„Niedokończone msze wołyńskie” – wystawa w gmachu Sejmu

Sławomir Kasper/IPN

Kontakt z autorem

To swoisty hołd dla duchownych, którzy zginęli na Kresach, dając świadectwo służby Kościołowi i ludziom. Ekspozycja przygotowana przez lubelski IPN, Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy „Civitas Christiana” oraz Centrum UCRAINICUM KUL, została po raz pierwszy zaprezentowana 9 lipca 2010 r. w Atrium Collegium Norwidianum KUL. Wystawa „Niedokończone msze wołyńskie. Martyrologium duchowieństwa wołyńskiego – ofiar zbrodni nacjonalistów ukraińskich w czasie II wojny światowej” prezentuje sylwetki sióstr zakonnych i księży, zamordowanych na Kresach przez UPA. Od ośmiu lat pokazywana jest w różnych miastach Polski, na Ukrainie i w Niemczech.

W czasie II wojny światowej ziemia wołyńska stała się miejscem męczeństwa wielu chrześcijan. Obok kilkudziesięciu tysięcy wiernych z rąk nacjonalistów z OUN-UPA śmierć poniosło 19 rzymskokatolickich duchownych oraz sześciu unickich, w tym – trzy siostry zakonne. Większość z nich to osoby wyróżniające się w swych społecznościach lokalnych. Ich ofiara życia to dziś zaczyn dla odradzającego się kościoła w diecezji łuckiej – można przeczytać na stronie portalu www.zbrodniawolynska.pl.



Pierwszą ofiarą duchowną na Wołyniu był ks. Wacław Majewski. Od maja 1939 r. był proboszczem parafii w Mielnicy. 18 marca 1943 r. wraz z kilkunastoma innymi osobami, w tym gospodynią, rodziną miejscowego aptekarza i kierownikiem poczty został zastrzelony w lesie przez policję ukraińską. Ofiary mordu pochowano na miejscu zbrodni we wspólnej mogile. W 2013 r. Stowarzyszenie Kresy Pamięć i Przyszłość z siedzibą w Chełmie, w wyniku akcji poszukiwawczej odnalazło i upamiętniło miejsce tego pochówku.



Współautorem zamieszczonych na wystawie biogramów, obok prof. Marii Dębowskiej z KUL, jest dr Leon Popek z lubelskiego IPN.




 
Źródło: sejm.gov.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Harwestery wyjadą z Puszczy Białowieskiej?…

Harwestery wyjadą z Puszczy Białowieskiej?…

Upamiętnili ofiary stalinowskich represji

Upamiętnili ofiary stalinowskich represji

Odszkodowania od Niemiec ważnym tematem…

Odszkodowania od Niemiec ważnym tematem…

Merkel nie daje za wygraną. Chce dalej…

Merkel nie daje za wygraną. Chce dalej…

Korea Płn. na liście państw promujących…

Korea Płn. na liście państw promujących…

Poznań: hybrydowe samochody na minuty

pixabay.com

Na ulice Poznania w najbliższym czasie wyjedzie łącznie 200 hybrydowych samochodów, które można będzie wypożyczyć na minuty. Do skorzystania z auta mieszkańcom wystarczy aplikacja zainstalowana w smartfonie.

200 hybrydowych samochodów jest już na wyciągnięcie ręki, a właściwie telefonu. Pierwsze 50 samochodów pojawi się na ulicach Poznania w przeciągu dwóch najbliższych tygodni. Później sukcesywnie będzie ich co miesiąc przybywać, żeby docelowo jeździło ich po poznańskich ulicach dwieście

– tłumaczyła Aneta Ogrodniczek, prezes zarządu Easyshare Sp. z o.o. Sp. K.

Jak podkreśliła, użytkownicy będą płacić jedynie za rzeczywiste korzystanie z pojazdu. Każdy rozpoczęty kilometr kosztować będzie 80 gr, natomiast minuta jazdy - 50 gr. Po zakończonym przejeździe zamykamy samochód i pozostawiamy go w miejscu dozwolonym do parkowania.

Możemy też zamknąć samochód, nie kończąc wynajmu, wówczas samochód +zaczeka+ na wynajmującego, który zapłaci jedynie za koszt postoju 10 gr. Samochód zawsze będzie zatankowany, czysty i ubezpieczony. W odróżnieniu od innych firm carsharingowych wykorzystujących samochody spalinowe, te hybrydowe, czyli ekologiczne, będą miały do dyspozycji kilkadziesiąt specjalnych miejsc do parkowania. Dzięki temu, osoby wypożyczające samochody nie będą płaciły za postój w strefie

– zaznaczył Ryszard Bączkowski z biura prasowego urzędu miasta.

Wskazał, że aby wypożyczyć samochód, niezbędna będzie specjalna aplikacja mobilna. Tam trzeba będzie dokonać rejestracji, w tym m.in. potwierdzić swoje uprawnienia do kierowania autem dzięki przesłaniu zdjęcia prawa jazdy. Po udanej rejestracji można korzystać z usług, a aplikacja pokaże najbliższe miejsce, gdzie stoi wolny samochód i umożliwi jazdę.

Obecnie w Poznaniu na 1 tys. mieszkańców przypada ponad 600 zarejestrowanych samochodów osobowych. Według analiz ekspertów jeden samochód typu carsharing może zastąpić od 4 do 10 samochodów prywatnych.

Usługa spółki Easyshare jest już kolejną, dzięki której w stolicy Wielkopolski mieszkańcy mogą na minuty wypożyczyć samochód. Na początku października swoją ofertę dla mieszkańców Poznania zaprezentowała także firma Traficar. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl