Cenzura na Facebooku. Lawinowo znikały profile prawicowe i katolickie

pixabay.com

"Przed chwilą Facebook zablokował mi konto, tylko dlatego, że jestem administratorem jednej z katolickich stron" – napisał w weekend na Twitterze dziennikarz Paweł Ozdoba. Po jakimś czasie blokadę zdjęto, lecz to nie jedyny przypadek w ostatnich dniach niepokojących działań.

Z publikowanych przez internautów danych wynika, że Facebook wyłączył około 350 profili, które uznano za rasistowskie, homofobiczne czy islamofobiczne. W zablokowanej grupie znalazły się strony o charakterze narodowościowym czy katolickie. Zgłaszającym jest Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, który w weekend przeprowadził zmasowaną akcję.





Dziennikarz Wojciech Wybranowski stwierdził, że akcja blokowania stron, to "grubsza sprawa". Dostaje wiadomości „od znajomych np. z grup rekonstrukcyjnych czy ekip kibicowskich, że nagle mają blokadę”.



Wygląda na to, że wszystko może być związane z rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego i organizowanym z tej okazji eventom.



Najprawdopodobniej to skutek działania Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. W komunikacie podają, że „pracownicy i wolontariusze Ośrodka przeprowadzili w czasie weekendu szeroko zakrojoną akcję usuwania stron które publikowały treści o charakterze rasistowskim, homofobicznym i islamofobicznym. Łącznie zgłosiliśmy ponad 2000 stron organizacji neofaszystowskich, skrajnie prawicowych i antyislamskich”.

Podają, że w wyniku tych działań ponad 300 stron zostało zablokowanych i usuniętych.

Podobne akcje będziemy przeprowadzać systematycznie” – grożą.

Za koniec zaznaczono, że zgłaszano wyłącznie treści naruszające obowiązujące w Polsce prawo. „Strony o których usunięcie zawnioskowaliśmy zamieszczały treści zabronione przez kodeks karny”.

To niektóre z portali, jakie zostały zablokowane:

niezlomni.com
prawdaobiektywna.pl
zaorane.com
pl.blastingnews.com
polskaracja.com
wrealu24.pl
wsedno24.pl
tysol.pl

Zablokowano m.in. takie fanpage: Anty Nowoczesna PO, Antykomuniści- precz z komuną, Armia Krajowa, Bóg Jest Z Nami Patriotami, Chcemy drugiej kadencji PiS, Chcemy nowej i potężnej Polski, Dumny z bycia Polakiem, Fanatycy Chrystusa, II wojna światowa w fotografiach, Media kłamią, Memy o Petru, Nie dla islamizacji, Nie dla Islamizacji Polski, Nie dla niemieckiego kapitału w polskich mediach, Nie dla TVN, Nie oglądam TVN 4.0, niezłomni.com, Od małego na całego – Polska mą Ojczyzną, Państwo Antyislamskie, Patriota Biało-Czerwony, Szacunek dla tych co oddali życie za wolną Polskę, TVN kłamie, Żołnierze Wyklęci.

Jak widać wśród zablokowanych stron znajdujemy profile patriotyczne, konserwatywne, wolnościowe, chrześcijańskie, historyczne, narodowe

Lista zablokowanych stron tutaj.

W 2016 roku blokowano były treści związane z Marszem Niepodległości, planowanym na 11 listopada w Warszawie. Nie tylko zresztą za te informacje internauci dostawali bany. Problemy miały tam osoby lub organizacje promujące tematykę narodową, pro-life i katolicką. Tymczasem bez większych problemów w serwisie funkcjonują profile w stylu „Mistrzostwa Polski w szkalowaniu papieża”.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Paryż: 40 tys. osób na "Narodowym Marszu dla Życia". Nie zabrakło Klubów Gazety Polskiej

twitter.com/(screenshoot)

40 tys. osób wzięlo udział w manifestacji, która przeszła ulicami Paryża pod hasłem „Zjednoczeni, by bronić życia”. Oprócz uznania praw człowieka w stanie embrionalnym, uczestnicy domagali się także wsparcia dla matek oraz rozwijania ośrodków służących pomocą dla kobiet ciężarnych.

Wśród manifestantów pojawili się przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej Paryż wraz z przewodniczącym Klubu, Andrzejem Wodą. 

Specjalnie dla czytelnikow portalu niezalezna.pl publikujmy relację z tego wydarzenia przygotowaną przez Anitę Zapładkę z KGP w Paryżu.  


"Marsz odbył się dzisiaj, tj. 21 stycznia. Spotkaliśmy się o godz. 14.30 przy Porte Dauphine i maszerowaliśmy aż do Trocadero. Trudno jest nam, jako uczestnikom marszu ocenić, ile tysięcy ludzi brało w nim udział, ale marsz był naprawdę liczny.

Trudno jest nam powiedzieć, czy wspieramy Francuzów, to pewnie przy okazji, ale głównie manifestowaliśmy własne poglądy w obronie życia, które trzeba chronić na każdym etapie jego istnienia.

Już przy wejściu (po obowiązkowym sprawdzeniu toreb i plecaków ze względów bezpieczeństwa) otrzymaliśmy od organizatora plakaty, które - mimo zimna i deszczu - niosło bardzo wiele osób. Głównie była to grafika przedstawiająca dziecko w łonie matki, czemu towarzyszyły różne napisy, takie jak: "To jest moje ciało a nie twój wybór", "Chroń mnie a nie zabijaj"...

#MarchePourLaVie na TT, dosłownie: Marsz dla Życia.

Dzięki flagom i jednolitym pelerynom byliśmy, my Polacy, członkowie Klubu GP Paryż, bardzo rozpoznawalni. Francuzi zaczepiali nas, jako Polaków, niemal non stop. Bili nam brawo, wyznawali, że bardzo im w dzisiejszych czasach brakuje naszego papieża, Jana Pawła II, przy jednej z trybun zostaliśmy na głos wyróżnieni i podziękowano nam, Polakom, za uczestnictwo.

Jednym z największych zaskoczeń był dla nas fakt, jak wielu Francuzów potrafi powiedzieć po polsku (!!!) "Dzień dobry".

Jedna z pań, Francuzek, powiedziała, że niewiele już potrafi powiedzieć po polsku, ale pamięta jeszcze "szczęść Boże". Odpowiedziałam jej, że to nie jest niewiele, to jest bardzo dużo!

Imponującym był udział całych rodzin w tym marszu: matki i ojcowie z dziećmi w wózkach, z dziećmi "na barana" z kilkuletnimi prowadzonymi za rękę. 

Mnie samą zaś wzruszył najbardziej chłopak, bodaj 20-letni, z zespołem Downa. Był sam, spotkałam go zaraz na początku, mókł, więc doradziłam, by założył na głowę kaptur, skoro go ma... Przyszedł wziąć udział w marszu za życiem, za swoim życiem...

Zapadał już zmrok gdy doszliśmy na Trocadero. Marszowi i jego zakończeniu towarzyszyła radość i próby rozgrzewania się tańcem, by się rozgrzać.

Cudowne przeżycie, cudowne i wzmacniające i kolejny raz nie wiem, czy to my wsparliśmy Francuzów czy oni nas. 

Faktem jest, że patrzenie na nich przez pryzmat wypowiedzi francuskich polityków czy mediów jest wielce niesprawiedliwe!"



Widać było ogromne zaangażowanie ludzi, Francuzi jakby się budzili. To optymistyczne

- mówi portalowi niezalezna.pl Andrzej Woda, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej w Paryżu.

Co równie ważne, pojawiło się niesamowicie dużo młodych ludzi

- dodaje.

Francuzi nie ukrywali wdzięczności Polakom za wsparcie.

Rozpoznawali nas, mieliśmy na sobie biało-czerwone pelerynki i nieśliśmy klubowe banery, wiele osób podchodziło, aby podziękować za pomoc. Mówili, że "gdyby nie Polska, nie byłoby już Europy". Dziękowaliśmy za tak miłe słowa, ale od razu podkreślaliśmy, że oni także muszą mocniej działać. Przyznawali nam rację

- opowiada nam Andrzej Woda.

Źródło: www.enmarchepourlavie.fr, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl