niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
28 lipca 2017

Szpilka vs Kownacki. Pojedynek polskich pięściarzy

Dodano: 16.07.2017 [10:16]
Szpilka vs Kownacki. Pojedynek polskich pięściarzy - niezalezna.pl
foto: Szpilka vs Kownacki; fot. twitter.com/printscreen
Pochodzący spod Łomży, a mieszkający na Brooklynie Adam Kownacki pokonał w bokserskiej „polskiej bitwie” na Long Island Artura Szpilkę. Jego dominacja była niepodważalna, a pojedynek skończył się już w czwartej rundzie.

Szumnie zapowiadana walka odbyła się w odnowionej hali Nassau Coliseum na Long Island. Niezbyt korzystny dojazd z okolicznych stanów (New Jersey, Connecticut) czy nawet „polskiego” Greenpointu oraz transmisja w otwartej telewizji sprawiły, że na trybunach zasiadło tylko sześć tysięcy fanów boksu. Spora większość z nich miała na sobie biało-czerwone barwy, a w szczególności w oczy rzucali się Polacy w czerwonych koszulkach z białym orłem i napisem „BabyFace”.

Tuż przed wyjściem obu zawodników na ring z głośników popłynęły brzmienia „Bałkanicy”. Pierwszy pojawił się w nim Kownacki, który szedł bez ringowej piosenki, bez specjalnego zadęcia. Potem poszło „Urodziłem się w Polsce” i w niebieskim narożniku pojawił się zamaskowany Szpilka. Na taki obrazek trybuny zareagowały gwizdami i okrzykami „Adam! Adam!”.

Kownacki, jak zapowiadał, od razu ruszył do natarcia i umiejętnie spychał Szpilkę do defensywy. Ten próbował się odgryzać, ale większość z jego lewych sierpowych trafiała w próżnię.

Wygrałem tę walkę już w pierwszej rundzie. Trafiałem go często, a on nie miał na mnie pomysłu. Już wtedy wiedziałem, że wszystko ułoży się po mojej myśli

- mówił później zwycięzca.

Pomiędzy rundami organizatorzy puścili z głośników... Mazurka Dąbrowskiego. Jego przyspieszona, nieco „dyskotekowa”, wersja lekko zaskoczyła zgromadzonych w hali Polaków, którzy do chóralnego śpiewania dołączyli się dopiero przy refrenie. Chwilę po jego zakończeniu ponownie wzmógł się doping dla Kownackiego.

Słyszałem go, bardzo mi pomógł, niósł mnie. To kibice, którzy są ze mną od pierwszego dnia, na dobre i na złe. Bardzo im za to dziękuję!

- wspomniał.

W kolejnych dwóch rundach błękitne rękawice szukającego „złotego strzału” Szpilki kilkakrotnie dotarły do celu i na lewym łuku brwiowym rywala pojawił się krwiak. Ten jednak nie odpuszczał i pod koniec trzeciego starcia znów przyparł Szpilkę do lin i zadał mu kombinację ciosów, która o mało nie zakończyła pojedynku. Od nokautu w tym momencie uratował Szpilkę gong.

Adamowi bardzo pomogły celne ciosy na korpus. Szpilka próbował kozakować i rozkładał wymownie ręce, ale każde kolejne uderzenie dawało Adamowi przewagę

- przyznał trener Kownackiego Keith Trimble.

Szpilka vs Kownacki. Fragment walki:


Jego podopieczny w czwartej rundzie zrobił to, co zapowiadał - posłał „Szpilę” na deski. Od początku konsekwentnie atakował seriami, które wyrządzały przeciwnikowi coraz więcej szkód. Po jednej z nich sędzia liczył Szpilkę, a po chwili przerwał pojedynek.

Zwycięstwo dedykuję żonie, rodzinie i bliskim. No i mojej drużynie, która jest najlepsza na świecie

- cieszył się 28-letni Kownacki.

Zresztą cały jego team był w siódmym niebie. Chwilę po werdykcie Trimble chwycił twarz Kownackiego w swoje dłonie w niemalże ojcowskim uścisku.

Powiedziałem mu, że jestem z niego dumny i że wspólnie udowodniliśmy coś niedowiarkom! Ale i trochę go ochrzaniłem, bo czasem za nisko trzymał gardę

- dodał ze śmiechem właściciel Bellmore Kickboxing, który urodził się 10 minut drogi od Coliseum.

Szpilka vs Kownacki:


W najbliższych planach Kownacki ma odpoczynek i... kolejną walkę.

Chciałbym pokazać się w ringu w tym roku jeszcze raz. Czy to nastąpi w Polsce? Bardzo chciałbym, żeby tak było, ale wszystko będzie dogadywane na poziomie menedżerskim

- oświadczył.

Kilkadziesiąt minut po walce wyraźnie załamany Szpilka stał już w swojej szatni ze spakowaną walizką.

Gratuluje Adamowi, niech się wspina dalej. Nie czułem się dziś sobą w ringu. Nie wiem, co dalej ze mną będzie

- wydusił z siebie.

Przed walką trener Ronnie Shields mówił, że jeśli jego zawodnik przegra, to czas kończyć karierę.

Nie sądzę, żeby tak się stało. Szpilka zawsze będzie Szpilką. To dobry, groźny bokser, na pewno wróci do ringu w wysokiej formie. Czy zgodziłbym się na rewanż? Czemu nie, ale rezultat znów będzie taki sam

- podsumował zadowolony Kownacki.
Autor: Źródło: ,
DZIAŁ:
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Jak na polskiej zabawie : nie ma kogo lac ? to lejemy swoich !

Sic transic gloria mundi...
Szpilka dobry w bójkach, a nie w boksie.

Tatuaże nie pomogły:-)

Za malo tatuazy buuuuuuuuuuhaaaaaaaaaaaaaaahaaaaaaaaaaa.
A moze jakis wyroczek by sie przydal : zeby Szpilka
odetchnal, nabral sil no i POzyskal nowe tatuaaze.

Nikt nie wierzyl ze wygra Adam Kownacki,a tym czasem on nokaltuje wszystkich kto mu stanie na drodze.Nawed trener Szpilki byl zaskoczony,Kownacki cagle wyglada jak dziecak.

Szpilka został ciężko znokautowany przez Wildera. Taki nokaut pozostawia ślady neurologiczne. Wpływa choćby na minimalne opóźnienie reakcji i to jest koniec jego prawdziwej kariery.
Jeżeli chodzi o odporność na ciosy Kownackiego, to on nie został nigdy trafiony przez dobrego boksera. Niestety ma za słabe warunki na kategorię ciężką. Nie ma żadnych szans w starciu Wilderem czy Joshuą. Poza tym czołówka bokserów stosuje doping. To Wach dzięki min. swojemu wzrostowi i masie jest najbardziej odpornym na ciosy bokserem na świecie.

No ikoniec "kariery" łysego kibolka z Wieliczki.

i bardzo dobrze cham bandyta i prostak zostal ukarany.. i slusznie teraz wiadomo ze ma miekka szczeke i kazdy moze z tym analfabeta bancwolem wygrac..! szpilka idz lepiej na budowe zapi....ć zeby zarobic na zycie dla tej twojej krasawicy o ptasim mozdzku!

Brawo dla sędziego! Takich sędziów to ja lubię!

Adam Kownacki to bardzo rozsądny i sympatyczny chłopak, ma też mocny, bokserski atut - siłę ciosu, ale dotąd walczył ze słabymi pięściarzami. Szpilka też zaden czempion, a ponadto od początku wyraźnie bał się Kownackiego. byłoby dobrze, by Adama zaczął ktoś uczyć techniki i szybkości nim wyślą go na ring z dobrze wyszkolonym bokserem. szkoda by było zmarnować jego niewątpliwy talent.

Atutem Adama Kownackiego jest nie tylko mocny cios ale przede wszystkim zabojczo tytanowa szczeka... prosze zwrocic uwage na jego wczesniejsze walki gdzie wielokrotnie z wymiany na cisy uciekali z nim na prawde olbrzymi i ciezko bijacy ludzie... smiem twierdzic ze jego odpornosc na ciosy jest najwieksza w historii boksu a z takimi przeciwnikami kazdy bedzie mial problem... co zrobic jak przeciwnik nie boi sie twoich ciosow a Szpilka bije mocno ale jego cisy standardowo nie poruszyly Kownackiego wczesniejsi przeciwnicy bili mocniej i tez nic nie zdzialali.

Pokora - tej lekcji nie przerobil jeden z zawodnikow, i ccoraz dalej od ringu. fighter dobry hmm

Nie można walczyć tak odkrytym z opuszczonymi rękoma, bez wyczucia dystansu. Wszystkie ciosy Kownackiego wchodziły jak w masło. To koniec Szpilki. Teraz może walczyć już tylko z Pudzianem i Brunejką w ustawianych walkach o paski POlsatu.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl