Zieloną wyspę Tuska pochłania kryzys

68 proc. ankietowanych uważa, że sprawy w Polsce idą w złym kierunku; zdaniem 60 proc. badanych nasza gospodarka jest w kryzysie - wynika z sondażu TNS OBOP, który w piątek otrzymała Polska Agencja Prasowa.

Zaledwie jedna piąta ankietowanych (22 proc.) ocenia, że sprawy w Polsce nie idą w złym kierunku; 10 proc. badanych nie ma zdania na ten temat. W porównaniu z majem nieco więcej osób negatywnie ocenia sytuację w kraju (wzrost o 3 pkt. proc.).

Osoby z wykształceniem wyższym (32 proc.) oraz osoby zamieszkujące większe miasta (miasto 101-500 tys. - 34 proc., miasto pow. 500 tys. - 33 proc.), częściej niż pozostali, są zdania, że sprawy w Polsce zmierzają w dobrym kierunku. O tym, że sprawy w kraju idą w złym kierunku, częściej niż ogół badanych, przekonani są czterdziestolatkowie (75 proc.), badani z wykształceniem  podstawowym i zawodowym (odpowiednio 75 proc. i 74 proc.), a także mieszkańcy wsi (74 proc).

Pozytywne opinie na temat kierunku, w jakim zmierzają sprawy w Polsce badani wyrażają tym częściej, im bardziej interesują się polityką (od 10 proc. wśród osób w ogóle nie interesujących się polityką do 31 proc. wśród osób bardzo interesujących się tym tematem). Ponadto wśród osób pozytywnie oceniających kierunek zmian w Polsce częściej znajdują się zwolennicy PO (56 proc.) oraz osoby o centrowych poglądach politycznych (centrolewicowych - 43 proc. i centroprawicowych - 35 proc.). Negatywnie o kierunku, w jakim zmierzają sprawy w kraju, częściej niż inni, wypowiadają się osoby popierające PiS (84 proc.).

Zdaniem większości badanych (60 proc.) polska gospodarka znajduje się w kryzysie, przy czym prawie jedna piąta (18 proc.) uważa, że kryzys ten jest głęboki. Według jednej trzeciej respondentów (32 proc.) gospodarka rozwija się, ale tylko nieliczni (1 proc.) określają ten rozwój jako dynamiczny. Nie ma zdania na ten temat 8 proc. badanych. W ciągu ostatniego miesiąca ocena stanu polskiego gospodarki nieznacznie się poprawiła. O 3 punkty proc. spadła liczba osób twierdzących, że gospodarka jest pogrążona w kryzysie.

Stan polskiej gospodarki dobrze oceniają, wyraźnie częściej niż inni, sympatycy PO (62 proc.), osoby o lewicowych i centrolewicowych poglądach (odpowiednio 49 proc. i 48 proc.). Ankietowani tym częściej oceniają pozytywnie stan gospodarki, im bardziej interesują się polityką (od 23 proc. wśród osób w ogóle nie interesujących się polityką do 41 proc. wśród osób bardzo interesujących się tym tematem). O tym, że polska gospodarka znajduje się w stanie kryzysu, relatywnie częściej przekonani są zwolennicy PiS (77 proc.).

41 proc. ankietowanych uważa, że w ciągu najbliższych 3 lat będzie mniej więcej tak samo jak teraz, jeśli chodzi o poziom materialnych warunków życia. Niewiele mniej, bo 38 proc. badanych jest zdania, że nastąpi pogorszenie. Natomiast na poprawę liczy 17 proc. respondentów. Nie ma zdania na ten temat 4 proc. badanych.

Sondaż TNS OBOP zrealizował w dniach 2 - 6 czerwca 2011 r. na ogólnopolskiej, losowej, reprezentatywnej próbie 1005 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat. Maksymalny błąd statystyczny dla takiej wielkości próby wynosi +/-3 proc., przy wiarygodności oszacowania równej 95 proc.

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Sakiewicz mocno o Tusku: Mamy do czynienia ze zbrodniczym idiotą

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Mamy do czynienia (…) ze zbrodniczym idiotą, który nie chce się dowiedzieć, co i jak ustalał jego urzędnik w cztery oczy. Zginął prezydent. Donald Tusk po 10 kwietnia 2010 roku miał obowiązek zapoznać się i zapoznać też władze śledcze ze wszystkim, co tej sprawy dotyczyło - powiedział na antenie TVP Info redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie” Tomasz Sakiewicz.

W programie Michała Rachonia „Minęła 20” rozmawiano o zeznaniach Donalda Tuska, który odpowiadał na pytania przed sądem w procesie byłego szefa jego kancelarii Tomasza Arabskiego. Sprawa dotyczy organizacji wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku.

Nie wiem, czy głównym celem jest obrona Tomasza Arabskiego, czy głównym celem jest obrona Donalda Tuska. Tusk zeznaje, jakby sam się bronił, bo gdyby inaczej zaznawał – a to już nie chodzi o to, że Tomasz Arabski mógłby odzyskać pamięć w odpowiedzi na to, co mógłby powiedzieć o nim Donald Tusk – ale też ta sprawa bezpośrednio obciąża Donalda Tuska

- mówił Sakiewicz.

Jak podkreślił, Tomasz Arabski był wykonawcą pewnych rzeczy, jednak z Putinem rozmawiał  sam Donald Tusk, podobnie jak Donald Tusk nadzorował służby.

Zdaniem Sakiewicza istotne są pytania: kto podjął decyzję o rozdzieleniu wizyt, „na pewno bez Donalda Tuska nie byłoby to możliwe” i kto podjął decyzję o obniżeniu rangi wizyty.

Obniżenie rangi, wykazywał Sakiewicz, to nie tylko jawne upokorzenie polskiego prezydenta, ale również jednoczesne obniżenie rangi bezpieczeństwa. 

Nie było oficerów BOR-u, nie było rozpoznania SKW (…), nie reagowano na bardzo niedobre sygnały, jak np. faks z możliwym ostrzeżeniem o ataku na samolot NAT-owski kilkanaście godzin przed tragedią 

- wyliczał. 

Według Tomasza Sakiewicza istotny etap tej tragedii zaczyna się restauracji w Moskwie. 

Mówienie o tym, że go to nie interesuje, jest absolutną drwiną również z członków Platformy Obywatelskiej, którzy tam zginęli

- powiedział.

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl