​Zbigniew Ziobro dla „Gazety Polskiej”: Sądownictwo trzeba zbudować od podstaw

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

– Wybór sędziów do KRS większością trzech piątych to fatalne rozwiązanie. To jak ładunek podłożony pod reformę sądownictwa. W polskich warunkach spowoduje to decyzyjny paraliż w Sejmie, a alternatywą jest zgniły kompromis, czyli zmiany pozorne i w efekcie zahamowanie reformy – mówi „Gazecie Polskiej” minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Chciałbym zacząć od wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy i zastrzeżeń, które miał prezydent wobec ustaw. Pojawiło się tam kilka wątków. Zacznijmy od pierwszego. Nadzór nad Sądem Najwyższym. To było konieczne, aby Prokurator Generalny nadzorował SN?
Sprecyzujmy – nie Prokurator Generalny, a minister sprawiedliwości. To dwa odrębne urzędy mające różne zadania, które łączy jedna osoba. W czasie reorganizacji Sądu Najwyższego musiał ktoś zadbać o jego funkcjonowanie. Ustrojowa zmiana zakładała, że sędziowie odejdą w stan spoczynku, z wyjątkiem tych, którzy zostaną wskazani przez kompetentny organ. Dlatego projekt jako ten organ wskazał ministra sprawiedliwości, ponieważ dysponuje on urzędem zatrudniającym kilkuset prawników, w tym sędziów, których wiedza byłaby potrzebna do przeprowadzenia reformy. Proces ten miał się odbywać pod kontrolą KRS, jednak z ostateczną decyzją o pozostawieniu konkretnego sędziego należącą do prezydenta. Jest więc jasne, że przyjęty mechanizm de facto wymuszał na ministrze sprawiedliwości uprzednią konsultację kierowanych do prezydenta wniosków. Bowiem tylko wtedy cały proces miał gwarancję skuteczności, to jest pozytywnego rozstrzygnięcia przez głowę państwa każdego wniosku ministra. 

Jeśli prezydent dałby posłom sygnał, że chce wyeliminować z tego procesu ministra sprawiedliwości, to natychmiast posłowie by się zgodzili. Dotyczy to również wszystkich innych punktów projektu, w których w związku z organizacją Sądu Najwyższego pojawiał się minister sprawiedliwości. To dla Klubu PiS była sprawa trzeciorzędna.

Oddalibyście te kompetencje prezydentowi?
Tak. Problem polegał na tym, że to trudne zadanie. Każda decyzja mogłaby wzbudzać kontrowersje i niezadowolenie. Dlatego krytyka medialna spadłaby na ministra sprawiedliwości, a nie na prezydenta. Do posłów dotarła także informacja, że prezydent niekoniecznie chciałby poszerzenia sfery jego kompetencji. Zastrzegam jednak, że uzyskałem tę informację nie od prezydenta, a od osób trzecich.

Cała rozmowa z ministrem sprawiedliwości w najnowszym wydaniu tygodnika „Gazeta Polska”, dostępnym w sprzedaży od 2 sierpnia. Więcej na ten temat również w poniedziałkowym numerze „Gazety Polskiej Codziennie”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Podejrzani o rozbój trafili do aresztu

/ pomorska.policja.gov.pl

  

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach zatrzymali trzech mężczyzn w wieku 23, 24 i 29 lat podejrzanych o dokonanie kilku rozbojów na terenie województwa pomorskiego. Sprawcy, grożąc przedmiotem przypominającym broń, maczetami oraz gazem sterroryzowali pokrzywdzonych, a następnie kradli pieniądze i papierosy. Podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy. Grozi im kara do 15 lat pozbawienia wolności.

7 października w godzinach przedpołudniowych do sklepu spożywczego w Mezowie wszedł mężczyzna ubrany w kominiarkę, grożąc przedmiotem przypominającym broń zabrał ze sklepu pieniędzy i papierosy. Okazało się, że 29-letni mieszkaniec powiatu starogardzkiego nie działał sam, na zewnątrz czekał w samochodzie 24-letni mężczyzna.
Kartuscy kryminalni natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia o przestępstwie, przystąpili do działań mających na celu ustalenie i szybkie zatrzymanie sprawców rozboju. Śledczy ustalili rysopis oraz personalia podejrzanych o to przestępstwo mężczyzn. Kryminalni już po kilku dniach zatrzymali pierwszego z podejrzanych. 29-latek trafił do policyjnej celi. Drugi z podejrzanych, 24-letni mężczyzna trafił za kraty policyjnego aresztu dobę później. 

Policjanci wspólnie z prokuraturą Rejonową w Kartuzach zgromadzili materiał dowodowy z którego wynika, że zatrzymani mężczyźni dokonali również rozbojów powiecie tczewskim oraz starogardzkim, gdzie także użyli niebezpiecznych przedmiotów. Ponadto zatrzymano 23-latka, który brał udział w rozbojach na terenie powiatu starogardzkiego i tczewskiego. 

Sąd na wniosek prokuratora i policjantów zadecydował, że mężczyźni, mieszkańcy powiatu starogardzkiego najbliższe trzy miesiące spędzą za kratami aresztu śledczego. Grozi im kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: policja.pl, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl