Sen się ziścił

Kiedy w 2012 r. w Budapeszcie, z miejsca, w którym Sándor Petőfi w 1848 r. ogłaszał powstanie, mówiłem do tysięcy Polaków i Węgrów, że nadchodzi czas wolnych narodów (żyjących w obszarze Trójmorza), w Polsce wyśmiewano to jako fantasmagorie.

Po wsparciu Ukrainy walczącej z Rosją okrzyknięto mnie banderowcem. Po ostatnich wyprawach na Węgry omal nie nazwano mnie kumplem Putina. Rozumne zaangażowanie klubów „Gazety Polskiej” z USA w amerykańskie wybory było przyczyną awantury z niektórymi działaczami polonijnymi, a w Polsce określono to jako objaw mitomanii. Nie będę już się rozwodził nad atakami za wspieranie Polonii na Litwie, która nie polazła w łapy Moskwy. Konsekwentnie od lat budujemy ideę Międzymorza pod patronatem USA. Sabotowały ją służby rosyjskie i niemieckie, a u nas pożyteczni idioci. Liczba ludzi robiących karierę na atakowaniu naszego środowiska i mnie osobiście (z przykrością patrzę, gdy są to ludzie, którzy korzystali kiedyś z naszego poparcia) jest imponująca. A jednak to my mieliśmy rację. Przyjazd prezydenta USA przesuwa nasze działania z projektów i głoszenia idei do konkretów. Testament I RP, Józefa Piłsudskiego i wreszcie Lecha Kaczyńskiego właśnie się realizuje.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

Katolicy – wielbiciele Putina

Rosną szeregi katolików i narodowców, którzy zażywają szczęścia obok lewicowców, udzielając wywiadów rosyjskiej propagandówce zwanej Sputnikiem. Ostatnio profesor Anna Raźny, działaczka katolicka i dyrektor Instytutu Rosji i Europy Wschodniej na UJ, a w przeszłości członek władz różnych ugrupowań narodowych, postanowiła oświecić Polaków: „Polska musi się zwrócić w stronę Rosji i uznać fakt, że jest ona naszym sprzymierzeńcem, że na tym fundamencie możemy budować”…

Już wielokrotnie profesor Raźny zapowiadała, że Putin, niczym Mesjasz, odrodzi katolicyzm na zagniwajuszczim Zapadie, co powinno nas skłaniać do udzielenia mu wszechstronnego wsparcia. Na łamach konserwatyzmu.pl i Sputnika pisała o „Rosji, która wróciła do chrześcijaństwa i broni jego wartości nie tylko u siebie, ale także na forum międzynarodowym”. W odróżnieniu od USA, które podżegają Polskę do wojny z Rosją, jest ona „inicjatorem pokojowych procesów o znaczeniu światowym”. Teraz w Gruzji, na Krymie, w Donbasie i Syrii, ale to wynika przecież z tradycji wyzwalania uciemiężonych krajów przez Moskwę. Właśnie dowiedzieliśmy się, iż Armia Czerwona „wyzwoliła” nas w 1945 r. i Rosja domaga się jedynie uszanowania tego faktu. Wszystkiemu winien jest Okrągły Stół. Od niego zaczęła się prozachodnia propaganda w Polsce, która teraz przerodziła się w wojnę informacyjną władz przeciwko społeczeństwu polskiemu, któremu narzucono transatlantyzm. Jego pierwszym sukcesem było poparcie przez większość Polaków przystąpienia do NATO, które przecież ujawniło swe agresywne oblicze. Z tej perspektywy należy rozumieć, że gdybyśmy związali się z pokojową Rosją, nie byłoby rozkradzenia majątku narodowego. Okrągły Stół jawi się jako wynik atlantycko-zachodniego spisku. 
 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl