Najpierw pomagać, później krytykować

Przysłuchując się dyskusji dotyczącej przyjmowania uchodźców, można zauważyć, że ci, którzy najgłośniej opowiadają się za ich przyjmowaniem, nigdy nie mówią o tym, w jaki sposób sami im pomagają.

Możliwości tymczasem jest sporo, choćby poprzez włączenie się do działań organizacji i instytucji takich jak Caritas czy Fundacja Estera. Można pomagać chrześcijanom z Syrii, można i muzułmanom. Samemu się zaangażować lub przekazać dotację na wybrany cel. Część Polaków tak właśnie robi. Włącza się w akcje kościelne lub świeckie, które oferują konkretną pomoc. Wszyscy więc, którzy tak chętnie krytykują rząd za brak pomocy uchodźcom, nie powinni mieć żadnych trudności, by coś dobrego zrobić i świecić przykładem. Ci, którzy najgłośniej domagają się pomocy dla uchodźców, sami nie chcą się zaangażować w pomoc, dlatego dla mnie są niewiarygodni. Przestaję ich słuchać i Czytelników też do tego namawiam. Bo tu chodzi nie o odruch serca wobec tych, którzy są w potrzebie, tylko o walkę polityczną.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze opinie

Jakim trzeba być głupcem...

Skończyć z bezradnością

Jak wyjść z kryzysu

Bohater Kaczyński

Rząd pomaga realnie

Jakim trzeba być głupcem...

Jakim trzeba być głupcem (lub łobuzem), żeby ściągać na swój naród śmiertelne zagrożenia terrorystyczne! A tak właśnie dzieje się w Europie Zachodniej.

Przez utopijne mrzonki o multi-kulti i otwarcie granic zewnętrznych UE Francja, Niemcy, Szwecja, Belgia czy Hiszpania spływają dziś krwią niewinnych ludzi. Zasłanianie się uchodźcami to zawracanie głowy. Liczba prawdziwych uchodźców uciekających z objętej wojną Syrii nie przekracza bowiem 5 proc. ogółu imigrantów. A Europa nie jest w stanie wchłonąć całej biedoty Afryki i Azji. Tymczasem radykalny dżihad poczyna sobie coraz śmielej, Europejczycy zaś nie są w stanie przeciwstawić się narastającej agresji. Dalszy rozlew krwi jest nieunikniony. Lato to okres imprez masowych, w Polsce wciąż jeszcze bezpiecznych. Jakim trzeba być głupcem (lub łobuzem), by chcieć to zmienić?

Udostępnij

Tagi

Skończyć z bezradnością

Barcelona, Londyn, Manchester, Berlin, Paryż, Bruksela – listę europejskich miast zaatakowanych przez islamskich terrorystów można by wydłużać. Scenariusz jest zawsze ten sam. Zamach, ofiary, rozpacz i strach ludzi, oficjalny bełkot o „incydentach terrorystycznych”, propagandowe minimalizowanie zagrożeń zaraz po zamachach, krótka żałoba, sztampowe kondolencje oficjeli, brzmiące tak samo.

I znów ta sama beznadziejna polityka otwierania się Europy na, głównie, muzułmańskich imigrantów z Azji i Afryki. Sztuczne łzy Brukseli, prawdziwe łzy rodzin ofiar. Kontynuacja bezsensownego zapraszania, w praktyce, setek tysięcy ludzi do osiedlania się na kontynencie tak innym pod względem religii, obyczajów, hierarchii i wartości. Polska nie wyraża na to zgody. My tych błędów uniknęliśmy. Dlatego w naszej ojczyźnie nie ma zamachów. Choć nasi rodacy giną w innych miejscach Europy. A UE musi wreszcie zmienić politykę imigracyjną: z ideologicznej na racjonalną. Inaczej nadal będą w Europie płynęły łzy rodzin opłakujących swoje dzieci, wnuki, rodziców, dziadków, a radykalni muzułmanie będą świętowali – jak to miało miejsce wczoraj – kolejny udany atak zadany chrześcijańskiej Europie.


Udostępnij

Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl