Marcin P. zaczyna wymieniać nazwiska: Cichocki, Latkowski, Adamowicz...

TVP Info

Marcin P. zeznał, że dostawał informacje na temat zainteresowania ABW jego osobą. Twierdzi, że wiedział o tym od ludzi będących blisko Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, m.in. od dziennikarzy. Od jednego z nich dostał nawet plan śledztwa!

Chodzi o plan czynności, jakie miała wobec P. podejmować ABW. "Miałem przecieki z ABW. To były przecieki z ABW, ale dostarczane przez osoby trzecie związane z ABW, w tym także przez niektórych dziennikarzy"- mówił P.

Kto przekazał P. te dane? "Mógł to być Sylwester Latkowski, ale nie jestem pewien" - mówił założyciel Amber Gold. Latkowski odniósł się do tego na Twitterze. "Marcin P. przeczytał plan śledztwa w artykule. Nigdy nie przekazywałem mu czegokolwiek. Każdy kontakt z Marcinem P. jest zarejestrowany" - napisał.

Jedną z osób, która miała informować P. o działaniach ABW, był też Emil Marat - dziennikarz i pisarz, od 2006 do 2012 r. wiceprezes Radia PiN. P. twierdził, że Emil Marat wiele razy sugerował mu możliwość wykorzystania kontaktów Pawła Kunachowicza (radca prawny z rady nadzorczej Amber Gold) z politykami "co do załatwienia" sprawy Amber Gold. Według P. chodziło prawdopodobnie o Jacka Cichockiego, ówczesnego sekretarza Kolegium ds. Służb Specjalnych przy Radzie Ministrów.

P. zeznał też, że w dniu zatrzymania dostał anonimowego SMS-a ostrzegającego o planowanej akcji ABW.

Według P. wśród polityków z Pomorza, którzy "szukali z nim kontaktu", był prezydent Paweł Adamowicz. To on też miał zgłosić się do Amber Gold z prośbą o sponsorowanie filmu "Wałęsa" Andrzeja Wajdy. Zdradził też, że dostał od prezydenta Adamowicza bilety na mecze Euro 2012. P. wyjaśniał, że wiedza o jego karalności była wśród wymienianych ludzi powszechna.

Prezydent Gdańska już zareagował:



Marcin P. przed komisją ds. Amber Gold mówił też o Michale Tusku:

Nigdy nie było założenia, że Michał Tusk miał być kamuflażem dla mojej działalności; nigdy nie został przeze mnie wykorzystany w jakichkolwiek sytuacjach politycznych, czyli wpływów u ojca czy innych osób. 

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Hannawald: Kamil jest wspaniałym zawodnikiem

/ twitter.com/@LLemaniak

Były skoczek narciarski, niegdyś wielki rywal Adama Małysza, Sven Hannawald jest pod wrażeniem, że Kamil Stoch tak szybko doszedł do siebie po zwycięstwie w Turnieju Czterech Skoczni. Polak triumfował w tym prestiżowym cyklu po raz drugi z rzędu, ale tym razem wygrał wszystkie cztery zawody, co wcześniej w historii udało się tylko Hannawaldowi.

- Wiem, jak człowiek jest wykończony. I nie wystarczy położyć się do łóżka, przespać dwie godziny dłużej i po sprawie. To zmęczenie wychodzi przez wiele tygodni. Nawet jak się chce zapomnieć, to wcale nie jest łatwe. Wszyscy o tym mówią, a w takim kraju jak Polska, gdzie skoki narciarskie są tak popularne, sukces kosztuje znacznie więcej – podkreślił.

On sam doskonale o tym wie i tym bardziej podziwia Stocha, że tak szybko „uporał się” z konsekwencjami sukcesu i potrafił wrócić do rywalizacji na wysokim poziomie.

- A Kamil jest znowu uśmiechnięty, zadowolony i rozluźniony. Podziwiam go, że tak szybko potrafi odbudować się fizycznie i mentalnie. To świadczy o tym, jak wspaniałym jest zawodnikiem – powiedział.

Za czasów rywalizacji Hannawalda i Małysza, Niemiec nie był lubiany przez polskich kibiców. Teraz jednak wszystko się zmieniło.

- Oczywiście ludzie mnie cały czas rozpoznają, ale gdy wchodzę w Niemczech do sklepu, to właśnie Polacy do mnie najczęściej podchodzą, klepię po plecach, podają rękę, proszą o zdjęcie. Ta niechęć zamieniła się w sympatię i to bardzo miłe. Zresztą po sukcesie Kamila w Turnieju Czterech Skoczni na moim Instagramie (sven_hannawald) liczba obserwujących się podwoiła – z 5 na prawie 10 tysięcy, a większość z nich to byli Polacy – zaznaczył.

Dziś na godz. 16.00 zaplanowane są dwie ostatnie serie konkursowe mistrzostw świata w lotach, a w niedzielę ma się odbyć rywalizacja drużynowa.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl