukraina, Białoruś, kraja bałtyckie czy kaukaskie. Kontakty tych krajów z Europą Zachodnią byłyby znacznie trudniejsze, gdyby Polska im nie pomagała

– dodał.

Były prezydent Gruzji wiele mówił też o roli śp. prof. Lecha Kaczyńskiego.

Kiedy go poznałem, kiedy usłyszałem co mówi i zobaczyłem jak się zachowuje, uświadomiłem sobie, że mam do czynienia z prawdziwym bohaterem. W 2008 roku przyjechał do Gruzji. Stanął na scenie w Tbilisi - mimo, że Putin bombardował kraj. Jego obecność była tam bardzo ważna, wszystko transmitowała telewizja, ale bardziej o jego odwadze przekonuje mnie historia, kiedy pojechaliśmy na linię frontu. To była jego inicjatywa - aby odwiedzić posterunek oddalony 40 minut od Tibilisi. Jechaliśmy kolumną, byliśmy odpowiednio oznaczeni z kogutami na dachu i tak dalej. Nagle pijani rosyjscy żołnierze otworzyli do nas ogień.  (...)

Wyszliśmy z samochodu, a wtedy oni zaczęli do nas strzelać. Widzieliśmy jak fruwają pociski, było po zmroku, ale było je widać. Moi ochroniarze byli wyszkoleni żeby zapewnić mi bezpieczeństwo. Kiedy rozległy się strzały, rzucili się na mnie i powalili mnie na ziemię. Zacząłem krzyczeć i spojrzałem w górę, a Lech Kaczyński stał wyprostowany. Wszyscy wokół leżeli, a kule latały bardzo blisko. On zawsze trzymał głowę wysoko i nawet lekko się uśmiechał. Samochody były oczywiście opancerzone, ale strzały rozległy się, kiedy byliśmy na zewnątrz. Niektórzy dziennikarze zauważyli to i pisali później, że Lech Kaczyński stał jak bohater. Jestem pewny że był bohaterem, nie bał się wrogów i z otwartą przyłbicą czekał na swój los, na swoją śmierć

- wspominał Micheil Saakaszwili.

Dwa dni przed swoim lotem do Smoleńska proponował mi żebym leciał z nim. Odpowiedziałem, że przecież Putin nie wpuści mnie do Rosji, to oczywiste. Lech mówił po prostu: "wejdź do mojego samolotu i polecimy razem"

- stwierdził, wspominając wydarzenia z 2010 roku.

Jednym z tematów rozmowy była katastrofa smoleńska.

Myślę, że była to zemsta Putina za Tbilisi za międzynarodowa aktywność Lecha Kaczyńskiego. Nie ma takich wypadków, nie ma takich zbiegów okoliczności. Nie wierzę w takie rzeczy. Nie wierzę w tego typu przypadki. To było celowe działanie Putina i jestem pewien, żeby był bardzo zadowolony z tego, co się wydarzyło. Oczywiście, można to potraktować jako akt wojny – celowe działanie do sprowadzenia katastrofy, obojętnie, czy samolot został zestrzelony, czy w inny sposób doprowadzono do wypadku – rezultat jest taki sam. Pewnych rzeczy się po prostu nie robi. Kiedy przylatuje prezydent, nie usuwa się wyposażenia lotniska. Pozostaje tyle niewyjaśnionych kwestii – co robiła kontrola lotów na lotnisku? W jakim stanie była aparatura? Przecież tak było, kiedy poprzez błędne dane aparatury naziemnej doprowadzono do katastrofy samolotu z prezydentem Mozambiku, gdzieś w Południowej Afryce. Jeśli ktoś wie jak to zrobić, to nie będzie z tym żadnego problemu, a Putin jest mistrzem w takich grach.

Dla mnie to oczywiste: Kaczyński był nie tylko zagrożeniem, ale był symbolem. Wtedy nie miał on siły militarnej, ale miał siłę symboliczną, wciąż był na stanowisku prezydenta. Dla Putina ukaranie swoich wrogów jest rzeczą absolutnie podstawową. Podobnie traktuje mnie. Próbuje mi zaszkodzić w każdym momencie, bo jeżdżę po wolnym świecie, spotykam się z ludźmi, rozmawiam z wami. Dla Putina to nie jest miły widok, bo jego wrogowie mają być albo martwi, albo przynajmniej martwi politycznie.  Kaczyński został zamordowany, ale z mojego punktu widzenia wciąż żyje - w sensie symbolicznym, w sensie tych rzeczy, które były dla niego ważne. Do dziś we wszystkich, a przynajmniej w większości gruzińskich domach pamięta się o Lechu Kaczyńskim. Jego rola w naszych przemianach w procesie otwarcia na Europę jest nie do przecenienia

 - stwierdził.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika,
Tagi

Wczytuję komentarze...

W "7x24" o konwencji PiS. „Cel jest jeden: chcemy kontynuować przebudowę i upodmiotowienie Polski”

/ PrtSc/ Republika

  

Pan premier otrzymał silny mandat do rządzenia Polską. Na konwencji padły kierunki programowe dotyczące szczegółowych propozycji na wybory do europarlamentu i wyborów parlamentarnych. Cel jest jeden: chcemy kontynuować przebudowę i upodmiotowienie Polski, żeby była państwem funkcjonującym sprawnie, państwem sprawiedliwym - mówił Zbigniew Gryglas (Porozumienie).

W Szeligach pod Warszawą odbyła się w sobotę konwencja Prawa i Sprawiedliwości, podczas której podsumowano dotychczasowe osiągnięcia rządu Zjednoczonej Prawicy i wskazano najważniejsze cele na przyszłość. 

[polecam:https://niezalezna.pl/250426-jaroslaw-kaczynski-nasza-partia-musi-sie-stac-do-konca-partia-marzen-polakow]

Konwencja stała się również punktem wyjścia dzisiejszego programu "7x24" Katarzyny Gójskiej. Na niej bowiem zapowiedziano, iż na przełomie stycznia i lutego ogłoszony zostanie program na kampanie do wyborów do europarlamentu oraz parlamentarnych.

[polecam:https://niezalezna.pl/250427-premier-mateusz-morawiecki-na-konwencji-pis-jestesmy-bijacym-sercem-europy]

Ryszard Czarnecki (PiS) przypomniał, że PiS, jak zawsze, "działa od ogółu do szczegółu".

Najpierw przedstawienie pewnych drogowskazów: europeizacja - tak, powinniśmy zarabiać tyle, ile nasi sąsiedzi zachodni. Przedstawimy propozycje budżetowe, które dadzą więcej pieniędzy Polakom. Chcemy, żeby wzrost gospodarczy był konsumowany nie przez elity, ale przez społeczeństwo

- mówił.

Jak poinformował, "trwają intensywne konsultacje premiera z panią minister finansów. Chcemy, żeby więcej pieniędzy dla Polaków spinało się, żebyśmy nie dawali niczego na kredyt, ale potrafili korzystać z dotychczasowych sukcesów. Chcemy, żeby wpływy ze wzrostu gospodarczego, który jest najlepszy w Europie, były odczuwalne przez Polaków".

Zdaniem Marcina Święcickiego (Platforma Obywatelska) sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

W budżecie jest ciasno, brakuje pieniędzy m.in. dla rolników za susze, inwestycje są mniejsze niż niż zaplanowano (...) Mierzeja Wiślana, jej przekop, będzie budowana przez 40 lat z takim budżetem, jak obecnie

- mówił. 

Na stwierdzenie o wzroście wynagrodzeń w policji i w oświacie stwierdził, że są dwie sprawy: "w takiej dobrej koniunkturze powinna być nadwyżka, po drugie notujemy spadek w inwestycjach".

Tomaszowi Rzymkowskiemu (Kukiz'15) w wystąpieniu premiera Morawieckiego brakowało "tego, czego ja oczekuję, m.in. obniżki podatków".

Bardziej charyzmatyczny był minister Jarosław Gowin. Problem realny to kolejne grupy zatrudnione m.in. w sektorze sprawiedliwości. chodzące na zwolnienia L4

- stwierdził.

Paweł Rabiej (Nowoczesna) wykazywał, że "dobra koniunktura to zasługa pracy Polaków, a nie rządu. U premiera Mateusza Morawieckiego było dużo krzyku: tak krzyczy ktoś, kto się boi, tonie. PiS traci siłę, stąd taka reakcja". 

Natomiast Marek Sawicki (PSL) wykazywał, iż "to, co mnie zadziwia w wystąpieniach premiera - są coraz głośniejsze i pytanie, co chce zagłuszyć i zakrzyczeć".

Czy protest rolników, niewypłacenie środków na suszę, czy wykorzystanie funduszy europejskich w kwestii pomoru świń, czy holdingu gospodarczego. Zamiast narodowego holdingu polskiego powstanie chiński pod patronatem polskiego rządu. Kwestia KNF i zamieszania wokół SKOK nie jest wyjaśniana

- stwierdził i przypomniał: "proponujemy, żeby Prawo i Sprawiedliwość włączyło się w nasz pomysł emerytury bez podatku".

Natomiast Zbigniewa Gryglasa (Porozumienie) i sobotnia konwencja, i głosowanie nad votum zaufania, uczyniło jedno: "wychodzimy jako Zjednoczona Prawica wzmocnieni".

Pan premier otrzymał silny mandat do rządzenia Polską. Na konwencji padły kierunki programowe dotyczące szczegółowych propozycji na wybory do europarlamentu i wyborów parlamentarnych. Cel jest jeden: chcemy kontynuować przebudowę i upodmiotowienie Polski, żeby była państwem funkcjonującym sprawnie, państwem sprawiedliwym

- dodał. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl