Pijany turysta pobił ratowników medycznych

/ pl.wikipedia.org

Prokuratura Rejonowa w Gryficach nadzoruje postępowanie ws. agresywnego turysty, który pobił ratowników medycznych i zniszczył karetkę w Trzęsaczu (Zachodniopomorskie) – poinformowała szczecińska prokuratura. Mężczyzna w chwili zatrzymania miał 2,5 promila alkoholu we krwi.

"Przed północą z wtorku na środę pogotowie otrzymało zgłoszenie o nieprzytomnym mężczyźnie leżącym na drodze w Trzęsaczu. Zespół, który przybył na miejsce, zbadał pacjenta, a następnie przeniósł go do karetki. Podczas transportu do szpitala w Gryficach mężczyzna odzyskał przytomność i zaczął agresywnie się zachowywać"

- poinformowała rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Elżbieta Sochanowska.

Według relacji ratowników, pacjent miał ich znieważać, uderzać pięścią, rozpinać pasy i wyrywać się z noszy, a także rozbijać sprzęt medyczny. "Mimo starań nie udało się okiełznać mężczyzny. Kierownik zespołu ratownictwa pojął decyzję o wezwaniu policji. Po przybyciu funkcjonariuszy udało się umieścić pacjenta ponownie na noszach i odwieźć go do szpitala" - wyjaśniła Sochanowska. Turysta miał w wydychanym powietrzu 2,5 promila alkoholu.

"Jeden z ratowników doznał stłuczenia obręczy barkowej i klatki piersiowej, drugi zaś stłuczenia odcinka lędźwiowego kręgosłupa i prawego stawu ramiennego. Mężczyzna uszkodził drzwi karetki oraz obudowę defibrylatora. Szkody szacowane są na blisko 3 tys. zł"

- dodała.

Z ustaleń policji wynika, że 37-letni mężczyzna to turysta z województwa dolnośląskiego. Jak poinformowała rzeczniczka zachodniopomorskiego pogotowia ratownicy złożyli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Pogotowie jest w trakcie składania wniosku o ściganie i ukaranie sprawcy.

Prokuratura prowadzi czynności wyjaśniające zdarzenie, ze względu na dobro śledztwa nie informuje o jego szczegółach - powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Joanna Biranowska-Sochalska. Potwierdziła, że mężczyzna został zatrzymany. 

Źródło: RMF FM, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Skutki przejścia orkanu Fryderyka nad Polską. Tysiące odbiorców bez prądu

/ Piotr Łuczuk / niezalezna.pl

Z najnowszych informacji na temat skutków przejścia orkanu Fryderyka nad Polską wynika, że o godz. 6 rano bez prądu pozostawało nadal jeszcze 29 178 odbiorców, najwięcej w województwie wielkopolskim. Dane te potwierdza Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. W ciągu ostatniej doby strażacy interweniowali 673 razy - poinformował z kolei rzecznik Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak.

W Europie w wypadkach wywołanych przez orkan zginęło co najmniej osiem osób, w tym pięć w Niemczech i dwie w Holandii. W Holandii z powodu podmuchów wiatru przewróciło się 66 ciężarówek, co jest rekordem od 1990 roku. Niemieckie koleje państwowe (Deutsche Bahn) ze względów bezpieczeństwa na cały dzień wstrzymały kursy pociągów dalekobieżnych w całym kraju. W ciągu dnia nie kursowały superszybkie pociągi Thalys łączące Francję, Belgię, Holandię i Niemcy.

Na zamieszczanych w internecie nagraniach, internauci ukazują siłę żywiołu:

 

Z najnowszych informacji Rządowego Centrum Bezpieczeństwa wynika, że wszystkie główne linie kolejowe są obecnie przejezdne. Lotniska funkcjonują bez zakłóceń. Wszystkie drogi krajowe są przejezdne, choć występują miejscowe utrudnienia.

W związku z przejściem nad Polską orkanu zwołano nadzwyczajną odprawę z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego z szefami poszczególnych służb na temat aktualnej sytuacji pogodowej po przejściu nad Polską orkanu Fryderyka.

Jak poinformował rzecznik PSP w ciągu doby strażacy interweniowali 673 razy, 475 z tych interwencji było związanych z wiatrem, a 198 z opadami śniegu. Najwięcej interwencji miało miejsce na Dolnym Śląsku - 230, w woj. śląskim - 60, i w lubuskim - 54.

Frątczak zaznaczył, że interwencje związane są przede wszystkim „z usuwaniem setek połamanych i powalonych drzew”.

- Wiatr uszkodził 65 budynków, w tym 45 budynków mieszkalnych – powiedział rzecznik PSP.

Najpoważniejsze zdarzenie miało miejsce w czwartek wieczorem w województwie dolnośląskim, gdzie został zerwany dach z domu wielorodzinnego, nikomu nic się nie stało.

Tylko w czwartek w działaniach ratowniczych w całej Polsce brało udział 3 781 strażaków. Z najnowszych informacji wynika, jednak, że dziś „sytuacja się stabilizuje”.

Z informacji podanych na Twitterze przez dyrektora Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Marka Kubiaka, o godz. 6 rano - bez prądu było 29 178 odbiorców; najwięcej w woj. wielkopolskim - 12 tys., łódzkim - 5,1 tys., śląskim 4,8 tys.


- Trwa usuwanie awarii. Wszystkie główne linie kolejowe są przejezdne. Lotniska funkcjonują bez zakłóceń. Wszystkie drogi krajowe są przejezdne, choć występują miejscowe utrudnienia - podał Kubiak.



 

 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl