Skandaliczne słowa „króla Europy”. Internauci wyłapali pewne gesty Tuska

Donald Tusk; Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

Przyszłość europejska Polski staje dziś pod znakiem zapytania, rozumiem emocje Polaków, którzy niepokoją się czy o sądy, czy o przyszłość Polski w UE - mówił dziś po wyjściu z prokuratury szef Rady Europejskiej Donald Tusk. W ten sposób po raz kolejny dał wyraz zaangażowaniu w polityczną walkę w kraju. Tymczasem internauci dostrzegli kilka znaczących szczegółów.

Tusk po ponad ośmiu godzinach opuścił gmach Prokuratury Krajowej, gdzie zeznawał jako świadek w śledztwie w sprawie nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.

Były premier podkreślił, że współodpowiada za "europejską drogę Polski", a dzieją się "bardzo, bardzo złe rzeczy".

Przyszłość europejska Polski staje dziś pod znakiem zapytania. Rozumiem emocje Polaków, którzy niepokoją się czy o sądy, czy o przyszłość Polski w UE. Z drugiej strony bardzo bym chciał, by kwestie przeszłości, kwestie Smoleńska, nie były tym, co odbierze ludziom pozytywną energię, tą do przodu

- powiedział.

Tusk był też pytany przez dziennikarzy o słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że skoro w 2010 r. "zakazano rodzinom otwierania trumien, to musiały być jakieś przyczyny".

A przyczyny były takie, że obawiano się wybuchu skandalu, bo obciążyłby one stosunki polsko-rosyjskie. Utrzymywanie za wszelką cenę dobrych stosunków – mimo tak strasznego wydarzenia – miało służyć temu, żeby Donald Tusk został kimś bardzo ważnym w Unii Europejskiej

- powiedział prezes PiS.

Wtedy nie było jeszcze rozstrzygnięte, czy chodzi o funkcję przewodniczącego Rady czy przewodniczącego Komisji, co jest ważniejszym stanowiskiem

- tłumaczył Jarosław Kaczyński.

Ja aż tak strategicznego zmysłu, jak pan Kaczyński, nie mam i planowanie pięć lat do przodu każdego kroku politycznego jest poza moim zasięgiem; gdyby nie bardzo poważny kontekst tej sprawy, to właściwie mógłbym parsknąć śmiechem. Znam pana Kaczyńskiego już dziesiątki lat i jego obsesje dotyczące konspiracji, spisków, znam bardzo dobrze, a dzisiaj także bardzo dotkliwie. Więc traktujcie to państwo raczej jako objaw pewnej obsesji, a nie jakąś logiczną, sensowną analizę polityczną

- oświadczył Tusk.

Internauci zwrócili uwagę, że przewodniczący RE wymieniał nazwisko prezesa PiS wiele razy.

Nie mogę wykluczyć żadnego scenariusza

- tak Tusk odpowiedział na pytanie, czy liczy się z zarzutami prokuratorskimi.

To, co widzę w oczach pana prezesa, i jego akolitów, to z całą pewnością jest to jakaś wielka namiętność, której finałem, czy której przedmiotem jest atak na mnie

- dodał. Według Tuska przesłuchanie przebiegało w "bardzo kulturalnej atmosferze".

Nie biją, nie, nie, jeszcze nie

- dodał.

Zwrócono też uwagę na pewien szczegół - dłonie bylego premiera:

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, twitter.com

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Papież wrócił do Watykanu

/ fot. giampieropilia/pixabay.com

Po pięciodniowych rekolekcjach wielkopostnych Ojciec Święty powrócił do Watykanu. Odbywały się one w miasteczku Ariccia pod Rzymem. Piątek jest z jego inicjatywy dniem postu i modlitwy w intencji pokoju na świecie.

Szczególną intencją tego dnia jest pokój w Sudanie Południowym, Kongu i w Syrii 
– powiedział Franciszek na zakończenie rekolekcji w domu kościelnym w Ariccii. Papież podziękował prowadzącemu rekolekcje księdzu Jose Tolentino de Mendonca z Portugalii.

Zwracając się do kaznodziei, podkreślił: „Dziękujemy za to, że przypomniałeś nam, że Kościół nie jest klatką dla Ducha Świętego”.

Dziękuję za wezwanie do otwarcia się bez lęku, bez surowości, by być łagodnymi w Duchu, a nie zmumifikowanymi w naszych strukturach, które nas zamykają 
– mówił Franciszek, którego słowa przytoczyło watykańskie biuro prasowe.

Do Watykanu papież powrócił z kardynałami autokarem.

Od początku swego pontyfikatu Franciszek wyjeżdża na rekolekcje z Watykanu zgodnie ze zwyczajem jezuitów, by czas ten spędzić poza miejscem zamieszkania i posługi.

Nawiązaniem do dnia postu i modlitw są słowa papieża zamieszczone na jego profilu na Twitterze: „Nasz Ojciec Niebieski zawsze wysłuchuje swych dzieci, które w cierpieniu wołają do Niego. Ofiarujmy dziś Panu Dzień modlitwy i postu w intencji pokoju”.

W Watykanie zapowiedziano, że w sobotę papież przyjmie na audiencji ofiary prześladowań: chrześcijankę z Nigerii, która przez dwa lata była więziona przez islamską organizację terrorystyczną Boko Haram, a także męża Asi Bibi, skazanej na karę śmierci za bluźnierstwo chrześcijanki, przebywającej od dziewięciu lat w więzieniu w Pakistanie.

W sobotnie popołudnie wezmą oni udział w ceremonii podświetlenia Koloseum na symbolizujący krew czerwony kolor w hołdzie dla prześladowanych chrześcijan.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl