Szewczak: Polska utraciła kontrolę nad złotym

  

Po co nam kolejna interwencja walutowa na naszym rynku, którą to właśnie zapowiedział prezes NBP Marek Belka, skoro jeszcze kilka dni temu przedstawiciele banku centralnego twierdzili, że silny frank sprzyja polskiemu eksportowi, a sytuacja Grecji czy USA nie ma większego wpływu na polską gospodarkę?

NBP do przedwczoraj jeszcze nie widział bezpośredniego zagrożenia dla złotego. Może jednak ostrzeżenia agencji Bloomberg, że polski złoty jest najbardziej zagrożony na skutki europejskiego kryzysu, trafiły - choć z opóźnieniem - do świadomości naszych bankowców? Ciekawe, po co NBP chce interweniować na rynku i czy zamierza nadal umacniać złotego, sztucznie pompując jego wartość, czy też chce go nieco osłabić, bo zaczyna kuleć nasz eksport?

Narodowy Bank Polski chce też odgrywać większą rolę w polityce makroostrożnościowej. Czyżby Marek Belka chciał wyeliminować z gry wyjątkowo nieudolny i bezsilny nadzór finansowy – KNF - i przejąć kontrolę oraz nadzór nad sektorem bankowym?

Jednocześnie prezes NBP deklaruje niespodziewanie możliwość dostarczenia ponadstandardowych rozwiązań płynnościowych sektorowi bankowemu. To już prawdziwa sensacja, bo podobno w sektorze bankowym w Polsce sytuacja jest ponoć komfortowa, a nadpłynność na tym rynku szacowana jest na 100–120 mld zł. O co więc chodzi? Czyżby banki, które mają wielkie ekspozycje na kredyty hipoteczne – walutowe zwłaszcza, we frankach szwajcarskich - miały jakieś istotne problemy? Czyżbyśmy przez ostatnie 3 lata interwencji walutowych dokonywanych głównie przez Ministerstwo Finansów, a sięgających wraz z deklarowanymi 13 mld euro za 2011 r. łącznie ok. 20 mld euro, były niewystarczające?

Przypomnijmy, że łączne rezerwy dewizowe naszego państwa rzędu ok. 70 mld euro są więcej niż mizerne - zwłaszcza że mamy już blisko 200 mld euro zadłużenia - a dzienne operacje na rynku euro–złoty to 1,5-2 mld euro. Na ile interwencji starczy nam środków przy takiej skali obrotów w euro? Czyżby NBP musiało dodatkowo wesprzeć MF i J.V. Rostowskiego w wyprzedaży walut w ramach akcji „wiódł ślepy kulawego”? Czyżbyśmy się spodziewali jakiegoś ataku spekulacyjnego na polskiego złotego?

Polska w dużym stopniu utraciła kontrolę nad złotym mimo utrzymywania formalnych atrybutów posiadania własnej waluty. To Londyńskie City i duże banki inwestycyjne, głównie amerykańskie, sterują dziś polskim rynkiem walutowym. Wielka płynność polskiego złotego i polskiego rynku walutowego działa niestety w dwie strony. W ubiegłym roku takiego spekulacyjnego, gorącego pieniądza napłynęło do naszego eldorado nad Wisłą aż ok. 20 mld euro. Ten gorący pieniądz łatwo więc może odpłynąć. Nie prowokujmy więc kapitału spekulacyjnego do tego interwencyjnego tańca, bo będzie jak w piosence o dwóch Michałach. Jak ten duży zaczął krążyć, to ten mały nie mógł zdążyć, aż na ziemię popadały - dwa Michały.

Autor jest głównym ekonomistą SKOK 
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Poroszenko: „Odcinamy więzy, które łączyły nas z rosyjskim imperium”

Zdjęcie ilustracyjne/Petro Poroszenko / flickr.com/European People's Party/CC BY-SA 2.0

  

Ukraina nigdy nie była, nie jest i nie nigdy nie będzie terytorium rosyjskiej Cerkwi prawosławnej – oświadczył dzisiaj prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, zwracając się do uczestników Soboru zjednoczeniowego ukraińskiego prawosławia. Biskup Patriarchatu Kijowskiego Epifaniusz wybrany na zwierzchnika autokefalicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego.

„Ukraina nie była, nie jest i nie będzie terytorium kanonicznym rosyjskiej Cerkwi. Autokefalia ukraińskiego Kościoła prawosławnego to kwestia naszego bezpieczeństwa narodowego. Zdobywamy wreszcie duchową niezależność, którą można porównywać z uzyskaniem niezawisłości politycznej. Odcinamy więzy, które łączyły nas z (rosyjskim) imperium”

– mówił.

Poroszenko zwrócił się do obecnych na Soborze duchownych i wiernych o jedność podczas obrad.

„Dziś od was i tylko od was zależy przyszłość Ukrainy, nasza wolność i nasza niezawisłość państwowa i duchowa”

– podkreślił prezydent.

„W imię Boga i Ukrainy podejmijcie mądre i wyważone decyzje. Wierzę, że jesteście odpowiednimi ludźmi w odpowiednim czasie i w odpowiednim miejscu. Życzę Soborowi zjednoczeniowemu owocnych obrad”

– oświadczył Poroszenko.

Sobór zjednoczeniowy trwa od godzin porannych w katedrze Mądrości Bożej w Kijowie. Media donosiły wcześniej, że w soborze, który odbywa się za zamkniętymi drzwiami, uczestniczą 192 osoby. Są to duchowni i wierni dwóch nieuznawanych za kanoniczne Kościołów: Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej Patriarchatu Kijowskiego oraz wywodzącej się z diaspory Ukraińskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej.

Podporządkowana Rosji Ukraińska Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego oświadczyła, że nie będzie brała udziału w tym zgromadzeniu. Według mediów na Sobór przybyło jednak dwóch jej biskupów.

Biskup Patriarchatu Kijowskiego Epifaniusz został wybrany na zwierzchnika autokefalicznego Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego.

Po wyborze zwierzchnika tworzonej właśnie ukraińskiej niezawisłej Cerkwi otrzyma on z rąk Patriarchy Ekumenicznego Konstantynopola Bartłomieja I tomos o nadaniu autokefalii. Ma to nastąpić 6 stycznia, w dniu prawosławnej wigilii Bożego Narodzenia według kalendarza juliańskiego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl