Czy Marcin P. ujawni szczegóły afery Amber Gold? "To dla niego jedyna droga"

Patryk Matyjaszczyk; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

W warszawskim sądzie okręgowym po godz. 10 rozpoczęło się posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Komisja ma przesłuchać byłego szefa spółki Marcina P., który został przetransportowany na posiedzenie z jednego z aresztów w okolicach Trójmiasta.

P. został przywieziony do sądu rano przez konwój Służby Więziennej z Gdańska. Do sali sądowej wszedł o godz. 9:55.

Marcin P. odmówił odpowiedzi na trzy pierwsze pytania zadane podczas przesłuchania przez komisję śledczą. W tym m.in. na pytanie o to, kiedy zdecydował się na stworzenie Amber Gold i skąd pochodziły środki na założenie tej działalności.

Stanisław Pięta (PiS) z komisji śledczej ds. Amber Gold, powiedział dzisiaj w Polskim Radiu 24, że "jeżeli Marcin P. zrozumie swoje położenie, to będzie też rozumiał, że jego jedyną szansą jest współpraca i odpowiadanie na pytania nie tylko członków komisji, ale także prokuratury".

"To nie jest sytuacja, w której, można przypuszczać, że nawet po zakończeniu kary, będzie można wsiąść do samolotu, wylądować gdzieś w ciepłych krajach i do końca życia cieszyć się odsetkami z zakopanego gdzieś złota"

- mówił Pięta. Podkreślił, że "ujawnienie wszystkich szczegółów przestępczej działalności to jest jego (Marcina P.) jedyna droga".

Według Pięty większość ówczesnych instytucji "wykazała się karygodnym niedbalstwem, karygodną bezczynnością". Przypomniał, że Amber Gold założyło swoje konta w Banku Gospodarki Żywnościowej. "To nie był mały, przypadkowy, prywatny bank. To był bank pozostający w tamtym okresie pod kontrolą państwa" - zaznaczył. Według posła tej skali "bezczynności, niekompetencji i zaniedbań" nie można w żaden sposób wytłumaczyć.

Wspomniał także służby specjalne, które mimo informacji przekazanych przez byłego dyrektora Departamentu Administrowania Obrotem resortu gospodarki Jarosława Mąkę na temat "istoty biznesu" Marcina P., nie podejmowały "żadnych działań, które skutkowałyby ograniczeniem czy zakończeniem tego przestępczego biznesu".


"Nie sądzę, by to była tylko nieudolność, tylko jakaś niezawiniona bezczynność. To, że prokuratura najpierw usiłowała odmówić wszczęcia postępowania, potem zawiesiła postępowanie, to, że nie reagował Urząd Skarbowy, to, że ABW nie wykorzystała wiedzy, którą posiadała"

- wymienił poseł PiS. Pozytywnie ocenił KNF, która - jak mówił - "być może nie wszystko zrobiła, co mogła zrobić, ale zrobiła bardzo dużo", a także Jarosława Mąkę, "który wezwał funkcjonariuszy ABW do swojego gabinetu i zreferował im sytuację".
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Okazjonalna moneta na 100-lecie niepodległości. Prezes NBP chce, by trafiła do każdego Polaka

/ youtube.com/Narodowy Bank Polski (screenshot)

Z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości NBP wprowadziło dziś do obiegu szczególną monetę o nominale 5 zł. Jak podkreśla prezes NBP Adam Glapiński, moneta zostanie wyemitowana w nakładzie do 38 424 000 sztuk tak, by trafiła do każdego Polaka.

Narodowy Bank Polski uczci w 2018 r. setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości emisją "wyjątkowych monet jubileuszowych oraz banknotu". NBP podało dziś w komunikacie, że pierwszą z nich jest okolicznościowa moneta w standardzie obiegowym o nominale 5 zł, na której umieszczono napis: "100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości". Jak napisał w folderze emisyjnym prezes NBP Adam Glapiński, moneta będzie wyemitowana w symbolicznym nakładzie do 38 424 000 szt., tak, aby trafiła do każdego Polaka.

Glapiński podkreślił, że rok 1918 był dla Polaków wyjątkowy.

"Marzenia o wolności stały się rzeczywistością. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie konsekwentne działania wielu pokoleń Polaków, którzy z wiarą w przyszłość walczyli w powstaniach, pielęgnowali kulturę, pracowali dla wspólnego narodowego dobra, by osiągnąć upragniony cel"

- czytamy.

"11 listopada 1918 r. wszystko się zmieniło. Otworzyliśmy nową kartę w historii naszego narodu. Rozpoczęliśmy budowę nowej Polski. Rodzima waluta była jednym z priorytetów odradzającego się państwa, a wymiernym tego znakiem miał się stać wkrótce polski ZŁOTY"

- napisał Glapiński.

"Emitując tę monetę, chcemy dać wyraz głębokiego szacunku dla wszystkich ludzi wielkiego serca, którzy swoją postawą przyczynili się do faktu, że dziś cieszymy się suwerenną Rzecząpospolitą. My Polacy"

– podkreślił.

Narodowy Bank Polski ma wyłączne prawo do emitowania monet i banknotów w Polsce. Wszystkie znaki pieniężne emitowane przez NBP – w tym okolicznościowe i kolekcjonerskie – są prawnym środkiem płatniczym w Polsce. Jak podkreśla instytucja, emisja wartości kolekcjonerskich stanowi okazję zarówno do upamiętniania ważnych historycznych rocznic i postaci, jak i do rozwijania zainteresowań polską kulturą, nauką i tradycją.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl