niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
22 lipca 2017

Kolejny skandal: Naftor pod młotek

Dodano: 27.07.2011 [07:32]
W najbliższym czasie polski rząd zamierza sprzedać Naftor – firmę zajmująca się ochroną przedsiębiorstw o strategicznym znaczeniu dla Polski.

Na razie obecna władza nie chce ryzykować politycznego skandalu przed wyborami i nie kieruje do sprzedaży na „wolny rynek” rafinerii gdańskiej – spółki LOTOS S.A.. Co innego jest jednak z ze spółkami zajmującymi się bezpieczeństwem magazynów paliw i odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo sektora naftowego. Wszystko wskazuje na to, że zostaną one kupione przez firmy ochroniarskie.

W Polsce działa łącznie około 4 tys. firm oferujących usługi ochrony osób i mienia. Po przełomie ustrojowym wielu funkcjonariuszy SB, MO i WSW założyło bądź znalazło pracę w firmach detektywistycznych, ochrony osób i mienia, handlu bronią oraz sprzętem specjalnym. To właśnie w ich ręce może trafić jedna z najważniejszych spółek polskiego sektora naftowego.

Szybki przetarg

6 lipca 2011 r. opublikowano płatne ogłoszenie o sprzedaży spółki ochroniarskiej działającej pod firmą Naftor z siedzibą w Rasztowie. Termin składania ofert dla potencjalnych nabywców wyznaczono na dzień 27 lipca. Już następnego dnia ma odbyć się otwarcie kopert oferentów, a najpóźniej 5 sierpnia potencjalni nabywcy mają dowiedzieć się, czy zostali zaproszeni do finalnych rokowań na temat kupna spółki Naftor. Jest to podmiot w 100 proc. zależny od spółki Operator Logistyczny Paliw Płynnych (d. Naftobazy) i odpowiada za zapewnienie bezpieczeństwa baz paliwowych zlokalizowanych na terenie całego kraju.

W 21 bazach paliw należących do OLPP przechowywana jest i magazynowana ropa naftowa oraz olej napędowy (i benzyna) pochodzący od Agencji Rezerw Materiałowych oraz od podmiotów komercyjnych zajmujących się handlem paliwami. Wartość ochranianego przez Naftor majątku sięga kilku miliardów złotych. Nie do przecenienia jest także, rola jaką odgrywa Naftor w zabezpieczaniu baz paliw pod kątem zapewnienia gospodarce narodowej dostaw zmagazynowanych paliw płynnych na wypadek kryzysu lub zagrożeń.

Spółka Naftor, jak i OLPP, należą do grupy kapitałowej jednoosobowej spółki Skarbu Państwa – PERN „Przyjaźń” S.A. Innymi słowy minister Skarbu Państwa ma realny wpływ na politykę personalną grupy oraz decyzje biznesowe. W szczególności dotyczące zmiany właściciela spółek zależnych pośrednio bądź bezpośrednio od PERN.

Szefem Naftoru jest Artur Wołczacki, o którym wiadomo tylko tyle, że jest działaczem PO na Ochocie, pełni w strukturze partii funkcję skarbnika i ma 35 lat. Po linii partyjnej zna się z Robertem Soszyńskim – członkiem Rady Krajowej PO. Robert Soszyński pełni funkcję Prezesa spółki PERN „Przyjaźń” (właściciela OLPP), równolegle zasiada w Radzie Nadzorczej Naftoru, i to podpis Soszyńskiego widnieje pod uchwałą o powołaniu Wołczackiego w skład jednoosobowego zarządu Spółki.

Reasumując, spółkę do prywatyzacji przygotował w ciągu niespełna dwóch miesięcy młody urzędnik warszawskiego ratusza i aktywista lokalnej PO, zaś warunki sprzedaży Naftoru oraz wymogi formalne dla nabywców zaakceptował przewodniczący Sejmiku Mazowieckiego i działacz szczebla krajowego rządzącej partii. A wszystko to na trochę ponad 4 miesiące przed wyborami parlamentarnymi.

Z punktu widzenia rządu sprzedaż spółki zależnej, która zajmuje się bezpieczeństwem strategicznych magazynów paliw płynnych, wydawać powinna się niecelowa, a wręcz szkodliwa.

Cenna spółka

Naftor specjalizuje się w ochronie obiektów o szczególnym znaczeniu dla gospodarki narodowej. Oprócz baz paliw OLPP ochrania rurociągi produktowe PERN „Przyjaźń”, Zakłady Azotowe Tarnów-Mościcie SA., a do niedawna zabezpieczał Zakłady Azotowe Kędzierzyn-Koźle S.A. Spółka zatrudnia około 500 pracowników ochrony, posiada na stanie wozy bojowe zakładowej straży pożarnej oraz wyspecjalizowane zespoły ratownictwa gaśniczego i chemicznego. Naftor jako jeden z nielicznych firm ochrony posiada świadectwo bezpieczeństwa przemysłowego upoważniające do wykonywanie zleceń na rzecz bezpieczeństwa i obronności państwa związanych z dostępem do informacji niejawnych o najwyższej klauzuli tajności „ściśle tajne”. Spółka posiada także NATO-wski Kod Podmiotu Gospodarki Narodowej, umożliwiający start w przetargach organizowanych przez Pakt Północnoatlantycki, oraz certyfikaty ISO 90001:2008 i AQAP 2120-2009. Naftor osiągnął za rok 2010 zysk w wysokości trochę ponad 100 tys. zł. netto, przychody roczne w wysokości 31 mln zł. a wysokość kapitału zakładowego i zapasowego przekroczyła wartość 4,5 mln zł. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w 2007 r. zysk Naftoru wyniósł ok. 1 mln zł netto przy przychodach w wysokości 29 mln zł. Cenę wywoławczą ustalono na kwotę 2,5 mln zł. odpowiadającą wartości nominalnej kapitału zakładowego.

Przegrany proces

O spółce Naftor było głośno za sprawą aktywności tzw. dziennikarzy śledczych Wojciecha Cieśli i Tomasza Butkiewicza oraz cyklu oszczerczych publikacji ich autorstwa opublikowanych w maju 2008 r. w nieistniejącej już gazecie codziennej „Dziennik”. Materiały prasowe Cieśli i Butkiewicza poświęcone zostały byłym członkom Zarządu spółki Naftor - Piotrowi Woyciechowskiemu i Tomaszowi Macierewiczowi. Do rozpętanej nagonki prasowej przyłączyli się wkrótce najwyżsi funkcjonariusze rządzącej partii. Głos zabrał sam minister skarbu Aleksander Grad oraz jego przyjaciel z PO - Zbigniew Chlebowski. W odwołanie Piotra Woyciechowskiego i Tomasza Macierewicza osobiście zaangażował się Grad.

Piotr Woyciechowski i Tomasz Macierewicz postanowili dochodzić swoich praw przed sądem. Wytoczone sprawy o ochronę dóbr osobistych (łącznie dwie) wygrali – w mediach ukazały się przeprosiny, a wydawca „Dziennika” musiał zapłacić koszty sądowe i zadośćuczynienia.
 
Autor: 
Maria Argus
Źródło: 
Niezależna.pl
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl