niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
21 lipca 2017

Rusza proces ws. kradzieży "Gęsiarki" z Kancelarii Prezydenta

Dodano: 15.07.2017 [07:41]
Rusza proces ws. kradzieży "Gęsiarki" z Kancelarii Prezydenta - niezalezna.pl
foto: mat.pras.
31 sierpnia ma ruszyć proces Jarosława G., b. kelnera z Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta RP, oskarżonego o kradzież obrazu "Gęsiarka" z Kancelarii Prezydenta - podał Sąd Okręgowy w Warszawie. Podsądnemu grozi do 10 lat więzienia.

Śledztwo wszczęto na podstawie zawiadomienia Kancelarii Prezydenta RP z października 2015 r. Brak obrazu "Gęsiarka" autorstwa Romana Kochanowskiego z końca XIX wieku, stwierdzono podczas audytu po przejęciu urzędu przez prezydenta Andrzeja Dudę (stwierdzono też zaginięcie innych przedmiotów). Obraz został ujawniony w jednym z warszawskich domów aukcyjnych, gdzie wystawiono go na sprzedaż w czerwcu 2015 r.

W toku śledztwa ustalono w jaki sposób obraz trafił na aukcję i ujawniono, że osobą, która jako pierwsza wprowadziła obraz do obrotu był b. pracownik Kancelarii Prezydenta RP Jarosław G., któremu na ówczesnym etapie śledztwa przedstawiono zarzut popełnienia przestępstwa paserstwa. Po przeprowadzeniu szeregu czynności dowodowych wskazane przez Jarosława G. okoliczności rzekomego nabycia przez niego obrazu zostały uznane za niewiarygodne, co doprowadziło do przedstawienia mu zarzutu kradzieży obrazu o szczególnym znaczeniu dla kultury 


- podawał w styczniu prok. Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Powołany przez prokuraturę biegły potwierdził autentyczność zabezpieczonego dzieła, jak również ocenił, że ma ono szczególne znaczenie dla kultury.

CZYTAJ WIĘCEJ: "Gęsiarka". Obraz skradziony z Pałacu Prezydenckiego - już został sprzedany

G. - jeszcze jako podejrzany o paserstwo - w styczniu 2016 r. wyjaśniał, iż jesienią 2014 r., nabył obraz za kwotę 100 zł pod Halą Mirowską od nieznanego mu mężczyzny. Tego samego dnia obraz ten miał wstawić do lombardu za kwotę 1800 zł. Zapewniał, że nie miał samodzielnego dostępu do pomieszczeń, w których znajdował się obraz i inne zaginione przedmioty. Prokuratura podawała wtedy, że te wyjaśnienia podejrzanego zostaną zweryfikowane na dalszym etapie śledztwa.

Jarosław G. był wieloletnim kelnerem zatrudnionym w Centrum Obsługi Kancelarii Prezydenta. Umowa z nim została rozwiązana w czerwcu 2015 r. Był szef kancelarii prezydenta Komorowskiego Jacek Michałowski mówił, że "jeśli kancelaria przeszukała swoje zasoby i nie odnalazła zagubionych przedmiotów, musiała to zgłosić do prokuratury".

Słusznie zrobiła. Jeżeli przedmioty zginęły, to trzeba wszcząć śledztwo


- dodawał. Jak podkreślał, kancelaria prezydenta Komorowskiego nie podejmowała żadnych kroków w sprawie, bo miała nadzieję, że zagubione przedmioty się znajdą.

W czerwcu 2016 r. podano, że obraz "Gęsiarka" powrócił do Pałacu Prezydenckiego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Znikające obrazy z Kancelarii Prezydenta. Nowy trop na taśmach z "Sowy"

 
Autor: Źródło: ,
DZIAŁ: ,
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Kelner byl tylko slupem Bronislawa Komorowskiego.

Ile lat powinien dostac Bronislaw komorowski za poslugiwanie sie slupem?

Co jest takiego w tych sądach, że do PIERDLA trafiają tylko KELNERZY?
GERSDORF WROGIEM WSZYSTKICH KELNERÓW.

Kiests George Busha taki jakiś dziennikarz lewacki podczas konferencji prasowej rzucil w prezydenta Busha butem i jakoś nie było słychać, żeby odbywaly sie jakies UBeckie "sady" nad sprawcą "zbrodni" tak jak to zrobiły te faszystowskie sady w PRLbis jak na demonstracje przeciwko temu baranowi komuchowi ruskiemu na demonstracje przyniósł krzesło po których ten cymbal lubił stać a nie siedzieć, to ten "sąd" zrobil z tego dmuchna probę "zamordowania" tego buca krzesłem i wymierzył wyrok ileś miesięcy ....wiezienia.
Takie macie to "wasze państwo".

Właśnie, nie będzie świętych krów www.3seas.link

Cała ta sprawa to chucpa polityczna, Bul zabrał swoją pamiątkę rodzinną i wielkie halo! Obraz ,,Gęsiarka ,, przedstawia przecież babkę Bula, a co do drugiego obrazu to ,,bydło z pastwiska,, wygrał Bolek w totolotka .

Nie dość, że nam rabowali dobra kultury Rusy oraz Niemiaszki. I nie oddali. To mamy teraz złodziei wewnętrznych czyli krajowych. Nie mam "nadzieji",że coś się zmieni, jeżeli naród się nie opamięta i nie pogoni wichrzycieli: puczystów, anarchistów, zwolenników rozwiązań ulicznych i z pomocą zagranicy. Stąd mój "bul".

Ty bucu skończ z tą bolszewicką "nam" sram, w normalnych państwach takie przedmioty należą do konkretnych ludzi, a nie do żadnego "nam". Jak jest nam to znaczy, ze już raz te przedmioty były ukradzione przez to bandyckie państwo, do którego do niedawna należała woda, lasy i powietrze- wszystko. Wiec nie "nam" bo nie tobie ani mi.
To samo dotyczy ":wygraliśmy" "dostaliśmy" itd. bo wygrał konkretny człowiek czy drużyna, a komuniści robili wam papkę w czaszkach z tym "zdobyliśmy" itp.

czuję że umiem liczyć fanty na liczydle. Czekam aż mi je dostarczy taki zarośnięty platfus-okularnik. Nie wiem czy nie skończę jak urban

Będzie kłopot ze skazaniem złodzieja.Oskarżony twierdzi że obraz dostał od Komorowskiego a ten nie zechce temu zaprzeczyć przed sądem.I nie da się go zmusić do stawienia przed sądem się bo ma immunitet

Co ty pleciesz? On miał, a już nie ma chyba ze ma "immunitet" GRU Moskwy.

E tam, biez wodki nie razbieriosz, pewnie kelner dzialal na zlecenie bufetowej, bo chciala obrazek sprywatyzowac, wzamian zalatwila Chrabiemu mieszkanko dla ktorejs z pociech. Zgrane towarzystwo.

Jaki pan taki kram. Wpuścić prostaka do Pałacu to mu obrazy i inne rzeczy POginą.

Tak byli wszyscy zapracowani, że aż dwa lata musiało trwać postawienie zarzutów w sprawie kradzieży jednego obrazu a teraz będą ciągnąć sprawę latami bo w tym to oni się wyspecjalizowali aby ją potem umorzyć. Co będzie gdy sprawa tyczyć będzie przekrętów na miliony to wtedy nigdy nie postawią zarzutów bo nie będą mieć czasu albo chęci. Do tej pory nie wiadomo gdzie jest drugi obraz "Bydło na pastwisku" i kto skasował za kadencji bula wyposażenie z podwarszawskiej rezydencji prezydenta bo podobno wartość poszczególnych przedmiotów warta była tylko symboliczną złotówkę. Wywózką tego wyposażenia zajmowała się jak zwykle firma krzak.

Za wyposażenie z podwarszawskiej rezydencji prezydenta ktore zagineło powinien odpowiadać Komorowski
bo kto inny był nadzorcą mienia?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl