Dziennikarka skrytykowała miesięcznice smoleńskie. Takiej riposty jednak się nie spodziewała

facebook.com/kbiedrzyckaosica, twitter.com

mn

Kontakt z autorem

Kamila Biedrzycka-Osica, dziennikarka związana z należącym do Agory radiem TOK FM postanowiła w specyficzny sposób opowiedzieć o swoich uczuciach związanych z miesięcznicą katastrofy smoleńskiej. Na profilu społecznościowym skomentowała dzisiejsze uroczystości, które odbędą się w Warszawie. 

„Europejska Stolica. XXI wiek. Lipiec. Turyści. Najbardziej reprezentacyjna część miasta zamknięta z powodu politycznej religii. Smutne” - napisała Biedrzycka-Osica.

 

 

Takiej reakcji internautów na pewno się nie spodziewała. Tego się nie da nazwać inaczej: zaoranie.








Kamila Biedrzycka-Osica pracowała w radiu Tok FM, RMF FM, była też reporterką TVN 24. Od 2012 roku była zatrudniona w TVP Info jako dziennikarka relacjonująca prace Sejmu. Do niedawna była także gospodarzem programu „Gość Poranka”, od którego została odsunięta. Jej miejsce zajął Adrian Klarenbach. Dziennikarka na początku lipca zakończyła również pracę w telewizji WP, w której współprowadziła poranny program „Dzień dobry WP”.
Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Poznań: hybrydowe samochody na minuty

Poznań: hybrydowe samochody na minuty

Harwestery wyjadą z Puszczy Białowieskiej?…

Harwestery wyjadą z Puszczy Białowieskiej?…

Upamiętnili ofiary stalinowskich represji

Upamiętnili ofiary stalinowskich represji

Odszkodowania od Niemiec ważnym tematem…

Odszkodowania od Niemiec ważnym tematem…

Merkel nie daje za wygraną. Chce dalej…

Merkel nie daje za wygraną. Chce dalej…

Znaczące sukcesy szkolnictwa wojskowego. "To podstawa tworzenia nowej armii"

Akt promowania 165 absolwentów WAT na pierwszy stopień oficerski / CO MON

Więcej podchorążych w uczelniach wojskowych, przywracanie tym uczelniom ich pierwotnego charakteru, programy międzynarodowe, w tym wykłady noblistów - te osiągnięcia wymienił Wojciech Fałkowski, któremu w MON podlegało szkolnictwo wojskowe. Prof. Fałkowski, który do tej pory był wiceministrem obrony, został dziś nowym dyrektorem Zamku Królewskiego w Warszawie.

- Należało wykonać dwa równoległe ruchy - z jednej strony ustabilizować sytuację w szkołach oficerskich, a z drugiej zastosować kurację rozwojową, żeby stymulować rozwój dydaktyki, nauki, badań i aplikacji technologicznych, wprowadzanie wynalazków w życie. Wydaje się, że mimo tak krótkiego czasu – dwóch lat – oba cele zostały osiągnięte. Mamy od 100 do 200 procent więcej podchorążych w wyższych szkołach oficerskich. Profil, charakter wojskowy tych szkół został przywrócony

 - powiedział Wojciech Fałkowski w rozmowie z PAP.

Fałkowski zaznaczył, że rośnie liczba podchorążych w stosunku do studentów cywilnych, a do programów są wprowadzane elementy szkolenia wojskowego, "żeby te szkoły były nie tylko z nazwy, ale również z atmosfery, charakteru i formacji dawanej absolwentom, szkołami wojskowymi".

- Z drugiej strony zostały wprowadzone programy mające powiększać zdolności naukowe i badawcze tych uczelni, w pierwszej kolejności chodzi o WAT, ale dotyczy to również wszystkich pozostałych uczelni, które zgodnie ze swoim profilem powinny nie tylko uczyć wojskowego rzemiosła, ale tworzyć zespoły eksperckie związane z celem działania każdej z tych szkół

 - powiedział.

Wskazał na program "Nobliści", który - jak zaznaczył - służy nie tylko wojskowości, ale całemu środowisku naukowemu i państwu, pomagając uczelniom "wejść w siatkę kontaktów międzynarodowych". Przypomniał, że w ciągu roku z wykładami przyjechali fizyk Shuji Nakamura, chemik Kurt Wüthrich i Andrew Schally, biochemik, laureat nagrody Nobla w medycynie.

- Do tej pory nie było takiego roku w historii Polski, żeby przyjechało trzech noblistów z nauk ścisłych. Ten program będziemy kontynuować, rozszerzając go o laureatów Nagrody Turinga w zakresie informatyki i cybernetyki, oraz Medalu Fieldsa w matematyce

 - zapowiedział.

Za udany uznał program "Kościuszko", skierowany do młodych naukowców, którzy wyjechali z Polski. Chodzi o zachęcenie ich, by wrócili do kraju, tu prowadzili badania, wprowadzali polskie uczelnie w sieć swoich kontaktów, tworzyli zespoły badawcze.

- Mamy aż nadmiar propozycji w programie nawiązywania kontaktów naukowych "Katedra ad hoc" - krótkich kilkutygodniowych pobytów, wykładów, seminariów, ocen prac doktorskich

 - powiedział Fałkowski.

Przypomniał, że oprócz programów skierowanych do wszystkich uczelni i wszystkich dyscyplin naukowych, zostały przygotowane programy skierowane do środowisk medycznych. To "Grant kliniczny" – dodatkowe subwencje dla zespołów pracujących w klinikach medycznych. Chodzi o to - jak powiedział Fałkowski - żeby wprowadzać nowe procedury i techniki medyczne oraz organizować szkolenia.

- To program mający podnieść jakość leczenia, gdy chodzi o najnowsze osiągnięcia nauki na świecie. Tutaj też mamy bardzo dużo zgłoszeń, na cały program jest przeznaczonych 12 mln zł, rozstrzygnięcie nastąpi w styczniu

 - powiedział.

Kolejne przedsięwzięcie to planowane od przyszłego roku wprowadzenie oceny jakości usług medycznych w neurologii, neurochirurgii i ortopedii.

- Wszystkie zabiegi w wojskowych placówkach służby zdrowia będą monitorowane i będą podlegały ocenie, żeby stwierdzić, jaka jest jakość tych usług na tle innych szpitali, nie tylko polskich, ale i europejskich

 - podkreślił Fałkowski.

Wraz ze zmniejszaniem liczby studentów cywilnych i przyjmowaniem większej liczby słuchaczy wojskowych maleje subwencja z resortu nauki, rośnie zarazem subwencja z budżetu MON. Odnosząc się do tej zmiany, Fałkowski powiedział:

- Przywracamy stałą, stabilnie powiększaną subwencję ze strony MON, rozpoczynamy szerokim frontem inwestycje w sale dydaktyczne, laboratoria, stołówki, baseny i cały ekwipunek, sprzęt sportowy, a jednocześnie podwyższamy wymagania wobec charakteru i morale podchorążych. Osiągamy dwa cele – podnosimy jakość kształcenia, a zarazem dajemy uczelniom i podchorążym wyraźny sygnał, że bez dobrej szkoły oficerskiej nie ma dobrego wojska. Charakter postawa i żołnierze wykuwają się w szkołach

 - powiedział.

- Podstawową zmianą, która się dokonała, było nastawienie MON, które przestało traktować szkoły wojskowe jako zbędny balast, niepotrzebny wydatek. Odwrotnie - my mówimy: szkoły wojskowe są podstawą tworzenia nowej armii

 - dodał. Zwrócił uwagę, że WAT w przyszłym roku przyjmie czterokrotnie więcej studentów wojskowych w niż w 2015 r. i będzie to maximum możliwości.

- Z całą pewnością nie wszyscy kandydaci, którzy się decydują na studia w wyższych szkołach oficerskich, zdają sobie sprawę, że jest to służba i decyzja na całe życie, w związku z tym część z nich rezygnuje po pierwszym roku. Z drugiej strony nie wszyscy zdadzą egzaminy, zarówno te związane z naukami podstawowymi - matematyką i fizyką, jak i z rzemiosłem wojskowym, bo te szkoły w pierwszej kolejności mają kształcić dobrych żołnierzy

 - zaznaczył.

Nawiązał także do programu pielęgnowania unikalnych, niszowych, specjalności, niedochodowych, lecz niezbędnych.

- Ten program będzie realizowany w specjalnie tworzonych nowych strukturach w szkołach – ośrodkach technologicznych; tak aby w specjalności związanej z profilem szkoły można było zachować nie tylko zdolność ekspercką, ale również stymulować nowatorskie rozwiązania, które pozwolą na produkcję nie tylko na potrzeby wojska, ale również podwójnego zastosowania

 - powiedział. Jako przykład podał podwodne drony, radiolokację pasywną i symulatory lotnicze. Naukowcy z tych ośrodków będą zaangażowani w projekty produkcyjne i np. przy ocenie zagranicznych systemów oferowanych polskiemu wojsku.

- Przechodzę do Zamku Królewskiego, jest to związane z moja specjalnością zawodową – jestem historykiem średniowiecza, zarówno polskiego, epoki Piastów i Jagiellonów, jak i powszechnego – myślę tu o wczesnym średniowieczu za panowania Karolingów. To bardziej związane z moją karierą akademicką i bliskie memu sercu, jeśli chodzi o zainteresowanie historią, ale część mojego serca zostanie tutaj w Ministerstwie Obrony Narodowej. I przeświadczenie, że zmiany wprowadzone przez te dwa lata będą procentować w przyszłości, będzie mi towarzyszyło również na Zamku

 - powiedział Fałkowski.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl