Ależ on musi nienawidzić Trumpa. Ten wywiad tylko to potwierdza

Martin Schulz; Filip Błażejowski/Gazeta Polska

redakcja

Kontakt z autorem

Kandydat SPD na kanclerza Niemiec Martin Schulz powiedział w wywiadzie dla "Spiegla", że jako szef rządu lepiej poradzi sobie z prezydentem USA Donaldem Trumpem niż Angela Merkel. Trump stanowi jego zdaniem ryzyko zarówno dla Ameryki, jak i dla całego świata.

Było dla mnie jasne, że bogobojna atmosfera Białego Domu nie ucywilizuje Trumpa. Nie sądziłem jednak, że możliwy jest aż tak bezwzględny nepotyzm, z jakim uprawia on politykę, stawiając siebie i swoją rodzinę ponad prawem

- powiedział Schulz w rozmowie, która ukazała się dziś w wydaniu internetowym tygodnika.

Odnosząc się do zwyczaju prezydenta USA, by komunikować o decyzjach na portalach społecznościowych, Schulz powiedział: "redukowanie polityki do tweetów uważam za niebezpieczne".

Trump stanowi ryzyko dla swojego kraju i dla świata

- ocenił niemiecki socjaldemokrata.

Czytaj też: Trump uderzył sankcjami m.in. w Nord Stream 2! Nasze MSZ zadowolone, Putin i Merkel mniej

Trump uważa, że polityka jest jarmarcznym ringiem bokserskim. To nie jest prawdą, lecz czasami w polityce trzeba mówić prosto z mostu. Uważam, że jestem w tym lepszy niż (obecna kanclerz) pani Merkel

- powiedział Schulz "Spieglowi".

Wyjaśnił, że wzorem jest dla niego były kanclerz Gerhard Schroeder. Przypomniał, że dokładnie 15 lat temu polityk SPD sprzeciwił się przystąpieniu Niemiec do amerykańskiej interwencji przeciwko Irakowi.

Kandydat SPD powiedział, że jako kanclerz zająłby wobec Trumpa postawę "tak jednoznaczną, jak tylko byłoby to możliwe".

"Szef niemieckiego rządu ma do tego nie tylko prawo, lecz także obowiązek"

- podkreślił.

Wybory do Bundestagu odbędą się 24 września. W sondażach SPD wyraźnie przegrywa z partiami chadeckimi CDU i CSU. Przewaga partii Merkel dochodzi do 17 pkt proc.

Źródło: PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Rosja wycofuje się z Syrii

Rosja wycofuje się z Syrii

Będą nowe loty na Księżyc. Trump wznawia…

Będą nowe loty na Księżyc. Trump wznawia…

Senacka komisja za nowelizacją ustawy o KRS

Senacka komisja za nowelizacją ustawy o KRS

Ewa Błaszczyk laureatką nagrody im.…

Ewa Błaszczyk laureatką nagrody im.…

„PiS załatwi wiele problemów, które…

„PiS załatwi wiele problemów, które…

Miarka się przebrała. Po zamachu Trump chce zaostrzenia przepisów imigracyjnych

/ Flickr.com

Donald Trump oświadczył, że wczorajszy nieudany zamach terrorystyczny w Nowym Jorku potwierdza konieczność reformy przepisów imigracyjnych, które umożliwiają wjazd do USA "zbyt wielu niebezpiecznym ludziom". Prezydent Stanów Zjednoczonych podkreślił, że tego rodzaju system jest "nie do pogodzenia z bezpieczeństwem narodowym".

W opublikowanym oświadczeniu Trump wskazał, że sprawca zamachu, zidentyfikowany jako pochodzący z Bangladeszu 27-letni mieszkaniec Brooklynu Akayed Ulfah, przyjechał do Stanów Zjednoczonych dzięki systemowi tzw. "migracji łańcuchowej" umożliwiającej przyjazd członkom rodzin osób już mieszkających w USA.

CZYTAJ WIĘCEJ: Policja ujawniła tożsamość zamachowca! To imigrant z Bangladeszu próbował wysadzić się w powietrze

Prezydent podkreślił, że tego rodzaju system jest "nie do pogodzenia z bezpieczeństwem narodowym" Stanów Zjednoczonych i zaapelował do Kongresu o jego zniesienie. Zdaniem Trumpa, ostatni zamach po raz kolejny potwierdził słuszność jego kontrowersyjnej propozycji zakazu wjazdu do USA określonym kategoriom osób.

Trump wyraził też przekonanie, że osoby skazane za akty terroru "zasługują na najsurowsze kary dozwolone przez prawo, w tym w uzasadnionych przypadkach na karę śmierci".

Na konieczność pilnej reformy "zbankrutowanej polityki imigracyjnej" wskazał także prokurator generalny i szef resortu sprawiedliwości Jeff Sessions. Jego zdaniem pierwszeństwo przed krewnymi obywateli USA powinny mieć osoby "o wysokich kwalifikacjach, wykształcone i mówiące po angielsku".

W podobnym duchu wypowiadała się rzeczniczka Białego Domu Sarah Huckabee.

W poniedziałkowym zamachu w podziemnym pasażu w pobliżu Times Square zostały ranne trzy osoby, w tym sprawca, który odniósł najpoważniejsze obrażenia. Został aresztowany i przesłuchany.

Sprawca miał przymocowaną do ciała tzw. bombę rurową domowej roboty. Prawdopodobnie eksplodowała zbyt wcześnie kiedy w pobliżu nie było wielu osób, dzięki czemu nie było więcej ofiar.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl