Ziobro: szkodliwy pomysł likwidacji prokuratur

Wstępnej listy prokuratur rejonowych przeznaczonych do likwidacji należy spodziewać się w październiku, na razie jednak nic nie jest przesądzone, trwają analizy w tej sprawie - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej prok. Mateusz Martyniuk.

„Pomysł jest co najmniej zdumiewający. Gdyby w ślad za tym szły propozycje profesjonalizacji prokuratury, specjalizacji działań prokuratorów to można byłoby się zastanawiać nad jakąś koncepcją. Natomiast jeżeli chodzi o czystą likwidację wydaję się, że jest to zdumiewająca koncepcja" - specjalnie dla niezalezna.pl komentuje sprawę europoseł Zbigniew Ziobro.

Plany likwidacji prokuratur krytykuje Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP (ZZPiPP), według którego jedynym powodem zmian są kwestie finansowe. "Oszczędności będą jednak pozorne" - ocenił prok. Jacek Skała z ZZPiPP. Dodał, że 4 października przedstawiciele związku podczas rozmów w Prokuraturze Generalnej będą przekonywali do rezygnacji z tych planów.

"Argumentem mogą być kwestie związane z lepszym funkcjonowaniem prokuratur, tak aby były wolne od lokalnych układów, żeby były większe i wtedy działały bardziej profesjonalnie, pozwalając na większą specjalizację prokuratorów, którzy w niej są zatrudnieni. A jeżeli chodzi o tylko o oszczędności, to jest śmieszny argument, niepoważny i szkodliwy" - powiedział w rozmowie z dziennikarzem niezalezna.pl Zbigniew Ziobro

Według Skały małe prokuratury rejonowe są jednak "kapitałem państwa prawa na prowincji" i jeśli znikną, wpłynie to de facto na osłabienie państwa. Ponadto, jak dodał, Prokuratura Generalna nie bierze pod uwagę kosztów dojazdów blisko 400 prokuratorów i pracowników z likwidowanych prokuratur do większych jednostek, gdzie zostaną przeniesieni. Kolejne koszty pociągną za sobą - jak zaznaczył Skała - m.in. dłuższe dojazdy prokuratorów do prowincjonalnych sądów, a także utrudnione kontakty z lokalną policją.

"Zdajemy sobie sprawę, że w systemie jest mało środków finansowych, ale najpierw trzeba ograniczać struktury, które nie prowadzą śledztw, tylko np. zajmują się nadzorem, w prokuraturach wyższego rzędu" - powiedział Skała.

Wydatki na prokuraturę przewidziane w projekcie ustawy budżetowej na 2012 r. zbliżone są do tegorocznych i określone na poziomie 1,734 mld zł. Zdaniem prokuratorów mogą okazać się niewystarczające. W tegorocznym budżecie wydatki te określono na poziomie 1,725 mld zł. ZZPiPP już wcześniej zwracał uwagę, że przed reformą w prokuraturze i rozdzieleniem funkcji ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego w przypadku wyczerpania środków dla prokuratury dodatkowe kwoty były przenoszone przez ministra na przykład z środków dla sądownictwa. Teraz nie jest to już możliwe.

Z przedstawionego w marcu sprawozdania prokuratora generalnego z ostatniego roku działalności prokuratury wynika, że w ramach powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury funkcjonuje - poza Prokuraturą Generalną - 11 prokuratur apelacyjnych, 45 prokuratur okręgowych wraz z dwoma ośrodkami zamiejscowymi oraz 356 prokuratur rejonowych wraz z sześcioma ośrodkami zamiejscowymi.

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Ten problem dotyczy prawie wszystkich osób po czterdziestce

/ pixabay.com

Niemal każda osoba zbliżająca się do 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. Większość narzeka na rozmazujący się tekst i źle widzi z bliskiej odległości. Odpowiada za to prezbiopia, czyli naturalne zmiany w układzie wzrokowym, które zachodzą wraz z wiekiem. Na tę przypadłość cierpi ok. 10 mln Polaków, przeważnie jednak nie wiedzą, w jaki sposób można ją korygować.

– Z badań wynika, że prawie wszyscy po 40 roku życia mają problemy ze wzrokiem, tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Najczęściej objawia się to w postrzeganiu drobnych elementów w bliży – obraz zaczyna się rozmazywać, a w późniejszym okresie jest w ogóle niemożliwy do obserwacji 

- wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Paweł Szczerbiński, optyk optometrysta, ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez PBS, 98 proc. osób powyżej 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. To niemal połowa społeczeństwa. Odpowiada za to prezbiopia, czyli efekt naturalnych zmian układu wzrokowego, które zachodzą wraz z wiekiem. Mogą o niej świadczyć problemy z czytaniem z bliskiej odległości, rozmazany obraz czy trudności z widzeniem po zmroku.

– Prezbiopia to problem z postrzeganiem drobnych elementów, druku, tekstu, jakimkolwiek przedmiotem, który znajduje się w bliży. Fachowo mówiąc, jest to problem akomodacji – tracimy możliwość akomodowania w taki sposób, żeby te drobne elementy mogły być dla nas widoczne – tłumaczy Paweł Szczerbiński.

Większość za problemy ze wzrokiem obwinia zbyt długą pracę przed komputerem, jednak prezbiopia dotyka wszystkie osoby w grupie 40+. Przyczyną jest coraz mniej sprężysta soczewka, czyli naturalne zjawisko, które pojawia się wraz z wiekiem. Mniej sprawne stają się mięśnie odpowiedzialne za zmianę kształtu soczewki. W efekcie oko nie jest w stanie widzieć przedmiotów czy druku z bliska lub daleka.

Badanie wskazuje, że 89 proc. osób po 40 roku życia nie wie, że prezbiopia to efekt naturalnych zmian. Jeszcze mniej osób wie, w jaki sposób korygować taką przypadłość i co można zrobić, aby mimo problemów ze wzrokiem żyć komfortowo. Jak podkreślają eksperci, prezbiopii nie można wyleczyć, ale można z nią żyć.

– Najprostszą metodą jest zastosowanie odpowiedniej, dodatkowej korekty okularowej bądź obecnie najlepsze rozwiązanie to zastosowanie okularów progresywnych, które umożliwiają widzenie w jednej parze wszystkich odległości komfortowo i wygodnie – podkreśla Paweł Szczerbiński.

Szkła progresywne nosi zaledwie 13 proc. Polaków. Dla porównania, we Francji wskaźnik ten przekracza 70 proc. Tymczasem okulary progresywne to najlepsze rozwiązanie dla prezbiopów, choć 76 proc. z nich i tak nosi okulary. Szkło progresywne ma kilka obszarów działania: górna część odpowiada za widzenie dali, dolna – za bliskie odległości, a środkowa pozwala widzieć na pośrednich dystansach. Kluczem jest odpowiednie dopasowanie szkieł, za to zaś odpowiadają optometryści. Polacy rzadko jednak badają wzrok (64 proc. osób 40+ robi to rzadziej niż zalecane raz na rok), a 41 proc. nie wie, że wzrok można zbadać u optometrysty.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl