Polska Grupa Zbrojeniowa dała moc amerykańskiemu Air Force One

PGZ

– Samolot Air Force One, którym do Polski przyleciał prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, podczas postoju na Lotnisku im. Fryderyka Chopina w Warszawie był zasilany w energię elektryczną przy użyciu urządzenia GPU-7/90 TAURUS, wyprodukowanego przez Polską Grupą Zbrojeniową – poinformowało biuro prasowe PGZ S.A.

Producentem zasilacza elektroenergetycznego GPU-7/90 TAURUS jest należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej Wojskowe Centralne Biuro Konstrukcyjno-Technologiczne S.A., które oprócz produktów dedykowanych dla wojska ma także ofertę przeznaczoną na rynek cywilny. Do tej drugiej zaliczają się urządzenia oświetleniowe, lotniskowy osuszacz powietrza, a także zasilacze elektroenergetyczne.

GPU-7/90 TAURUS, za pomocą którego podczas postoju na warszawskim lotnisku zasilany był amerykański samolot prezydencki Air Force One, to urządzenie przeznaczone do zasilania statków powietrznych w energię elektryczną, niezbędną podczas rozruchu silników samolotu oraz podczas sprawdzania systemów pokładowych.

Polska Grupa Zbrojeniowa zaangażowała się także w organizację polsko-amerykańskiego pikniku wojskowego, który 6 lipca odbył się na błoniach stadionu PGE Narodowy w Warszawie, i przygotowała wystawę sprzętu wojskowego, produkowanego przez spółki z Grupy PGZ. Wystawa spotkała się z ogromnym zainteresowaniem uczestników imprezy. Z kolei 4 lipca Polska Grupa Zbrojeniowa wskazała amerykański koncern Lockheed Martin jako partnera do dalszych rozmów na temat realizacji programu dotyczącego pozyskania przez Siły Zbrojne RP systemu rakietowo-artyleryjskiego średniego zasięgu o kryptonimie  "Homar".

Komunikat PGZ
Źródło: PGZ SA

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Rada UE pomimo sprzeciwu Polski i Węgier przyjęła stanowisko ws. pracowników delegowanych

/ Mediamodifier; pixabay.com / Creative Commons CC0

Rada Unii Europejskiej przyjęła stanowisko ws. pracowników delegowanych przy sprzeciwie m.in. Polski i Węgier. Polska chciała, żeby dyrektywa nie odnosiła się bezpośrednio do transportu, jednak nie znalazło się to ostatecznie w propozycji Rady.

W Luksemburgu odbyło się posiedzenie Rady UE z udziałem ministrów krajów członkowskich ds. zatrudnienia w sprawie nowelizacji dyrektywy o pracownikach delegowanych. Kraje próbowały znaleźć kompromis w sprawie jej zapisów. Ostatecznie dokumentu nie poparły Polska, Węgry, Litwa i Łotwa. Od głosu wstrzymały się Wielka Brytania, Irlandia i Chorwacja.

Zgodnie z przyjętym stanowiskiem, państwa będą miały trzy lata na wdrożenie nowych przepisów od momentu, gdy zaczną obowiązywać, a firmy będą mieć 4 lata na dostosowanie się od nich.

Okres delegowania ustalono na 12 miesięcy, przy czym będzie można wystąpić w określonych przypadkach o dodatkowe 6 miesięcy.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl