Dlaczego sądy wymagają reformy? Tych kilka zdań nie pozostawia złudzeń. WAŻNY APEL – PODAJ DALEJ

vod.gazetapolska.pl

  

Na stronie petycjeonline.com dostępny jest już apel Komitetu Społecznego „Żądamy Reformy Sądów”. Swoje poparcie dla idei reformy sądownictwa w Polsce można wyrazić podpisując petycję TUTAJ.

UWAGA. Aby podpis był widoczny, należy pozostawić zaznaczone pole: „Pokazuj użytkownikom mój podpis” - po prawej stronie, tuż pod formularzem podpisu.

- Sądy są jedyną instytucją państwa polskiego, które po czerwcu 89 roku nie zreformowały się. Nie przeszły żadnych zmian. Ani strukturalnych, ani personalnych. Obecny parlament podjął próbę reform wymiaru sprawiedliwości. Te próby spotkały się z histerycznym oporem grup interesów beneficjentów okrągłego stołu i grup przestępczych – mówi Adam Borowski, szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”, działacz opozycji antykomunistycznej.


PODPISZ PETYCJĘ TUTAJ

ZOBACZ FILM:

 

Pan prezydent RP Andrzej Duda,
Pani premier Beata Szydło,
Pan minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro
Posłowie i senatorowie parlamentu RP  

Sądy w Polsce są dzisiaj jedynymi instytucjami państwowymi które po 4 czerwca 1989 roku nie zreformowały się, nie przeszły żadnych zmian ani strukturalnych, ani kadrowych. Pozostały reliktem systemu komunistycznego. Brak demokratycznej kontroli nad sądami doprowadził do powstania patologicznych zjawisk w ich funkcjonowaniu. Dzisiaj Sądy nie służą obywatelom i państwu polskiemu, tylko strzegą interesów różnych grup systemu postkomunistycznego i własnej korporacji.   
 
Obecny parlament zainicjował niezbędne reformy. Napotykają one na opór grup interesu będących beneficjentami okrągłego stołu i grup przestępczych. Są to potężne siły zdolne do manipulowania opinią publiczną. Naszym apelem chcemy powiedzieć, że zdecydowana większość Polaków domaga się dokończenia tych reform w jak najkrótszym czasie. Niech sądy służą obywatelom i naszemu państwu. Niech strzegą prawa i wyznaczają wysokie standardy życia publicznego. Niech „Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej”. Żadne spory polityczne nie mogą zatrzymać tych zmian.   
 
Zwracamy się z tym apelem o szybkie reformy wymiaru sprawiedliwości. Na Was ciąży historyczna odpowiedzialność za faktyczne zakończenie postkomunizmu w Polsce i przywrócenie obywatelom wiary w sprawiedliwość.   
 
Komitet Żądamy Reform Sądów:
Adam Borowski,
Czesław Nowak,
Andrzej Michałowski,
Andrzej Kołodziej,
Andrzej Rozpłochowski,
Jacek Smagowicz,
Jerzy Langer,
Tomasz Olko,
Roman Bielański,
Emil Broniarek,
Wiktor Ćwiklik,
Krzysztof Wyszkowski,
Adam Kalita,
Jerzy Maciej Kublikowski,
Tadeusz Markiewicz,
Ryszard Majdzik,
Bogusław Olszewski,
Zenon Borkowski,
Adam Macedoński,
Artur Rogala,
Andrzej Filipczyk,
Krystyna Byers vel Czachor,
Jerzy Jacek Pilchowski,
Edward Bielawski,
Aleksandra Makowska-Prochera,
Zbigniew Korczowski,
Mirosław Młodecki,
Zbigniew Korczowski,
Adam Słomka,
Zygmunt Miernik,
Paweł Piekarczyk,
Tomasz Sakiewicz,
Katarzyna Gójska,
Piotr Lisiewicz,
Paweł Zdun,
Ryszard Kapuściński

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl