Sensacyjne nagranie Tomasza Arabskiego. Mówi o Smoleńsku i ucieka przed dziennikarzem

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

rz

Kontakt z autorem

Reporter programu „Minęła20” TVP Info dotarł do Tomasza Arabskiego i próbował porozmawiać z nim na temat decyzji dotyczącej zakazu otwierania trumien po katastrofie smoleńskiej. Były szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów mocno poirytowany rzucił jedynie lakonicznie, że decyzje, które podejmował, podejmował „dla dobra rodzin ofiar i tych, którzy byli tam na miejscu”. Później Arabski mocno zdenerwowany wsiadł do samochodu i odjechał.

Poniżej publikujemy fragmenty rozmowy reportera TVP Info z Tomaszem Arabskim:

- Dlaczego nie pozwolił otwierać trumien po katastrofie w Smoleńku – pyta dziennikarz.
- Zachowuje się pan nikczemnie. Proszę mnie nie atakować. Po pierwsze, niczego nie zabraniałem, po drugie był pan tam? - mówi wyraźnie zirytowany Tomasz Arabski.
- Co tam robiła Ewa Kopacz? - dopytuje reporter.
- Na pewno nie zachowywała się tak, jak pan – rzuca Arabski.
- Dlaczego zabronił pan otwierania trumien? - nie daje za wygraną dziennikarz.
- Czego pan nie rozumie? Jeśli pan będzie trochę starszy i trochę dojrzalszy, będzie się pan wstydził tego, co pan zrobił. [...] Decyzje które podejmowałem, podejmowałem dla dobra wszystkich ludzi, którzy tam byli. [...] Powiedziałem wyraźnie, nikomu niczego nie zabraniałem – mówi Arabski.

Były szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wyraźnie zdenerwowany wsiada do samochodu i odjeżdża.


Odnosząc się do słów Tomasza Arabskiego, minister Antoni Macierewicz zwraca uwagę, że zupełnie inny obraz wydarzeń przedstawiają rodziny ofiar.

- Znamy relacje rodzin tych, którzy polegli w Smoleńsku. Niech pan minister Arabski to, co teraz powiedział powie prosto w oczy na przykład pani Ewie Kochanowskiej. Niech powie to rodzinom ofiar, które były tej presji poddawane między innymi przez niego. To nie ulega wątpliwości. On ma w jednym rację., To było bezprawie. We wszystkim pozostałym racji nie ma racji – podkreśla minister Macierewicz.

Pytany o deklarację Arabskiego, który twierdzi, że to co się działo w Smoleńsku, robił „w interesie rodzin ofiar”, minister Antoni Macierewicz nie szczędzi słów krytyki.

- Nie ma słów do skomentowania tak cynicznej wypowiedzi. Jeżeli było to w czyimkolwiek interesie, to było w interesie Rosjan i ukrycia prawdy o dramacie smoleńskim. To Rosjanie byli beneficjentami tego zachowania. To pozwoliło Rosjanom narzucić fałszywą wersję wydarzeń. To pozwoliło Rosjanom sprawić, że pan Donald Tusk zgodził się na przejęcie przez Rosjan całego postępowania, na skutek którego Polacy tam wysłani nie mieli możliwości badania, analizy i nie uczestniczyli w sekcjach zwłok, co było ich kodeksowym obowiązkiem. Nigdy nie można będzie tego zapomnieć, że przedstawiciele RP nie wykonali swoich podstawowych obowiązków, jakie do nich należały w związku z tą straszną tragedią – mówił na antenie TVP Info Antoni Macierewicz.

Źródło: niezalezna.pl,TVP Info

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Zmarł popularny polski aktor. W swoim…

Zmarł popularny polski aktor. W swoim…

Niezwykły gość na spotkaniu z Tomaszem…

Niezwykły gość na spotkaniu z Tomaszem…

Mistrzowski pas pozostaje u Rosjanina. Polak…

Mistrzowski pas pozostaje u Rosjanina. Polak…

Czeski polityk o Grupie Wyszehradzkiej. Gdzie…

Czeski polityk o Grupie Wyszehradzkiej. Gdzie…

"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

"Jest potrzeba, żeby chrześcijanie…

Jąkających się postrzegamy w sposób stereotypowy

/ flickr.com

W wielu krajach świata, także w Polsce osoby jąkające się wciąż postrzegane są przez społeczeństwo w sposób stereotypowy – jako osoby nieśmiałe, małomówne, zestresowane, co wcale nie jest prawdą – podkreśla logopeda dr hab. Katarzyna Węsierska z Uniwersytetu Śląskiego.

Problem jednak w tym, że im gorsze są te postawy wobec jąkania, tym bardziej problem ten nie tylko się rozwija, ale nabiera też cech chronicznych; otoczenie ma bowiem bardzo duży wpływ na postrzeganie samych siebie przez osoby jąkające się.

Za liderami grup samopomocowych dla osób jąkających się Węsierska wskazała, że "jąkanie to nie wada, to cecha". - Właśnie to staramy się przekazać światu, wbrew temu, co przez lata się uważało. Jąkanie to nie jest nawyk, to nie jest skutek złego wychowania, niechlujności, to jest bardzo złożone zaburzenie, gdzie ogromną rolę odgrywa neurofizjologia, w tym i genetyka – zaznaczyła.

Węsierska, która jest m.in. założycielką Centrum Logopedycznego w Katowicach, wyjaśniła, że postawy wobec osób jąkających się zostały dokładnie zbadane w międzynarodowym projekcie o nazwie IPATHA (ang. International Project on Attitudes Toward Human Attributes). Wynika z niego, że postawy Polaków wobec tych osób są średnie.

- Polacy, mimo że już sporo wiedzą o jąkaniu, to wciąż postrzegają je w sposób stereotypowy. W pierwszym odruchu uważają, że osoby jąkające się potrzebują pomocy, że są małomówne, ciche, wycofane, zestresowane, introwertyczne. A to nieprawda – wśród osób jąkających się występują wszystkie typy temperamentu i osobowości, choć na pewno trudno być otwartym i przebojowym, jak się jąka – podkreśliła ekspertka.

Jej zdaniem postawa ta wynika z niewiedzy społeczeństwa. Nastawienie otoczenia wobec jąkających się jest zdaniem Węsierskiej kluczowe, ponieważ wpływa na postawę tych osób wobec samych siebie.

- Największym zagrożeniem jest, że im gorsze są te społeczne postawy wobec jąkania, tym bardziej to zaburzenie w komunikowaniu się może się rozwijać i nabierać cech chronicznych, co ma ogromne znaczenie dla życia tej osoby – wskazała logopeda.

Przytoczyła w tym kontekście słowa badacza Josepha Sheehana, który porównał jąkanie do góry lodowej.

- Sheehan mówił, że widząc osobę jąkającą się, która się blokuje czy powtarza dźwięki lub słowa, często bardzo się tym przejmujemy, uważamy,' że to poważny problem, a to tak naprawdę dopiero wierzchołek. Pod powierzchnią wody, gdzie jest większa część góry lodowej zaczynają się dopiero prawdziwe problemy. Tam zaczyna się mnóstwo negatywnych emocji, uczuć np. poczucie winy i nieadekwatności, że nie można robić tego, co się chce. To cała masa myśli i przekonań, które są potem trudne do odkręcenia w terapii. Im człowiek dłużej się jąka, tym trudniej mu pomóc – powiedziała Węsierska.

Dlatego, stykając się z osobą jąkającą się – mówiła logopeda – nie można wpadać w panikę.

- Z drugiej strony musimy też unikać naszych odruchowych form pomagania, jak odwracanie wzroku, by – w naszym przekonaniu – nie stresować jeszcze bardziej tej osoby. Nie należy też podpowiadać albo mówić: nie denerwuj się, uspokój się. Dla tych osób to takie samo uczucie jak wówczas, gdy uczymy się jazdy samochodem, a ktoś siedzi na prawym siedzeniu i nam ciągle to mówi. Doprowadza nas to do szału – tłumaczyła.

W takich sytuacjach przede wszystkim trzeba być cierpliwym, życzliwym i otwartym wobec tej drugiej osoby.

W Polsce ok. 5 proc. małych dzieci się jąka.

- Nie wszystkie te dzieci będą się wciąż jąkać gdy dorosną; u dużej grupy dzieci (ok. 60-80 proc.), które zaczynają się jąkać to przemija i nie wraca. Dlatego wśród dorosłej populacji to zaledwie 1 proc. – powiedziała Węsierska.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl