niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
25 maja 2016

Rodowód szpiega

Dodano: 29.11.2011 [15:47]
Żeby zrozumieć błyskotliwą karierę Gromosława Czempińskiego w III RP, trzeba odwołać się do jego służby w PRL. To zdobyte wówczas cenne kontakty biznesowe zaowocowały lukratywnymi kontraktami w końcu lat 90., dzięki którym stał się jednym z najbardziej majętnych ludzi w Polsce. Na próżno szukać jednak jego nazwiska na liście najbogatszych rodaków – stan jego majątku jest głęboką tajemnicą, podobnie jak akta Gromosława Czempińskiego, które trafiły do zbioru zastrzeżonego w Instytucie Pamięci Narodowej.

Wprawdzie dokumenty dotyczące przebiegu służby Gromosława Czempińskiego są niedostępne, to jednak zachowały się inne archiwa, które bezpośrednio lub pośrednio dotyczą byłego szefa Urzędu Ochrony Państwa. Obraz, który się z nich wyłania, zdecydowanie różni się od tego, które przedstawiają prorządowe media.

Rodzinna tradycja

„Urodzony tuż po wojnie – 12 października 1945 r. chłopak ukończył w 1970 r. studia Wyższej Szkołę Ekonomicznej w Poznaniu. Wtedy zwróciły na niego uwagę służby” – napisał ostatnio „Newsweek”, przedstawiając sylwetkę generała Czempińskiego w związku z aferą łapówkarską.

Ta historia jest powtórzona za innymi mediami: błyskotliwy student złowiony przez służby i skierowany do szkoły peerelowskiego wywiadu, który jest przedstawiany jako „elita służb”.

W rzeczywistości historia wstąpienia Gromosława Czempińskiego do Służby Bezpieczeństwa, a później wywiadu, jest banalnie prozaiczna. Jego ojciec Mieczysław Czempiński, działacz PPR, a później PZPR, zgłosił się na ochotnika do Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Jak podkreślali przełożeni – wybitny pracownik operacyjny zwalczający wrogie siły Polski Ludowej był pasjonatem lotnictwa (zamiłowanie to udzieliło się później starszemu synowi Gromosławowi).

W opiniach służbowych podkreślano, że Mieczysław Czempiński zasłużył się w „zwalczaniu band reakcyjnego podziemia”. Sam zainteresowany wykazywał jako swoje zasługi „czynny i bezpośredni udział w walkach ze zbrojnym podziemiem na terenach powiatów: obornickiego – banda „Tarzana” i „Norwida”, powiatu nowotomyskiego – WSGO „Warta” i banda „Szefa Czesia”, kościańskiego – banda „Kościuszki”, kępińskiego – banda „Otta” i „Waldemara” oraz wielu innych grup zbrojnych działających na terenie powiatów Ostrowa, Krotoszyna, Gniezna i Poznania, a w 1951 r. na terenie powiatu włodawskiego przeciwko bandzie „Żelaznego” – pisał do kierownictwa SB kpt Mieczysław Czempiński w październiku 1970 r.

Warto przypomnieć, że ppor. Edward Taraszkiewicz „Żelazny”, o którym w raporcie pisał Czempiński senior, to żołnierz WiN, który zginął w zasadzce urządzonej przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Trzy lata wcześniej – 6 listopada 1948 r. – w obławie MBP zginęli żołnierze „Żelaznego”: Henryk Wybranowski „Tarzan” i Jan Torbicz „Łoś”. Żona „Łosia” została wtrącona do więzienia, a jej sześcioletnia córeczka trafiła pod opiekę dziadka. O swoim udziale w walkach z „bandą Tarzana” z dumą pisał w raportach do przełożonych Mieczysław Czempiński.

W dokumentach IPN znajduje się świadectwo z Kursu Inspektorów Departamentu I (wywiadu) MSW, który Mieczysław Czempiński ukończył 7 czerwca 1957 r.

„W czasie pobytu w Dwuletniej Szkole Dep I. był słuchaczem grupy terytorialnej niemieckiej. Przedmiotów operacyjnych uczył się dobrze. Teorię wywiadu opanował dobrze. Technikę operacyjną opanował bardzo dobrze” – czytamy w charakterystyce Mieczysława Czempińskiego. Po ukończeniu kursu wywiadu został on skierowany przez kierownictwo MSW do pracy w Zarządzie Głównym Aeroklubu Polskiego i został kierownikiem Aeroklubu Poznańskiego.

Z Kiejkut na Zachód

Idąc szlakiem rodzinnej tradycji, Gromosław Czempiński wzorem ojca przeszedł szkolenie w szkole wywiadu. Był pierwszym rocznikiem w nowo powstałym Ośrodku Kształcenia Kadr Wywiadu w Kiejkutach. Ośrodek podlegał Departamentowi I, który był częścią Służby Bezpieczeństwa. Warto o tym przypominać, ponieważ byli funkcjonariusze wywiadu PRL kreują się na oficerów, którzy z SB nie mieli nic wspólnego. Przeczą temu dokumenty – każdy funkcjonariusz wywiadu i kontrwywiadu musiał ukończyć szkołę Służby Bezpieczeństwa.

Po szkoleniu w Kiejkutach przyszły szef UOP wyjechał do USA.

„Jako agent służb PRL w USA Gromosław Czempiński szczególnie uważnie obserwował działalność »polonijnego kleru«. W 1976 r. w raportach dla warszawskiej centrali SB opisywał wizytę abp. Karola Wojtyły w Ameryce. Czempiński był faktycznie rezydentem Departamentu I MSW, który przyjął kryptonim operacyjny »Roy«. Posługiwał się nim w korespondencji z centralą Departamentu I MSW. Szpiegował Amerykanów, polskich emigrantów, Polonię i Kościół katolicki. Na ślady tej działalności natrafiłem przed laty w Ośrodku Dokumentacji Wychodźstwa Polskiego w Pułtusku, gdzie przechowywano akta powiązanego ściśle z wywiadem Towarzystwa Łączności z Polonią Zagraniczną Polonia, które w latach 1955–1990 prowadziło dość przemyślaną działalność dezintegracyjną wobec wychodźstwa i Polonii (…). »Roy« starał się śledzić poczynania Wojtyły. Wyraźnie zaniepokojony charyzmą krakowskiego kardynała, informował centralę w Warszawie, że polscy biskupi »z kard. Wojtyłą na czele od początku swego pobytu w USA na różnego rodzaju spotkaniach, rozmowach itp. gloryfikowali działalność i znaczenie Ligi Katolickiej, znanej ze swej prawicowej, skrajnie reakcyjnej politycznie działalności«” – pisał dwa lata temu w „Rz” historyk dr Sławomir Cenckiewicz.

Czempiński musiał opuścić USA, ponieważ został zdemaskowany – jego kolega, por. Andrzej Kopczyński, przeszedł na stronę Amerykanów i ujawnił nazwiska rezydentów wywiadu PRL pracujących na Zachodzie.

Kolejnym ważnym etapem była praca Czempińskiego w Szwajcarii. Stamtąd donosił na Światową Radę Kościołów. Pracując oficjalnie jako I sekretarz Stałego Przedstawicielstwa PRL przy Biurze ONZ w Genewie, poznał młodego, zdolnego ekonomistę Andrzeja Olechowskiego.

„Olechowski przyznał, że współpracował z wywiadem. Rzeczywiście był on kontaktem operacyjnym Wydziału X Departamentu I MSW o pseudonimie Must (wcześniej, o czym mało wiadomo, miał pseudonim Tener, nr ewidencyjny 9606). Pracownikiem tego samego pionu SB był Czempiński” – stwierdził dr Cenckiewicz w artykule „Czempiński – nieznane życie tenora”.

Znajomi z Poznania

Z rodzinnego miasta początek biorą znajomości Gromosława Czempińskiego, które zaważyły na jego karierze najpierw w służbach specjalnych PRL a później w biznesie.

W latach 60. w Poznaniu Gromosław Czempiński poznał Jana Kulczyka, syna biznesmena Henryka Kulczyka działającego głównie w Republice Federalnej Niemiec. Henryk Kulczyk, według dokumentów służb specjalnych PRL, został pozyskany do współpracy z SB w 1961 r., a w latach 70. przekazany na nieformalny kontakt Departamentu I MSW. Według dokumentów IPN Henryk Kulczyk przekazał służbom specjalnym PRL pisemne informacje m.in. na temat środowiska działających w Niemczech polskich przedsiębiorców.

Służby specjalne PRL interesowały się także Janem Kulczykiem i jego siostrą Marią – sprawa o kryptonimie Kloda została zamknięta w 1989 r. przez Henryka Jasika, dyrektora I Departamentu.

Jasik to dobry znajomy Gromosława Czempińskiego jeszcze z czasów poznańskich. W wywiadzie pracował od 1970 r. Sześć lat później został oddelegowany do RFN, gdzie przebywał do 1980 r. W wywiadzie PRL pracował do samego końca, a później – podobnie jak Gromosław Czempiński – przeszedł do UOP.

Całość artykułu Doroty Kani w najbliższym wydaniu tygodnika "Gazeta Polska"
Autor: 
Dorota Kania
Źródło: 
Gazeta Polska
Rodowód szpiega - niezalezna.pl
foto: Wojtek Stein/PAP
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

No i koniec z wybielaniem całej ubecji czy to wywiad mielecja pełolicja sb ub co za różnica zło jest było i będzie złem doputy do puki się nie oczyści samo z win przed narodem ale oni nie chcą! i tu jest bagno z którego musimy wyjść najpierw oczyścić stajnie augiasza=putina!

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl