Jastrzębie-Zdrój: pobito... ratownika medycznego

/ Karol Szadkowski (AMZ Kutno); creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

redakcja

Kontakt z autorem

Ratownik Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach został pobity w Jastrzębiu-Zdroju. Pogotowie wezwano do 30-latka, który leżał na ulicy. Podczas badania stał się agresywny, jednego z ratowników dotkliwie pobił. Prawdopodobnie wcześniej brał dopalacze.

Kierownictwo Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego ma nadzieję na przykładne ukaranie sprawcy. Przypomina, że ratownicy medyczni wykonujący swe czynności - zgodnie z Ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym - mają status funkcjonariusza publicznego.

Jednocześnie Państwowa Inspekcja Sanitarna akcentuje, że problem narkotyków, w ich coraz to nowszych odmianach, jest wciąż aktualny. Co roku pojawiają się nowe substancje lub ich mieszanki, określane najczęściej, jako „dopalacze”, których zażywanie – poprzez działanie na ośrodkowy układ nerwowy – jest niebezpieczne dla zdrowia i życia.

Jak podało biuro prasowe Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego, ratownicy tej służby zostali w niedzielę po południu wezwani do ok. 30-letniego mężczyzny, który leżał na jastrzębskiej ul. Miodowej. Podczas próby badania pacjent stał się agresywny - zaczął ratowników odpychać, szarpać, potem kopać i bić. Jeden z ratowników został uderzony w głowę i twarz oraz mocno kopnięty w nogę.

Do agresywnego mężczyzny została wezwana policja, która go obezwładniła i zatrzymała. Według służb pacjent prawdopodobnie był po zażyciu dopalaczy.

Wskutek ataku mężczyzny jeden z ratowników mocno ucierpiał. Trafił do szpitala, gdzie stwierdzono u niego skręcenie stawu skokowego i uraz kości jarzmowej. Nie ma potrzeby hospitalizacji, jednak przez kilka najbliższych tygodni ratownik będzie na zwolnieniu lekarskim.

To kolejna w ostatnich miesiącach napaść na ratownika Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego. Wcześniej do ataków doszło m.in. w Katowicach, Zabrzu i Chorzowie. W tym ostatnim przypadku sprawca został już ukarany. W maju br. sąd skazał go na pół roku więzienia.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Marcin P. przed komisją śledczą. „Jest…

Marcin P. przed komisją śledczą. „Jest…

Rusza akcja „Silent Hero”. Johnny Daniels…

Rusza akcja „Silent Hero”. Johnny Daniels…

Złota Piłka dla Ronaldo. Portugalczyk…

Złota Piłka dla Ronaldo. Portugalczyk…

Krytycznie o Domu Historii Europejskiej.…

Krytycznie o Domu Historii Europejskiej.…

Nie ma przywilejów dla byłych SB-ków.…

Nie ma przywilejów dla byłych SB-ków.…

Rada UE pomimo sprzeciwu Polski i Węgier przyjęła stanowisko ws. pracowników delegowanych

/ Mediamodifier; pixabay.com / Creative Commons CC0

Rada Unii Europejskiej przyjęła stanowisko ws. pracowników delegowanych przy sprzeciwie m.in. Polski i Węgier. Polska chciała, żeby dyrektywa nie odnosiła się bezpośrednio do transportu, jednak nie znalazło się to ostatecznie w propozycji Rady.

W Luksemburgu odbyło się posiedzenie Rady UE z udziałem ministrów krajów członkowskich ds. zatrudnienia w sprawie nowelizacji dyrektywy o pracownikach delegowanych. Kraje próbowały znaleźć kompromis w sprawie jej zapisów. Ostatecznie dokumentu nie poparły Polska, Węgry, Litwa i Łotwa. Od głosu wstrzymały się Wielka Brytania, Irlandia i Chorwacja.

Zgodnie z przyjętym stanowiskiem, państwa będą miały trzy lata na wdrożenie nowych przepisów od momentu, gdy zaczną obowiązywać, a firmy będą mieć 4 lata na dostosowanie się od nich.

Okres delegowania ustalono na 12 miesięcy, przy czym będzie można wystąpić w określonych przypadkach o dodatkowe 6 miesięcy.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl