Chciał się zabić. Wysadził się w centrum miasta

niezalezna.pl

  

35-letni rzeszowianin, dziś we wczesnych godzinach rannych, zdetonował na sobie w centrum Rzeszowa ładunek wybuchowy. Policjantom oświadczył, że chciał popełnić samobójstwo. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie kom. Adam Szeląg, że mężczyzna był przytomny i rozmawiał z przybyłymi na miejsce wybuchu funkcjonariuszami. Wstępne ustalenia wskazują, że mężczyzna sam skonstruował ładunek wybuchowy, mieszając różne substancje, bo chciał się zabić. Szeląg dodał, że taką wersję policjantom przekazał sam mężczyzna.

Obecnie ofiara przebywa w szpitalu. Stan mężczyzny jest ciężki, ma m.in. poparzone drogi oddechowe. W wybuchu nikt poza nim nie ucierpiał.

Szeląg zapewnił, że policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Ale – jak mówił na podstawie dotychczasowych ustaleń – z całą pewnością wyklucza się, by był to akt terrorystyczny. Na miejscu wybuchu technicy kryminalistyczni oraz policyjni pirotechnicy zabezpieczyli pozostawione ślady niezbędne do wyjaśnienia szczegółowych okoliczności zdarzenia.

Policja apeluje o kontakt do osób, które były świadkami zdarzenia.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier rezygnuje, król się waha. Niejasna sytuacja w Belgii

Król Belgii Filip I / By Lars Koopmans - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=30289745

  

Belgijski król Filip I nie podjął decyzji, czy zaakceptować prośbę o rezygnację przedstawioną przez premiera kraju Charlesa Michela. Poinformował o tym dziś wieczorem pałac królewski. Media podają, że król prawdopodobnie jutro rozpocznie konsultacje z szefami partii.

Michel ogłosił dziś w belgijskim parlamencie swoją rezygnację. "Podejmuję decyzję o rezygnacji i natychmiast udaję się do króla" - oświadczył. Ogłosił rezygnację, ponieważ - jak argumentował - jego apel o utrzymanie rządu po tym, gdy rządzącą koalicję opuścił Nowy Sojusz Flamandzki, nie spotkał się z poparciem.

Za decyzją o rezygnacji stała groźba przegłosowania wniosku o wotum nieufności dla rządu. Michel powiedział parlamentarzystom, że złoży ją na ręce króla, bo socjaliści i Zieloni przedstawili wniosek o wotum nieufności dla jego mniejszościowego rządu.

Przyczyną kryzysu politycznego w Belgii jest ONZ-owski pakt migracyjny. 8 grudnia koalicję rządzącą w Belgii opuściła największa partia - Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA), protestując przeciw przyjęciu tego paktu. Michel krótko po tym poinformował, że jego rząd będzie teraz funkcjonował jako gabinet mniejszościowy.

Bez N-VA koalicja w 150-osobowym parlamencie ma tylko 52 deputowanych. Wybory są zaplanowane na koniec maja 2019 r.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl