Pogonimy z pomnika bolszewika!

„Wyrażamy nadzieję, że polskie władze nie ulegną ekstremistycznie nastawionym politykom i nie będą prowadzić działań, które rzeczywiście graniczą z barbarzyństwem” – oświadczyła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa. Co ma być tym barbarzyństwem? Likwidacja pomników tzw. wyzwolicieli, czyli w rzeczywistości nowych sowieckich okupantów Polski .

„Warszawa powinna rozumieć, że praktyczna realizacja planów zakrojonego na dużą skalę burzenia pomników Armii Czerwonej nie będzie pozostawiona bez reakcji” – dodała Zacharowa. Dzisiejsza Rosja pokazała nam zatem, że jest bezpośrednią spadkobierczynią Rosji sowieckiej, totalitarnego państwa zbudowanego na zbrodni i kłamstwie. I ta dzisiejsza Rosja putinowska pogroziła nam, nie pierwszy raz zresztą, palcem. Nic nowego. Po raz kolejny przykład idzie z góry, bo przecież Putin to KGB-ista wprost odwołujący się do „spuścizny” Stalina.

Dla Władimira Miedinskiego, ministra kultury Rosji, pomysł jest „obraźliwy”: „Obraźliwy dla nas, dla naszej pamięci historycznej. Ale przede wszystkim jest to obraźliwe dla samych Polaków. Wszak chodzi o tę tragiczną i heroiczną stronicę historii Polski, kiedy to jej naród, jej żołnierze ramię przy ramieniu z radzieckimi żołnierzami walczyli o wyzwolenie swojej ojczyzny”. Pan minister „zapomniał” dodać, że wyzwolenie Polski od Niemców oznaczało jednoczesne zniewolenie nas przez Rosjan.

Te histeryczne wypowiedzi to reakcja Rosji na ubiegłoroczną zapowiedź, że będziemy chcieli usunąć z Polski pomniki wdzięczności i chwały sowieckich okupantów i różne „ubeliski”, straszące przed i po 1989 r. Ale ta bolszewia w przestrzeni publicznej wreszcie się skończy. Sejm przyjął nowelizację ustawy o zakazie propagowania komunizmu. Wreszcie, po 28 latach od Okrągłego Stołu, Polska pozbędzie się monumentów czerwonych zbrodniarzy, zdrajców narodowej sprawy, zarówno Sowietów, jak i kolaborujących z nimi Polaków. Pogonimy z pomnika bolszewika! Wbrew rosyjskim groźbom.
 

Autor jest szefem publicystyki TVP Info, prezesem Fundacji „Łączka” i pisarzem

 

 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Rewolucja wśród cieni

Poprzedni tydzień obfitował w wiele wydarzeń o szczególnym znaczeniu. Niewątpliwie dwa z nich zasługują na wyjątkową uwagę. Mowa o wstąpieniu w szeregi Platformy Obywatelskiej byłego szefa BOR, generała Mariana Janickiego, oraz zapowiadana przez Grzegorza Schetynę „rekonstrukcja gabinetu cieni”.

Mówiąc (nie)poważnie, gdybym nie wiedział, że oba te fakty są prawdziwe, pomyślałbym, że wyciekł scenariusz do kolejnego odcinka „Ucha prezesa” lub że któryś z młodych reżyserów pozazdrościł fantazji Stanisławowi Barei i zabiera się do kręcenia komedii absurdów.

Jednak nie. Wielokrotnie skompromitowany i skazywany na polityczny niebyt mało lotny gen. Janicki musi być niewątpliwie wielkim wsparciem dla Platformy, bo w Krakowie jego „wstąpienie w szeregi” zapowiadał z poważną miną Tomasz Siemoniak, były minister obrony narodowej. Cóż, chciałoby się powiedzieć, że „wielkie umysły myślą podobnie” ‒ mówiący swego czasu do stołowej lampki Siemoniak wydaje się być doskonałym entourage do wiecznie z siebie zadowolonego Janickiego. Rola tego ostatniego jest jeszcze nieznana, ale można mieć pewność, że w „gabinecie (wiecznych) cieni” może liczyć na stanowisko godne rangi znanego z „taśm prawdy” dwugwiazdkowego generała, szefa BOR, który w momencie katastrofy smoleńskiej błąkał się po straganach wśród przekupek na krakowskim rynku Kleparskim.

A o tym, że w samym gangu tzw. cieniasów trwają roszady, świadczyć może zapowiedź Grzegorza Schetyny. Bywają także rekonstrukcje gabinetu cieni i oczywiście zrobimy to ‒ powiedział przewodniczący Schetyna na antenie Radia RMF FM. I jak się okazuje, jest to rekonstrukcja fundamentalna. Oto Borys Budka będzie kandydował do zarządu krajowego. ‒ Bardzo bym chciał, żeby kontynuował swoją misję wiceprzewodniczącego Platformy ‒ mówił Schetyna. Takie samo stanowisko widzi dla Ewy Kopacz. Cóż, w ramach „gabinetu cieni” Schetyna może zrobić nawet konia senatorem, Janickiego Królem Polinezji, a siebie samego Imperatorem Galaktyki. Szczęśliwie nie ma to najmniejszego znaczenia. I oby jeszcze długo nie miało.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl