Przed wizytą prezydenta Trumpa. Ambasador USA zdziwiony zachowaniem polityków PO

flickr.com

- My dzisiaj zbudowaliśmy sobie takie instrumenty, żeby z prezydentem USA mówić o bardzo konkretnych elementach polityki - zaznaczył szef Kancelarii Prezydenta, minister Krzysztof Szczerski, w programie "Woronicza 17" w TVP Info. Wizyta Donalda Trumpa w Polsce odbędzie się w dniach 5-6 lipca.

- Po raz chyba pierwszy przyjeżdża prezydent USA do Polski, w takiej sytuacji, w której możemy mówić z nim - jeśli mówimy o bezpieczeństwie - to mówimy o stacjonowaniu wojsk amerykańskich w Polsce, o budowaniu tarczy antyrakietowej, mamy konkret, o którym możemy rozmawiać - mówił Szczerski.

- Jeśli mówimy o współpracy energetycznej, mamy gazoport, mamy pierwszą testową dostawę gazu ze Stanów Zjednoczonych, możemy rozmawiać z nim o kontraktach, o biznesie po prostu - wymieniał dalej minister.

Gdy mówimy o inwestycjach, mamy Trójmorze, możemy mówić o inwestycjach infrastrukturalnych w całym regionie. Jeśli mówimy o polityce międzynarodowej, mamy Radę Bezpieczeństwa ONZ, możemy mówić o wspólnej polityce na najbliższe dwa lata - dodał.


Rzecznik PO Jan Grabiec zgodził się, że wizyta Donalda Trumpa jest istotnym wydarzeniem, jednak stwierdził PiS chce zrobić z niej partyjną imprezę. W odpowiedzi Szczerski przyznał, że rozmawiał na ten temat  z ambasadorem USA, który jest absolutnie zdziwiony zachowaniem Platformy i tym, że Grzegorz Schetyna nie przyjmuje zaproszenia na wydarzenie. Minister zaznaczył, że spotkanie jest organizowane przez ambasadę amerykańską.

CZYTAJ WIĘCEJ: Opozycja: PiS nie zaprosił nas na Trumpa. A to Trump nie chciał z nimi gadać...

- Strona polska organizuje wizytę dwustronną prezydenta Trumpa, rozmowę z władzami Polski, z panem prezydentem Andrzejem Dudą i organizuje Szczyt Trójmorza, na którym prezydent Trump będzie gościem jednej z sesji - podkreślił Szczerski.


Sekretarz stanu w KPRM Paweł Szefernaker dodał, że należy się cieszyć z tego, że prezydent Donald Trump wygłosi w Polsce pierwsze przemówienie publiczne w Europie za swojej prezydentury. Zaznaczył, ze jest to bardzo symboliczne.
Źródło: PAP,niezaleezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ten problem dotyczy prawie wszystkich osób po czterdziestce

/ pixabay.com

Niemal każda osoba zbliżająca się do 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. Większość narzeka na rozmazujący się tekst i źle widzi z bliskiej odległości. Odpowiada za to prezbiopia, czyli naturalne zmiany w układzie wzrokowym, które zachodzą wraz z wiekiem. Na tę przypadłość cierpi ok. 10 mln Polaków, przeważnie jednak nie wiedzą, w jaki sposób można ją korygować.

– Z badań wynika, że prawie wszyscy po 40 roku życia mają problemy ze wzrokiem, tylko nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Najczęściej objawia się to w postrzeganiu drobnych elementów w bliży – obraz zaczyna się rozmazywać, a w późniejszym okresie jest w ogóle niemożliwy do obserwacji 

- wyjaśnia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Paweł Szczerbiński, optyk optometrysta, ekspert Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez PBS, 98 proc. osób powyżej 40 roku życia ma problemy ze wzrokiem. To niemal połowa społeczeństwa. Odpowiada za to prezbiopia, czyli efekt naturalnych zmian układu wzrokowego, które zachodzą wraz z wiekiem. Mogą o niej świadczyć problemy z czytaniem z bliskiej odległości, rozmazany obraz czy trudności z widzeniem po zmroku.

– Prezbiopia to problem z postrzeganiem drobnych elementów, druku, tekstu, jakimkolwiek przedmiotem, który znajduje się w bliży. Fachowo mówiąc, jest to problem akomodacji – tracimy możliwość akomodowania w taki sposób, żeby te drobne elementy mogły być dla nas widoczne – tłumaczy Paweł Szczerbiński.

Większość za problemy ze wzrokiem obwinia zbyt długą pracę przed komputerem, jednak prezbiopia dotyka wszystkie osoby w grupie 40+. Przyczyną jest coraz mniej sprężysta soczewka, czyli naturalne zjawisko, które pojawia się wraz z wiekiem. Mniej sprawne stają się mięśnie odpowiedzialne za zmianę kształtu soczewki. W efekcie oko nie jest w stanie widzieć przedmiotów czy druku z bliska lub daleka.

Badanie wskazuje, że 89 proc. osób po 40 roku życia nie wie, że prezbiopia to efekt naturalnych zmian. Jeszcze mniej osób wie, w jaki sposób korygować taką przypadłość i co można zrobić, aby mimo problemów ze wzrokiem żyć komfortowo. Jak podkreślają eksperci, prezbiopii nie można wyleczyć, ale można z nią żyć.

– Najprostszą metodą jest zastosowanie odpowiedniej, dodatkowej korekty okularowej bądź obecnie najlepsze rozwiązanie to zastosowanie okularów progresywnych, które umożliwiają widzenie w jednej parze wszystkich odległości komfortowo i wygodnie – podkreśla Paweł Szczerbiński.

Szkła progresywne nosi zaledwie 13 proc. Polaków. Dla porównania, we Francji wskaźnik ten przekracza 70 proc. Tymczasem okulary progresywne to najlepsze rozwiązanie dla prezbiopów, choć 76 proc. z nich i tak nosi okulary. Szkło progresywne ma kilka obszarów działania: górna część odpowiada za widzenie dali, dolna – za bliskie odległości, a środkowa pozwala widzieć na pośrednich dystansach. Kluczem jest odpowiednie dopasowanie szkieł, za to zaś odpowiadają optometryści. Polacy rzadko jednak badają wzrok (64 proc. osób 40+ robi to rzadziej niż zalecane raz na rok), a 41 proc. nie wie, że wzrok można zbadać u optometrysty.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl