Dziś ​87. miesięcznica smoleńska. Opozycja chce zadymy w Warszawie

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

wsp. Dorota Łomicka

Kontakt z autorem

Obywatele RP nie mają zamiaru rezygnować z blokady uroczystości upamiętniających 96 ofiar katastrofy smoleńskiej. Do blokady dołączają się politycy opozycji, w tym m.in. Stefan Niesiołowski, Włodzimierz Cimoszewicz i Michał Kamiński. Zapowiedział się również Lech Wałęsa, ale w sobotę trafił do szpitala i jest mało prawdopodobne, aby mógł wziąć udział w awanturze. 

Po tym, jak miesiąc temu policja wyniosła z Krakowskiego Przedmieścia Władysława Frasyniuka, teraz ochotników do blokady jest zdecydowanie więcej. Jako pierwszy swój udział zapowiedział były prezydent Lech Wałęsa. W sobotę jednak TW „Bolek” trafił do szpitala w związku z problemami z krążeniem.

Jeżeli nawet zabraknie Wałęsy, to „znanych” twarzy z pewnością będzie wiele. Swój akces złożył Włodzimierz Cimoszewicz, wg akt IPN-u kontakt operacyjny komunistycznej bezpieki o pseudonimie „Carex”. Przeciwko miesięcznicy wystąpią też prawdopodobnie Stefan Niesiołowski i Michał Kamiński. Oficjalnie blokada to forma sprzeciwu przeciw ekshumacjom ofiar katastrofy i przeciw ustawie o cyklicznych manifestacjach.

Takie tłumaczenie nie przekonuje jednak polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Po wizycie prezydenta Donalda Trumpa, która okazała się sukcesem przy jednoczesnej porażce niemieckich towarzyszy, opozycja poszukuje awantury i nowej płaszczyzny konfrontacji

– mówi nam Stanisław Pięta, poseł PiS-u. To prawdopodobne, tym bardziej że do akcji włączyła się Okręgowa Rada Adwokacka. Prawnicy już przygotowali listę prawników, którzy są gotowi nieodpłatnie bronić ewentualnych zatrzymanych.

Obchody miesięcznicy rozpoczną się o godz. 19 w archikatedrze warszawskiej. Po nabożeństwie ulicami Warszawy przejdzie Marsz Pamięci, który zakończy się apelem przed Pałacem Prezydenckim.

Więcej na ten temat w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”.
Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Aktor chciał zrobić z siebie świeckiego męczennika. Prawda okazała się jednak zupełnie inna

Krzysztof Pieczyński / By Ja Fryta from Strzegom - Krzysztof PieczyńskiUploaded by Dudek1337, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26896710

Do awantury i rękoczynów z udziałem znanego aktora i zagorzałego antyklerykała doszło dziś w centrum Warszawy. Krzysztof Pieczyński przedstawił tę sprawę w ten sposób, że był to atak na niego za poglądy, jakie wyznaje. Dowiedzieliśmy się, że aktor mija się z prawdą.

Idę dość szybko, żeby złapać tramwaj, mija mnie facet, który krzyczy do mnie "ty pedale", "ty ubeku". Ja mówię, może porozmawiamy, może pan mnie z kimś myli, o co chodzi? I wtedy zaczyna mnie kopać

- relacjonował Pieczyński na antenie Polsat News.

Usłyszałem od niego, że w innych krajach, takich jak ja się likwiduje. Zapytałem - za co mnie tak nienawidzisz? Bo masz czerwoną kurtkę, bo masz 70 lat, a ubierasz się jak 14-latek

- stwierdził aktor.

Dodał, że atak na niego to konsekwencja nietolerancji panującej w Polsce, która jest "wpisana w religię chrześcijańską".

O tym, że doszło do bójki potwierdził nam Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy stołecznej policji.

Wpłynęło do nas zawiadomienie dotyczące awantury pomiędzy dwoma mężczyznami, do której doszło dziś około godziny 10 w Śródmieściu, u zbiegu ulic Marszałkowskiej i Żurawiej w Warszawie. Jak wynika z relacji tych mężczyzn, najpierw miało dojść do wymiany zdań, podczas których padły też epitety. Później doszło do szarpaniny i rękoczynów, po czym obaj panowie zgłosili się do jednostki policji przy ul. Wilczej i złożyli przeciwko sobie zawiadomienia dotyczące naruszenia ich nietykalności cielesnej

- powiedział.

Tymczasem - jak nieoficjalnie udało nam się ustalić - trudno tu mówić o jakimkolwiek zamierzonym działaniu motywowanym politycznie bądź takim, na które miały wpływ poglądy wyznawane przez aktora. Najprawdopodobniej Pieczyński trafił na osobę, która... wymaga pomocy medycznej. Aktor postanowił jednak nagłośnić sprawę i zrobić z siebie męczennika. Oczywiście świeckiego.

 

Źródło: niezalezna.pl, polsatnews.pl,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl