Jarosław Kaczyński utarł nosa kontrmanifestantom: Myśleli, że będę się nimi zajmował. Ja im tylko podziękuję

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

„Ci którzy próbują odebrać nam prawa obywatelskie, którzy próbują odebrać prawa katolikom, Kościołowi pewnie sadzą, że będę się nimi zajmował. Ja im tylko podziękuję bo dawno takiej frekwencji nie było i w Katedrze i tutaj”- mówił dziś prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, przemawiając do zebranych na Krajowskim Przedmieściu, przed Pałacem Prezydenckim, w 87. miesięcznicę katastrofy smoleńskiej.

Jarosław Kaczyński w swoim przemówieniu nawiązał do zapowiadanej na dziś kontrmanifestacji i prób zakłócenia przebiegu uroczystości.

- Ci którzy próbują odebrać nam prawa obywatelskie, którzy próbują odebrać prawa katolikom, Kościołowi pewnie sadzą, że będę się nimi zajmował. Ja im tylko podziękuję, bo dawno takiej frekwencji nie było i w Katedrze i tutaj. Dawno nie było tylu księży koncelebrujących Mszę. Także mogę powiedzieć dziękuję... A to, że Lech Wałęsa? Widocznie nie mają innych autorytetów. Można im współczuć. Natomiast my będziemy kontynuowali swój marsz, aż do momentu, gdy tu niedaleko staną pomniki. Stanie pomnik śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i pomnik upamiętniający wszystkich, którzy polegli w katastrofie smoleńskiej i wierzę, że stanie się to za taki czas, który mierzy się  w miesiącach a nie latach i wtedy będziemy też dużo więcej wiedzieli o przyczynach katastrofy, o tym co się stało.

 

Prezes PiS odniósł się również do działań poprzedniej ekipy rządzącej i konieczności rozliczenia wszystkich afer i przestępstw, których się wówczas dopuszczono.

- Badania o skali międzynarodowej są w toku i będziemy wiedzieli. Być może nie wszystko, ale na pewno już bardzo dużo. Wtedy będziemy mogli powiedzieć: „nasza misja się skończyła”, ale nikt nie będzie nam mógł w tym przeszkodzić. Na szczęście polskie państwo jest demokratyczne i nie jest już teoretyczne. Odbudowa państwa, odbudowa sprawiedliwości będzie kontynuowana. Będziemy szli w odwrotną stronę niż ta, którą, czy po której prowadzili nas nasi poprzednicy. Drogi, której poszczególne afery, przestępstwa są coraz lepiej społeczeństwu znane i jestem przekonany, że będą konsekwencje, że będziemy mogli powiedzieć, że ten niedobry czas się skończył, że czas dobrej zmiany to coś, co zmieni Rzeczpospolitą, uczyni naród naprawdę dumnym. Mieliśmy już na to dowody, że polityka prowadzona przez rząd, przez prezydenta, w tym pałacu, przynosi rezultaty i tych rezultatów będzie więcej, tylko nie możemy się zawahać. Nie możemy zejść z drogi odbudowy polskiej demokracji, polskiej wspólnoty [...] Wiemy, że mamy przeciwników, często ludzi wprowadzonych w błąd, naiwnych czy po prostu niemądrych, ale zwyciężymy, bo prawda zawsze zwycięża i zwycięży Polska – mówił Jarosław Kaczyński.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Adamowicz o ściekach: to nie katastrofa

/ PP Group in the CoR; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

- Awaria przepompowni ścieków w Gdańsku to nie jest katastrofa ekologiczna. To są ścieki komunalne, nie przemysłowe - powiedział prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Polityk nie ma sobie nic do zarzucenia także w kwestiach swych niejasnych finansów, czyli 36 kont. Bo - jak twierdzi - to rachunki, a nie konta.

Adamowicz, który był wieczorem gościem TVN 24, został zapytany m.in. o awarię przepompowni ścieków Ołowianka w Gdańsku. Na skutek awarii do piątku trwał awaryjny zrzut ścieków do Motławy i Zatoki Gdańskiej.

"Tylko przez dwie i pół doby dokonaliśmy z konieczności, z przymusu, zrzutu do rzeki Motławy. Jedynie 5 proc. objętości tej rzeki było zajęte przez ścieki. To była jedyna możliwość techniczna, aby nie doprowadzić do lokalnych podtopień ściekami mieszkańców Gdańska"

- powiedział Adamowicz. "Dwie i pół doby to nie jest katastrofa ekologiczna. (...) to są ścieki komunalne, nie przemysłowe" - podkreślał prezydent Gdańska.

Zaznaczył, że według komunikatu wojewódzkiej stacji sanepidu, sytuacja na plażach jest dobra. "Sądzę, że jeszcze kilka dni i ta sytuacja powróci do tej sytuacji przed awarią" - dodał.

"Co do przyczyn - prokuratura prowadzi postępowanie wyjaśniające. Również jest powołana przez prezydenta Gdańska komisja, ale również i wewnątrz Saur Neptun Gdańsk, czyli firmy, która jest operatorem całego systemu wodociągowo-kanalizacyjnego na terenie miasta Gdańska, Sopotu oraz okolicznych gmin, również oni badają te przyczyny"

- zapewniał. Zaznaczył także, że obecnie trudno jest powiedzieć "czy człowiek zawinił, czy system".

Adamowicz podkreślił, że dopóki niezależni eksperci nie wyjaśnią przyczyn awarii nie można mówić o nakładaniu kar, choć kontrakt między miastem Gdańsk a firmą Saur Neptun Gdańsk, operatorem sieci, przewiduje taką możliwość.

Podczas wywiadu w TVN24 prezydenta Gdańska zapytano też o sprawę jego oświadczeń majątkowych, m.in. o to po co mu 36 kont bankowych. Tutaj tłumaczenia były równie przekonujące. "To nie są konta, tylko rachunki (...) To są rachunki techniczne, a nie konta" - wyjaśnił Adamowicz. "Jeżeli mam kilka kredytów we frankach, należę do jednego z miliona Polaków, którzy wzięli kredyt we frankach, to automatycznie bank oczekuje ode mnie iluś tam rachunków (...). Robię to, co banki oczekują ode mnie jako klienta" - dodał.

Zapewnił, że jest "w pełni przezroczysty". "Jestem niewinny i tę niewinność udowodniam i udowodnię przed sądem" - podkreślił.

Adamowicz jest oskarżony o podanie nieprawdziwych danych w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012.

Źródło: TVN24, niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl