Pasieki na... krakowskich dachach

RolandSD (pixabay)

wg

Kontakt z autorem

Na dachach kilkunastu budynków krakowskich instytucji miejskich powstaną niewielkie pasieki, którymi będą się opiekować wykwalifikowani pszczelarze. W przyszłości miód z własnych pasiek ma się stać produktem promującym Kraków.

Jak poinformował zastępca prezydenta Krakowa Andrzej Kulig, miejskie pasieki będą powstawać w ramach projektu „Pasieka Kraków”. Urząd miasta przygotował specjalny regulamin dotyczący organizowania takich pasiek na dachach, który został uchwalony w czerwcu przez radnych.

„Ma to być konkretny wkład Krakowa w ratowanie zagrożonego gatunku owadów, a przy okazji przyjazna środowisku promocja miasta” - zaznaczył Kulig.

Projekt zakłada urządzenie pasiek na dachach 11 budynków w różnych miejscach miasta. Opiekować się nimi będą wykwalifikowani pszczelarze. W tym roku ule zostaną postawione na pięciu dachach: Nowohuckiego Centrum Kultury, Centrum Administracyjnego i Obsługi Mieszkańca przy ul. Kordylewskiego, Domu Erazma przy ul. 28 Lipca, Zarządu Budynków Komunalnych przy ul. Czerwieńskiego, Centrum Obsługi Mieszkańców przy ul. Wielickiej.

Na każdym z tych budynków powstanie pasieka złożona z pięciu uli, a obok niej stanie również specjalne poidełko dla pszczół. Miasto wybrało też budynki, w których w następnych latach zostaną urządzone pasieki.

Jak poinformowały władze Krakowa, w mieście zarejestrowanych jest 300 pszczelarzy. Wielu z nich prowadzi swoje pasieki na terenie stolicy Małopolski. Powołują się one na badania Zakładu Pszczelnictwa Państwowego Instytutu Ogrodnictwa w Puławach, które potwierdzają, że miejski miód jest zdrowy, a przy tym czystszy od miodu z pasiek wiejskich, gdzie rolnicy nadmiernie używają sztucznych środków ochrony roślin.

Miejskie pasieki to kolejny projekt związany z tego typu gospodarstwami na terenie Krakowa. Od zeszłego roku ule znajdują się na dachu Wydziału Inżynierii Materiałowej i Ceramiki Akademii Górniczo-Hutniczej, a w maju tego roku dwa domki dla pszczół ustawiono na dachu jednego z najbardziej reprezentatywnych polskich teatrów - Teatru im. J. Słowackiego.

Z kolei projekt zakładający urządzenie pasieki składającej się z trzech uli na dachu Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień został wybrany do realizacji w ramach tegorocznego budżetu obywatelskiego Krakowa. 
Źródło: niezalezna.pl,PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Zapadł wyrok za okrutne zabicie psa

Zapadł wyrok za okrutne zabicie psa

Polska doceniona przez unijną komisarz.…

Polska doceniona przez unijną komisarz.…

Pozew w sprawie Amber Gold. Klienci…

Pozew w sprawie Amber Gold. Klienci…

Wspólna deklaracja o współpracy UE i…

Wspólna deklaracja o współpracy UE i…

W Krakowie stanie pomnik upamiętniający…

W Krakowie stanie pomnik upamiętniający…

Zapadł wyrok za okrutne zabicie psa

/ flickr.com/Brian Arechiga/CC BY 2.0

Sąd Rejonowy w Nidzicy skazał 44-letniego mężczyznę na rok bezwzględnego więzienia za zabicie psa ze szczególnym okrucieństwem. Mężczyzna przywiązał psa do torów. Zwierzę zginęło rozjechane przez pociąg. Wyrok nie jest prawomocny.

44-letni Piotr K. odpowiadał za to, że w 21 listopada 2016 r., działając ze szczególnym okrucieństwem, zabił swojego dziesięcioletniego psa – Azora. Mężczyzna, wiedząc, iż przez rejon przejazdu kolejowego w pobliżu miejscowości Żelazno na terenie gminy Nidzica kursują pociągi, przywiązał psa sznurkiem do jednej z szyn torowiska. W rezultacie pociąg najechał na Azora i zwierzę zginęło na miejscu.

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski, Piotr K. już w trakcie postępowania przygotowawczego przyznał się do przedstawionego mu zarzutu i złożył obszerne wyjaśnienia. Przesłuchany w charakterze podejrzanego tłumaczył m.in., że Azor podupadł na zdrowiu, a on sam nie miał pieniędzy na leczenie, bądź uśpienie psa. W związku z tym uznał, że "skróci jego cierpienia" przywiązując psa do torowiska, po którym jeżdżą pociągi.

Sąd Rejonowy w Nidzicy, do którego wpłynął akt oskarżenia w tej sprawie, w piątkowym wyroku uznał Piotra K. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzył mu za to karę jednego roku pozbawienia wolności. Sąd orzekł wobec oskarżonego także nawiązkę w kwocie 1 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami "4Łapy".

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl