Znaczący wzrost budżetu Pentagonu

flickr.com

Izba Reprezentantów przyjęła w piątek ustawę National Defense Authorization Act (NDAA), ustanawiającą budżet obronny Pentagonu na rok fiskalny 2018 (FY2018) w wysokości 696 mld dolarów.

Za przyjęciem ustawy, który przeznaczał 621.5 miliarda dolarów dla Departamentu Obrony głosowało 344 kongresmenów ( wśród nich było 117 członków Partii Demokratycznej) przeciw opowiedziało się natomiast 81 osób. Dokument ten przewiduje ponadto około 75 mld dolarów na budżet ekspedycyjny OCO (Overseas Contingency Operations). Uchwalenie tej ustawy wymagało rewizji ustawy Budget Control Act z 2011, który to nakładał ograniczenia fiskalne związane z wydatkowaniem na obronność. Dla porównania w roku bieżącym budżet obronny Stanów Zjednoczonych wynosi około 582.7 mld dolarów.  Fundusze na rok 2018 zostaną przeznaczone m.in. na rozbudowę Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych zakup myśliwców F-18 i F-35. Środki te pozwolą również na zwiększenie stanu osobowego armii lądowej jak i na podwyżki żołdu w wysokości 2.4 proc. dla wojskowych. Przewidziane jest także zwiększenie funduszy na system obrony powietrznej o 1/4. Kongresmeni nie zgodzili się natomiast na zamknięcie kolejnych baz wojskowych. Politycy sprzeciwili się ponadto propozycji części z polityków partii republikańskiej dotyczącej zakazu finansowania operacji zmiany płci do żołnierzy. Tuż przed rozpoczęciem głosowania Przewodniczący Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów Mac Thornberry zakomunikował - Jesteśmy pewni że jeśli nie sfinansujemy tych projektów teraz będą one niedostępne kiedy będziemy ich najbardziej potrzebować. NDAA jest pierwszym krokiem ku relizacji tego procesu - . Republikańskiemu kongresmenowi chodziło o przegłosowanie ustawy National Defense Authorization Act przez Senat co będzie mieć miejsce wkrótce.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

No nieźle! Biedroń sam mianował się liderem opozycji. Bo "przecież nie Schetyna, ani Tusk"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Bardzo się cieszę, że stałem się liderem całej opozycji - wyznał w wywiadzie dla "Super Expressu" prezydent Słupska Robert Biedroń. Sęk w tym, że owym liderem mianował się sam. Nawet wymyślił już nową partię, którą chciałby założyć, by "zjednoczyć opozycję w walce przeciw PiS". Ciekawe, co na to Grzegorz Schetyna i reszta?

W sondażu, w którym typowano kandydata na prezydenta Polski, wykonanym na zlecenie "Super Expressu" Biedroń zajął trzecią pozycję - z niezbyt porywającym wynikiem na poziomie 19 procent. Jakimś cudem doszedł jednak do wniosku, że czyni go to... liderem całej opozycji.

Co do sondażu dla "Super Expressu", to bardzo się cieszę, że stałem się liderem całej opozycji

- stwierdził prezydent Słupska.

Na pytanie, czy stanie na czele opozycji odpowiedział bez zawahania.

Tak, przecież liderem nie jest dziś ani Schetyna, ani Tusk, ani nikt inny. To pokazują sondaże

- powiedział pewny siebie.

Dodał, że chciałby założyć nową partię o nazwie "Polska", która jednoczyłaby wszystkie partie przeciwne rządom Prawa i Sprawiedliwości, by z nim walczyć. Zaprosił nawet do rozmów "Schetynę, Katarzynę Lubnauer, Ryszarda Petru i innych".

Internauci przecierają oczy ze zdumienia...

 

Źródło: se.pl, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl