​Obrazki z Krakowskiego Przedmieścia

Lech Wałęsa w kolejną miesięcznicę katastrofy smoleńskiej ma zamiar blokować Krakowskie Przedmieście, by nie przepuścić modlitewnej procesji. Pomijając techniczną trudność dopłynięcia na Krakowskie motorówką, jest to widomy znak bezradności opozycji. Nie ma ona Polakom nic do zaoferowania oprócz w sumie drobnych, acz gorszących prowokacji, bo obliczonych na zadanie bólu rodzinom ofiar. Mają one w percepcji społecznej kojarzyć dążenia do wyjaśnienia przyczyn upadku tupolewa z barbarzyństwem i awanturą. „Czerskie” media zawyły z zachwytu – będzie w końcu jakiś pretekst, żeby o Polsce pisać źle. „Cóż to będą za obrazki! Znowu będzie o nas głośno na świecie! ” – entuzjazmowała się medialna celebrytka. Tymczasem głos zabrali byli koledzy i jednocześnie ofiary donosów TW „Bolka”, których lider Karol Guzikiewicz zapowiedział z tej okazji spotkanie stoczniowców z niedoszłym „mędrcem Europy”. „Obrazki” upadłej legendy wywożonej na taczkach przez stoczniowców z Solidarności zapewne będą o wiele bardziej atrakcyjne dla zagranicznych mediów i mogą ostatecznie zamknąć w naszej historii okres „bolkowania” życia publicznego.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Polska atakowana, bo nieposłuszna

Organa Unii Europejskiej nadal atakują Polskę, tak jak czynią to od dwóch lat – od czasu, kiedy w wyniku demokratycznych wyborów polski parlament wyłonił nowy rząd.

W tym tygodniu mieliśmy kolejną rozprawę przed Trybunałem Sprawiedliwości UE w Luksemburgu w związku z Puszczą Białowieską, a także zapowiedź posiedzenia Komisji Europejskiej w najbliższą środę poświęconego ocenie praworządności w naszym kraju. Już za cztery dni KE może postanowić o uruchomieniu artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej, która to procedura może zakończyć się sankcjami wobec kraju członkowskiego.

Nie ma żadnych szans, aby sankcje przeciw Polsce weszły w życie, bo potrzeba na to jednomyślności krajów UE, a wiele państw będzie broniło Polski, kierując się zasadą „Dziś Warszawa, jutro my”. Bardzo trudno też będzie zebrać większość potrzebną do uruchomienia artykułu 7., czyli 22 państwa w Radzie Europejskiej lub dwie trzecie głosów w europarlamencie.

Nasi wrogowie w UE wiedzą, że przegrają, ale wytaczają propagandowe działa po to, żeby psuć wizerunek Polski w świecie. A praworządność, Puszcza Białowieska czy Trybunał Konstytucyjny są tylko pretekstami, aby atakować Polskę – kraj, który przestał słuchać Brukseli czy Berlina.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl