Wicepremier Morawiecki ujawnia kulisy strategicznego sojuszu z USA: „Wyniki gospodarcze Polski robią na inwestorach duże wrażenie”

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

rz

Kontakt z autorem

„Chcemy wzmacniać strategiczny sojusz z USA w obszarze bezpieczeństwa militarnego i budować strategiczny sojusz w obszarze bezpieczeństwa energetycznego; jednak "wszystko musi się nam opłacać i być uzasadnione od strony finansowej” - zapowiada wicepremier Mateusz Morawiecki.  Według szefa resortu rozwoju oraz finansów skończyły się w Polsce czasy, kiedy „w przypadku podpisywania własnych umów Polska zachowywała się jak notariusz”.
 
Mateusz Morawiecki podkreśla, że słowa o izolacji Polski na arenie międzynarodowej należy włożyć między bajki. Według wicepremiera jest dokładnie odwrotnie, Polska nie jest izolowana, lecz przeciwnie - jest coraz bardziej doceniana na arenie międzynarodowej za podejmowane inicjatywy i postawę w sprawie kluczowych wyzwań stojących przed naszym regionem i całą Europą.

- O izolacji Polski na arenie międzynarodowej mówią najczęściej ci, którzy formułują wydumane donosy na własny kraj w niektórych zachodnich mediach – ucina stanowczo Morawiecki.

 Wicepremier Morawiecki kreśli również scenariusz współpracy gospodarczej z USA:

- Potencjał gospodarczy naszych krajów we wzajemnych relacjach inwestycyjnych i handlowych wskazuje, że możemy liczyć na znaczące przyspieszenie zarówno w odniesieniu do inwestycji bezpośrednich, jak i wymiany handlowej. Nie pogniewam się, jeśli Polska stanie się krajem pierwszego wyboru w Europie dla amerykańskich inwestorów z obszaru nowego przemysłu, wysokich technologii, czy zaawansowanych usług. Wiele wskazuje na to, że w perspektywie kilku miesięcy, roku, będziemy mogli mówić o konkretnych projektach i realizacjach. Wyniki gospodarcze Polski robią na inwestorach amerykańskich duże wrażenie, a rządowa Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest dla nich potwierdzeniem naszych ambicji rozwojowych i naszej przewidywalności. Chcemy też tworzyć warunki do coraz śmielszej ekspansji polskich firm na rynek amerykański, nie tylko w obszarze eksportu towarów i usług, ale również lokowania w USA oddziałów polskich firm i ich aktywności na rynku akwizycji. Eksport do USA wyniósł w 2016 roku 4,8 mld USD i wzrósł rok do roku o 7,7 proc. W tym roku ta dynamika może osiągnąć dwucyfrowy wynik – mówi Morawiecki.


Wicepremier Morawiecki zwraca także uwagę na znaczenie wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce i zdradza, która część przemówienia na pl. Krasińskich zrobiła na nim największe wrażenie.

 - Najważniejsza była dla mnie bardzo wyrazista symbolika tego przemówienia. Prezydent Trump przedstawił w nim Polskę jako wzór europejskich wartości i harmonii – podkreślał nasze silne przywiązanie do tradycji, rodziny, chrześcijaństwa, bezpieczeństwa oraz zdolność do największych poświęceń w chwilach próby. W swoistej „deklaracji warszawskiej” prezydent Stanów Zjednoczonych zadał też fundamentalne pytanie wszystkim przywódcom zachodniego świata: „czy Zachód ma wolę, by przetrwać?” I wymienił nasz kraj, mówiąc, że „musimy się bić jak Polacy – o rodzinę, o kraj, o Boga”. Tak naprawdę, Donald Trump postawił przed liderami Zachodu o wiele większe zadanie niż przeznaczanie co najmniej 2 proc. PKB na obronność. Tym zadaniem jest udowodnienie przez liderów Europy, że zależy im na obronie zachodnich wartości, podobnie jak amerykańskiemu prezydentowi – mówi Mateusz Morawiecki.


Jednocześnie wicepremier Morawiecki zwraca uwagę na radykalne różnice w przyjęciu prezydenta USA w Polsce i w Niemczech. Morawiecki przyznaje, że choć spodziewał się, że Polacy okażą wiele serdeczności prezydentowi Stanów Zjednoczonych, a sama wizyta przebiegnie w przyjaznej atmosferze, największym zaskoczeniem dla całej społeczności międzynarodowej okazało się porównanie dwóch dni spędzonych przez amerykańską parę prezydencką w Warszawie i dwóch dni spędzonych przez nią w Hamburgu.

Odnosząc się do strategicznych planów rządu w kwestiach gospodarczych, Mateusz Morawiecki zapowiada, że w ciągu pięciu najbliższych będzie chciał doprowadzić do pełnej niezależności energetycznej Polski. Wicepremier podkreśla, że rząd jest zdeterminowany, żeby „przełamać ten imposybilizm charakteryzujący polską politykę energetyczną za naszych poprzedników, a w zasadzie cechujący całą III RP”. Morawiecki uważa, że „w perspektywie 5-10 lat, Polska może stać się regionalnym centrum dystrybucji gazu spoza Rosji”, ale jego zdaniem w tej kwestii wszystko zależy od kooperacji z naszymi przyjaciółmi z inicjatywy Trójmorza i rachunku ekonomicznego.

Pytany o bilans wizyty Donalda Trumpa w Warszawie od strony gospodarczej, wicepremier Morawiecki mówi o kulisach współpracy z USA.

- Odbyliśmy z prezydentem USA i jego zespołem gospodarczym, w którego skład wchodzili sekretarz skarbu, Steven Mnuchin oraz sekretarz handlu Wilbur Ross, konkretne i zarazem naprawdę bardzo dobre rozmowy. Z natury spotkań na najwyższym szczeblu, nie były to negocjacje, tylko budowanie fundamentów pod nowe otwarcie w relacjach inwestycyjno-handlowych między Polską a USA. Z pewnością chcemy wzmacniać nasz strategiczny sojusz w obszarze bezpieczeństwa militarnego i budować strategiczny sojusz w obszarze bezpieczeństwa energetycznego. Symbolem tego pierwszego jest podpisane memorandum w sprawie wyposażenia polskiej armii w najnowszą i dostosowaną do naszych potrzeb, wersję systemu obrony rakietowej „Patriot”. Symbolem budowania partnerstwa energetycznego są pierwsze dostawy amerykańskiego gazu do Polski. W obu tych dziedzinach wiele się będzie działo w najbliższym czasie na linii Polska-USA, ale to już kwestie negocjacji biznesowych. Skończyły się bowiem w naszym kraju czasy, kiedy w przypadku podpisywania własnych umów Polska zachowywała się jak notariusz. Wszystko musi się nam opłacać i być uzasadnione od strony finansowej - wyjaśnia Morawiecki.

Z kolei odnosząc się do zarzutów dotyczących rzekomej izolacji Polski w Europie, mającej być następstwem zbliżenia z USA, wicepremier Morawiecki odpowiada stanowczo, że o żadnej izolacji nie może być mowy.

- Nie, i bardzo wyraźnie takiej tezie zadało kłam przemówienie prezydenta Trumpa wygłoszone na placu Krasińskich. Ja czytam to przemówienie, w jego europejskiej części, jako wezwanie skierowane również do Polaków, wezwanie do odpowiedzialnego współtworzenia Europy. Zgadzam się natomiast z tezą, że brak zbliżenia Europy i USA w kluczowych obszarach możliwej współpracy może doprowadzić do jeszcze większych podziałów i napięć w Europie. W ogóle, słowo „izolacja” jest ulubionym słowem opozycji, powtarzanym przez jej polityków i medialnych sojuszników co pięć minut. O izolacji Polski na arenie międzynarodowej mówią najczęściej ci, którzy formułują wydumane donosy na własny kraj w niektórych zachodnich mediach. Polska nie tylko nie jest izolowana, Polska jest coraz bardziej doceniana na arenie międzynarodowej za podejmowane inicjatywy i postawę w sprawie kluczowych wyzwań stojących przed naszym regionem i całą Europą. Wizyta Donalda Trumpa w Polsce i warszawski szczyt inicjatywy „Trójmorza” są tego wymiernym symbolem – mówi wicepremier Morawiecki.

Morawiecki zwraca również uwagę na fakt, że „związani złym kontraktem z rosyjskim monopolistą, płacimy za dostawy gazu więcej niż Niemcy”, dlatego priorytetem rządu jest wytyczenie nowej mapy bezpieczeństwa energetycznego dla Polski.

- Prowadzona przez nasz rząd polityka dywersyfikacji dostaw gazu oznacza, że będziemy go pozyskiwali od coraz większej grupy dostawców. W ciągu pięciu najbliższych lat chcemy doprowadzić do pełnej niezależności energetycznej Polski. Dlatego rozmawiamy między innymi z naszymi przyjaciółmi z Danii, Norwegii, Stanów Zjednoczonych o nowej mapie bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Cena gazu sprowadzanego z USA będzie konkurencyjna, dla nas satysfakcjonująca i jestem przekonany, że PGNiG odpowiedzialne za negocjacje handlowe uzyska bardzo dobre warunki kontraktowe. Dziś związani złym kontraktem z rosyjskim monopolistą, płacimy za dostawy gazu więcej niż Niemcy. I dlatego nasz rząd jest zdeterminowany, żeby przełamać ten imposybilizm charakteryzujący polską politykę energetyczną za naszych poprzedników, a w zasadzie cechujący całą III RP – podkreśla Mateusz Morawiecki.

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Poznań: hybrydowe samochody na minuty

Poznań: hybrydowe samochody na minuty

Harwestery wyjadą z Puszczy Białowieskiej?…

Harwestery wyjadą z Puszczy Białowieskiej?…

Upamiętnili ofiary stalinowskich represji

Upamiętnili ofiary stalinowskich represji

Odszkodowania od Niemiec ważnym tematem…

Odszkodowania od Niemiec ważnym tematem…

Merkel nie daje za wygraną. Chce dalej…

Merkel nie daje za wygraną. Chce dalej…

Poznań: hybrydowe samochody na minuty

pixabay.com

Na ulice Poznania w najbliższym czasie wyjedzie łącznie 200 hybrydowych samochodów, które można będzie wypożyczyć na minuty. Do skorzystania z auta mieszkańcom wystarczy aplikacja zainstalowana w smartfonie.

200 hybrydowych samochodów jest już na wyciągnięcie ręki, a właściwie telefonu. Pierwsze 50 samochodów pojawi się na ulicach Poznania w przeciągu dwóch najbliższych tygodni. Później sukcesywnie będzie ich co miesiąc przybywać, żeby docelowo jeździło ich po poznańskich ulicach dwieście

– tłumaczyła Aneta Ogrodniczek, prezes zarządu Easyshare Sp. z o.o. Sp. K.

Jak podkreśliła, użytkownicy będą płacić jedynie za rzeczywiste korzystanie z pojazdu. Każdy rozpoczęty kilometr kosztować będzie 80 gr, natomiast minuta jazdy - 50 gr. Po zakończonym przejeździe zamykamy samochód i pozostawiamy go w miejscu dozwolonym do parkowania.

Możemy też zamknąć samochód, nie kończąc wynajmu, wówczas samochód +zaczeka+ na wynajmującego, który zapłaci jedynie za koszt postoju 10 gr. Samochód zawsze będzie zatankowany, czysty i ubezpieczony. W odróżnieniu od innych firm carsharingowych wykorzystujących samochody spalinowe, te hybrydowe, czyli ekologiczne, będą miały do dyspozycji kilkadziesiąt specjalnych miejsc do parkowania. Dzięki temu, osoby wypożyczające samochody nie będą płaciły za postój w strefie

– zaznaczył Ryszard Bączkowski z biura prasowego urzędu miasta.

Wskazał, że aby wypożyczyć samochód, niezbędna będzie specjalna aplikacja mobilna. Tam trzeba będzie dokonać rejestracji, w tym m.in. potwierdzić swoje uprawnienia do kierowania autem dzięki przesłaniu zdjęcia prawa jazdy. Po udanej rejestracji można korzystać z usług, a aplikacja pokaże najbliższe miejsce, gdzie stoi wolny samochód i umożliwi jazdę.

Obecnie w Poznaniu na 1 tys. mieszkańców przypada ponad 600 zarejestrowanych samochodów osobowych. Według analiz ekspertów jeden samochód typu carsharing może zastąpić od 4 do 10 samochodów prywatnych.

Usługa spółki Easyshare jest już kolejną, dzięki której w stolicy Wielkopolski mieszkańcy mogą na minuty wypożyczyć samochód. Na początku października swoją ofertę dla mieszkańców Poznania zaprezentowała także firma Traficar. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl