Tak właśnie sąd "pomaga" Polakom. Umył ręce, a oni będą płacić za przekręt aferzystów

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Grzegorz Broński

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu niezależna.pl.

Kontakt z autorem

  

Tak właśnie Polacy mogą liczyć na pomoc sądów. Aferzyści ze SKOK u Wołomin ukradli setki milionów złotych, a syndyk żąda po kilkaset złotych od byłych klientów Kasy. Gdy prokuratura uznała takie działania za bezprawne i wysłała wniosek do sędziego komisarza, ten uznał, że wszystko jest w porządku.

"Sędzia komisarz nie może zakazać syndykowi działań, które ten podejmuje w celu realizacji swoich ustawowych obowiązków” – to konkluzja odpowiedzi z warszawskiego sądu na wniosek prokuratury, która interweniowała w sprawie bulwersujących działań syndyka masy upadłościowej SKOK Wołomin.

Zadaniem tego ostatniego jest „rozliczyć” majątek Kasy, bo upadła w wyniku gigantycznego przekrętu zorganizowanego przez szajkę, w której pierwsze skrzypce grali byli oficerowie Wojskowych Służb Informacyjnych. Jeden z nich, Piotr P., w śledztwie gorzowskiej prokuratury usłyszał już zarzuty wyłudzenia... ponad miliarda złotych!

Tymczasem syndyk wysyła – jak już informowała „Codzienna” – wezwania do byłych klientów Kasy, którzy nawet biorąc kredyt lub zakładając lokatę, stawali się udziałowcami. Ze stanowczym żądaniem zapłaty do podwójnej wysokości wpłaconych udziałów. Dla przeciętnego klienta jest to wydatek kilkuset złotych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Bulwersujący wątek w aferze SKOK Wołomin

Oburzeni ludzie podnieśli alarm kilka miesięcy temu, ale do niedawna bez skutku prosili o interwencję. Aż zareagowała prokuratura. Po analizie stanu prawnego stwierdziła, że: „syndyk nie ma kompetencji do podejmowania takich działań” oraz „działania syndyka polegające na wzywaniu członków SKOK Wołomin do pokrycia straty tej kasy do wysokości dwukrotności wpłaconych udziałów nie znajdują podstaw prawnych”.

Równocześnie Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga skierowała wniosek do sędziego komisarza, który nadzoruje postępowania upadłościowe, aby powstrzymał działania syndyka. Odpowiedź przyszła niedawno.

– Nasz wniosek został oddalony – przyznaje „Codziennej” prokurator Marcin Saduś. – Decyzja sędziego komisarza jest prawomocna i nie przysługuje od niej żaden środek odwoławczy.


W dużym skrócie – sędzia komisarz uznał, że syndyk działa zgodnie z prawem, a on nie może tego zabronić ani ingerować. Oznacza to jedno – przysłowiowi Kowalscy nadal będą sięgali do portfeli i chociaż częściowo pokrywali straty liczone w setkach milionów złotych, które ukradli aferzyści.

To jednak nie koniec sprawy. Na początku lipca wszczęte zostało śledztwo w sprawie ewentualnego przekroczenia uprawnień przez syndyka.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy ORP Orzeł odnajdzie się w pobliżu Szkocji?

Po włączeniu w skład brytyjskiej 2. Flotylli Okrętów Podwodnych ORP Orzeł otrzymał numer burtowy 85A.

  

W niedzielę z Gdyni wyruszyła piąta już wyprawa w poszukiwaniu wraku zaginionego w maju 1940 r. okrętu wojennego ORP „Orzeł”. Kilkuosobowa grupa chce przebadać ok. 600 km2 dna Morza Północnego w pobliżu wybrzeży Szkocji. Rejs potrwa 14 dni.

Bardzo na to liczymy, że ta piąta ekspedycja będzie zarazem ostatnią, a następne wyprawy będą miały już tylko bardziej charakter inwentaryzacyjny.

– powiedział jeden z organizatorów wyprawy, Tomasz Stachura.

We wtorek rano w porcie Thyboron w Danii, poszukiwacze przesiądą się na trzydziestometrowy kuter rybacki. Jednostka, dzięki wsparciu Instytutu Morskiego w Gdańsku, zostanie wyposażona w profesjonalne urządzenia poszukiwawcze, takie jak echosonda wielowiązkowa (MBES), umożliwiająca badanie dna morskiego w paśmie o szerokości nawet do 400 m.

Od początku przychylamy się do hipotezy, że ORP Orzeł został zatopiony omyłkowo i przypadkowo przez brytyjski samolot. Naszym zdaniem właśnie „friendly fire" jest najbardziej prawdopodobną z ośmiu wersji zaginięcia okrętu. I ta hipoteza jest jak najbardziej do sprawdzenia. Bo są takie hipotezy, których w żaden sposób nie można dziś udowodnić, jak chociażby najechanie okrętu na minę.

– dodał Stachura.

Członkowie ekspedycji chcą przebadać około 600 km kw. dna morskiego na obszarze znajdującym się ok. 120 mil morskich na wschód od szkockiego portu Rosyth oraz 200 mil od wybrzeży Danii. Tam bowiem miał nastąpić atak przeprowadzony 3 czerwca 1940 r. przez brytyjską maszynę Lockheed Hudson. Pilot, w wyniku błędnej identyfikacji okrętu podwodnego, który został uznany za niemieckiego U-Boota, miał zrzucić na sojuszniczego Orła trzy 250-funtowe bomby, prawdopodobnie powodując jego zatopienie.

To już piąta wyprawa pod hasłem „Santi odnaleźć Orła” (Santi to nazwa firmy, której szefem jest Stachura, będącej sponsorem przedsięwzięcia ). W trakcie trzech wypraw – w 2014, 2015 i 2017 r. – przeczesano za pomocą sonarów trzy wytypowane obszary dna Morza Północnego w pobliżu angielskich wybrzeży. Z kolei w 2016 r. poszukiwania prowadzono u wybrzeży Holandii, a ich rejon wyznaczono w oparciu o hipotezę zakładającą, iż ORP Orzeł został zatopiony przez niemiecki okręt.

Przed ekspedycjami z serii Santi odbyło się kilka innych wypraw mających na celu odnalezienie wraku Orła. Część z nich prowadziła Marynarka Wojenna działająca wspólnie z kilkoma innymi instytucjami, w tym z Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku. Wszystkie dotychczasowe wyprawy zakończyły się fiaskiem.

W środę w tygodniku GP ukaże się dodatek poświęcony polskiej marynarce. O walce Orła i innych okrętów pisze Tomasz Panfil. Z kolei o kształtowaniu się floty handlowej i turystycznej będzie można przeczytać w artykule Piotra Dmitrowicza.

Źródło: dzieje.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl