Policjanci zabezpieczający przejazd Trumpa uratowali życie mężczyźnie

Filip Błażejowski/Gazeta Polska

Policjanci uratowali życie mężczyźnie, który przyszedł zobaczyć przejazd kolumny z amerykańskim prezydentem - poinformował rzecznik stołecznej policji podkom. Sylwester Marczak. 37-latek upadł i stracił przytomność, policjanci zaczęli go reanimować.

Do zdarzenia doszło wczoraj przed godz. 23 w pobliżu skrzyżowania ulicy Żwirki i Wigury z ulicą Wyjazd, w trakcie przejazdu kolumny z Donaldem Trumpem z lotniska do hotelu.

Do jednego z mundurowych, który brał udział w zabezpieczeniu przejazdu prezydenckiej komuny, podbiegła kobieta i poinformowała go o mężczyźnie, który kilka metrów dalej upadł na chodnik i stracił przytomność. We wskazane przez kobietę miejsce natychmiast podbiegli trzej policjanci: asp. Klaudiusz Borucki, st. sierż. Daniel Chmielewski oraz st. sierż. Wiktor Bis.

Funkcjonariusze od razu podjęli reanimację mężczyzny. Prowadzili ją na zmianę do czasu przyjazdu karetki pogotowia

- powiedział Marczak.

Okazało się, że stan 37-latka jest bardzo ciężki – dopiero po użyciu defibrylatora udało się przywrócić czynności życiowe u mężczyzny. Został on natychmiast przewieziony do jednego z warszawskich szpitali, gdzie pozostaje pod opieką lekarzy.

Ponieważ mężczyzna nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów, jeden z policjantów, którzy brali udział w reanimacji, zajął się ustaleniem jego tożsamości.

Okazało się, że mężczyzna jest mieszkańcem pobliskiego osiedla. Funkcjonariusz pomógł żonie poszkodowanego mężczyzny dotrzeć do szpitala, do którego został przewieziony jej mąż

- powiedział Marczak.

Po zakończeniu akcji ratunkowej wszyscy trzej policjanci wrócili do dalszego pełnienia służby prowadzonej w ramach zabezpieczenia wizyty prezydenta USA w Warszawie.
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

RPO: wyrok ws. słów o "polskich…

Indie: katastrofa kolejowa. 10 osób…

Dodatkowe środki bezpieczeństwa w Rzymie i…

Japonia będzie miała własny, ulepszony…

Włochy: wydalono dwóch Marokańczyków i…

Zaorski o Głowackim: "jego diagnozy były iście lekarskie"

/ Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Magdalena Jakoniuk

Dziennikarka w dziale Kultura portalu niezalezna.pl, \"Gazety Polskiej\" i \"Gazety Polskiej Codziennie\".

Kontakt z autorem

Był obserwatorem, który z dystansu, dość ironicznie, czasem kpiarsko komentował rzeczywistość; jego diagnozy były iście lekarskie - powiedział PAP scenarzysta i reżyser Janusz Zaorski wspominając zmarłego w sobotę pisarza Janusza Głowackiego.

Janusz Głowacki zmarł w wieku 79 lat; był dramaturgiem, prozaikiem, felietonistą i autorem scenariuszy filmowych. Zaorski powiedział, że odejście Głowackiego to bardzo wielka strata:

Myślę, że nie do końca sobie to uświadamiamy, ponieważ Janusz Głowacki był szczodrze obdarzony wieloma wspaniałymi talentami

 - zaznaczył.

Jak mówił, mało kto wie, że Głowacki studiował aktorstwo, był dziennikarzem, potem rozwinął to w pisarstwo, bycie dramaturgiem i scenarzystą.

To już nadaje się na kilka, o ile nie na kilkanaście życiorysów, wszędzie z sukcesami

 - dodał Zaorski.

Podkreślił, że Głowacki był rodzajem obserwatora, który "stał trochę z boku, z dystansu, dość ironicznie, czasem kpiarsko, czasami nawet złośliwie komentował rzeczywistość, bądź zwracał uwagę na takie czy inne cechy charakteru".

Zaorski dodał, że felietonistyka Głowackiego była nieprawdopodobnie śmieszna, a jednocześnie to były bardzo prawidłowe diagnozy.

Diagnozy iście lekarskie, gdzie w sposób lapidarny ujmował jakąś cechę dla innych niewidoczną. To wszystko musiało potem zaowocować w jego pracy już jako dramaturga, pisarza i scenarzysty, bo w ten sposób pogłębiał psychologię, pogłębiał postaci ze sztuk takich jak "Kopciuch", "Antygona w Nowym Jorku", czy "Czwarta siostra", przecież to są przeboje na całym świecie

 - powiedział Zaorski.

CZYTAJ WIĘCEJ: Janusz Głowacki nie żyje

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Rumunia gotowa przyjąć 2 tys. uchodźców

Marsz solidarności przejdzie przez…

„Komisja Europejska przeciwnikiem…

Janusz Głowacki nie żyje

Premier odwiedziła poszkodowaną rodzinę w…

RPO: wyrok ws. słów o "polskich obozach śmierci" wydał niezawisły polski sąd

facebook.com/FundacjaTradycji

Rzecznik Praw Obywatelskich oświadczył, że jest przekonany o niezawisłości polskiego sądu i orzekających sędziów w sprawie nakazującej niemieckiej telewizji ZDF przeprosiny za słowa o „polskich obozach śmierci”.

Chodzi o sprawę wytoczoną przez b. więźnia Auschwitz Karola Tenderę.

W oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej, RPO "wyraża głębokie zaniepokojenie" argumentami o braku niezależności polskich sądów, jakie podnosi niemiecka stacja telewizyjna Zweites Deutsches Fernsehen (ZDF) w toczącym się w Niemczech postępowaniu przed Wyższym Sądem Krajowym w Koblencji w sprawie wykonania wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 22 grudnia 2016 r. wydanego z powództwa Karola Tendery przeciwko ZDF.

Jak podano w oświadczeniu, w wyroku Sąd Apelacyjny zobowiązał ZDF do publicznego przeproszenia Tendery za naruszenie jego dóbr osobistych przez użycie sformułowania "polskie obozy śmierci". Sąd uznał, że w takim przypadku przeprosiny listowne nie wystarczą - za adekwatny środek uznać należy zamieszczenie przeprosin na głównej stronie portalu ZDF, na której pojawiło się wcześniej nieprawdziwe określenie.

Rzecznik Praw Obywatelskich pragnie z całą stanowczością oświadczyć, że jest przekonany o niezawisłości polskiego sądu orzekającego w tej sprawie oraz o niezależności orzekających sędziów

- czytamy w oświadczeniu.

Jak zaznaczono, RPO przystąpił do postępowania przed Sądem Apelacyjny w Krakowie oraz wziął udział w rozprawie, podczas której sąd wysłuchał argumentów obu stron oraz RPO, który poparł powództwo Tendery.

Jako uczestnik tego postępowania, a także niezależny organ stojący na straży praw i wolności obywatelskich RPO wyraża pełne zaufanie do bezstronności sądu w sprawie Karola Tendery

- podkreślono w oświadczeniu.

Przypomniano, że RPO jest akredytowany ze statusem A według Zasad Paryskich, przyjętych rezolucją Zgromadzenia Ogólnego ONZ z 29 grudnia 1993 r., co oznacza, że "uznano pełną niezależność i bezstronność rzecznika w świetle uniwersalnego standardu międzynarodowego".

W oświadczeniu podano, że inicjatywy legislacyjne, o których wspomina w swoim piśmie procesowym z 17 lipca 2017 r. ZDF, to projekty ustaw o Sądzie Najwyższym, o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz o ustroju sądów powszechnych.

Dwie pierwsze ustawy - przypomniano - zostały zawetowane przez prezydenta Andrzeja Dudę i w rezultacie nie weszły w życie, a trzecia - o ustroju sądów powszechnych, weszła w życie w 12 sierpnia 2017 r., a zatem ponad osiem miesięcy po wydaniu prawomocnego wyroku przez Sąd Apelacyjny w Krakowie.

Jak zaznaczono, RPO sam przedstawiał krytyczne uwagi do powyższych projektów - zarówno co do meritum, jak i odnośnie do trybu legislacyjnego.

Nie zmienia to jednak faktu, że zarówno projekty ustaw, które nie weszły w życie, jak i ustawa która weszła w życie w bieżącym miesiącu nie mogły mieć jakiegokolwiek wpływu na sposób orzekania sądu w sprawie Karola Tendery przeciwko ZDF i treść samego wyroku, wydanego w grudniu 2016 r.

- głosi oświadczenie RPO.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Barcelona bezradna na rynku transferowym

Glik wygrał z kontuzją

Hiszpania utrzymuje poziom zagrożenia…

Uwaga! Burze z gradem i intensywne opady…

Namiot zawalił się na kilkaset osób. Są…

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl