Polskie żeglarki mistrzyniami świata

twitter.com/Daria Abramowicz

Polskie żeglarki Agnieszka Skrzypulec i Irmina Mrózek Gliszczynska zdobyły w Salonikach złoty medal mistrzostw świata w klasie 470. - To największe osiągnięcie w polskiej historii tej konkurencji - podkreślił trener kadry Zdzisław Staniul.

W finałowym wyścigu, z udziałem dziesięciu najlepszych załóg, Skrzypulec i Mrózek Gliszczynska uplasowały się na siódmej pozycji. Srebro przypadło brytyjskiej załodze Hannah Mills i Eilidh McIntyre, a brąz reprezentantkom Słowenii Tinie Mrak i Veronice Macarol.

Złote medalistki żeglowały bardzo równo przez całe regaty, w których rywalizowało 60 załóg. Spośród 12 rozegranych w sumie wyścigów tylko w trzech były poza "trójką" - trzy razy zajmowały drugie miejsca i sześciokrotnie trzecie.

- Nie mogę uwierzyć, że wyprzedziłyśmy utytułowaną Hannah. Podziwiam ją. To świetna zawodniczka, wiele razy miałam okazję ją obserwować, starałam się od niej uczyć, a teraz jesteśmy przed nią. To jest niesamowite uczucie - podkreśliła Skrzypulec.

Mistrzostwa świata w Salonikach to dopiero trzecie wspólne zawody Polek od igrzysk w Rio de Janeiro. Po olimpijskich zmaganiach, które ukończyły na dziesiątej pozycji, rehabilitację po drugiej operacji kolana przechodziła Mrózek Gliszczynska. Pod koniec maja wygrały regaty o Puchar Polskiego Związku Żeglarskiego w Krynicy Morskiej, a miesiąc później były drugie w rywalizacji cyklu Pucharu Europy w Kilonii (Kieler Woche).

- Mimo długiej przerwy wróciłam do łódki jeszcze silniejsza. Po siedmiu miesiącach bez żeglowania byłam bardzo skoncentrowana, aby walczyć na Morzu Egejskim o podium - stwierdziła Mrózek Gliszczyńska.
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pieczyński już zapomniał o pobiciu. W Polsacie dał taki popis, że zadziwił nawet Gozdyrę!

/ Polsat

Niedawno było głośno o pobiciu Krzysztofa Pieczyńskiego, który za ten incydent obwinił - co było łatwe do przewidzenia - katolików. Ale aktor po tym zdarzeniu już się otrząsnął, poszedł do telewizji Polsat i w programie Agnieszki Gozdyry dał ponownie upust swojej antychrześcijańskiej pasji.

Nawet prowadząca była zdumiona wywodem Pieczyńskiego, który w pseudoteologiczny sposób, nie dając jej dojść do głosu, opowiadał o awatarach, antychryście i polaryzacji w bóstwie:

Gdyby Agnieszka Gozdyra nie przerywała aktorowi, doszłoby zapewne do powtórki ze słynnego wykładu, jakiego Pieczyński ponad rok temu udzielił Superstacji. Wszystkich Czytelników, którzy chcieliby się udać razem z aktorem w podróż w Nieznane, zapraszamy do powtórnego obejrzenia tamtej tyrady:

 

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl