Hakerzy zaatakowali elektrownię atomową

Simon Stratford; freeimages.com/license

  

Hakerzy, którzy zaatakowali dziś wiele banków i instytucji państwowych na Ukrainie, zarazili wirusem sieć komputerową nieczynnej elektrowni atomowej w Czarnobylu. Systemy technologiczne stacji działają w zwykłym trybie - poinformowały władze.

Elektrownia w Czarnobylu na północy Ukrainy została zamknięta po wybuchu jej czwartego reaktora w 1986 roku. Reaktor ten został niedawno zabezpieczony nową izolacją. Obecnie działa tam zakład przechowywania zużytego paliwa jądrowego.

- W związku z atakiem nie działa strona internetowa elektrowni w Czarnobylu - przekazała państwowa agencja, która zarządza strefą wokół siłowni.

- W wyniku tymczasowego odłączenia systemu Windows monitoring promieniowania placu przemysłowego odbywa się ręcznie. Automatyczny system kontroli promieniowania w strefie działa w trybie zwykłym - oświadczono w komunikacie.

Do katastrofy elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło 26 kwietnia 1986 roku. Wybuch czwartego reaktora siłowni doprowadził do skażenia części terytoriów Ukrainy i Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły też nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu - do Grecji i Włoch. W strefie wokół Czarnobyla wciąż obowiązuje zakaz osiedlania się ludzi.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

O tym meczu mówią wszyscy. Przegrana biało-czerwonych sensacją Mundialu

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Rosyjskie dzienniki i portale informacyjne nie kryły zaskoczenia porażką polskich piłkarzy z Senegalem (1:2) w meczu mistrzostw świata. Jak napisał dziennik „Moskowskij Komsomolec”, przegrana biało-czerwonych jest jedną z większych sensacji tegorocznego Mundialu.

„Wygląda na to, że grupa H jest rzeczywiście najbardziej nieprzewidywalna. Za faworytów uważano Polskę i Kolumbię, a raczej nikt nie mógł przypuszczać, że po pierwszej serii meczów prowadzić będą Senegal i Japonia” - czytamy.

Komentując przebieg meczu dziennik uznał, że Polacy okazali się „kowalami własnego losu”. W przypadku pierwszego gola „mieli pecha”, ale drugi był już wyłącznie ich własną winą.  

„Senegal okazał się drużyną bardzo pewną siebie, zdolną do gry zespołowej i wygląda na to, że ma wszelkie szanse powtórzyć sukces z 2002 roku - oceniła moskiewska gazeta, nawiązując do mundialu w Japonii i Korei Płd., gdzie afrykańska ekipa dotarła do ćwierćfinału.

Grę biało-czerwonych rosyjskie media uznają za „bardzo nierówną”. Zdaniem komentatorów Polacy zawiedli szczególnie w pierwszej połowie, „druga była lepsza, ale nie obyło się bez błędów w obronie”.
 
Z nagłówków rosyjskich gazet wynika, że twardy orzech do zgryzienia ma selekcjoner biało-czerwonych. „Moskowskij Komsomolec” wprost stwierdza, że „trener Adam Nawałka musi coś wymyśleć, inaczej może być klęska”.

Z kolei „Kommiersant”, jeden z głównych moskiewskich dzienników, w relacji na stronie internetowej również określa wynik spotkania Polski z Senegalem „kolejną sensacją w grupie H”.

Senegal „zadziwił, zademonstrował niesłychanie zimną krew i wiarę w siebie”. Polacy zaś „mogą mieć żal do samych siebie, bo rywale oba gole zdobyli po błędach biało-czerwonych” - ocenia "Kommiersant".

Kolejne mecze w „polskiej” grupie w niedzielę - zespół trenera Nawałki zmierzy się w Kazaniu z Kolumbią, a Senegal w Jekaterynburgu z Japonią.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl