Zacieranie smoleńskich śladów. "Za oddanie śledztwa Rosjanom, Tusk musi odpowiedzieć"

prezydent.pl

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

- Badanie katastrofy smoleńskiej jest trudniejsze w porównaniu z badaniem innych katastrof lotniczych, dlatego że możemy mieć tu do czynienia z celowym zacieraniem śladów – powiedział duński inżynier Glenn A. Joergensen podczas jednej z dyskusji odbywającej się podczas tegorocznej edycji Przystanku Niepodległość. Dziennikarze, artyści, politycy i eksperci z poszczególnych profesji przez trzy dni debatowali na tematy ważne dla Polski.

- Jeśli chodzi o śledztwo lotnicze, są pewne zasady, których należy bezwzględnie przestrzegać. Jedną z nich jest to, że wszystkie konkluzje i odkrycia powinny bazować na dowodach. Wymusza to zmianę hipotez w miarę poznawania nowych dowodów. Nie może być odwrotnie, czyli dopasowywanie dowodów do hipotez, a takie działania praktykowała poprzednia komisja – powiedział duński inżynier Glenn A. Joergensen, specjalizujący się w wyjaśnianiu wypadków lotniczych.

– Badanie katastrofy smoleńskiej jest trudniejsze w porównaniu z badaniem innych katastrof lotniczych, dlatego że możemy mieć tu do czynienia z celowym zacieraniem śladów – dodał Joergensen.

Z kolei poseł PiS u Jacek Świat, wdowiec po Aleksandrze Natalli-Świat, która zginęła 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku, stwierdził, że poprzednia komisja zajmująca się badaniem katastrofy rządowego Tu-154M nie wykonywała podstawowych badań.

– Ja, laik wychowany na reportażach telewizyjnych czy gazetowych wiem, że pierwszą rzeczą po takiej tragedii jest zrobienie bardzo dokładnej mapy katastrofy, wykonanie dokumentacji tego miejsca. Drugą rzeczą jest zebranie wszystkich szczątków i próba złożenia tego samolotu w całość, bo czasami jakaś drobna część może być kluczem do wyjaśnienia katastrofy – mówił polityk.


Wspomniał również o odpowiedzialności ówczesnego premiera za zaniedbania podczas śledztwa. – To, co zrobił Donald Tusk zaraz po katastrofie, czyli oddał bezwarunkowo całe śledztwo Rosjanom, bez żadnej umowy, dokumentu, to jest coś bez precedensu w historii światowej dyplomacji. […] To jest rzecz, której Donaldowi Tuskowi nie wolno podarować i za którą on musi odpowiedzieć – stwierdził stanowczo poseł Jacek Świat.

Tegoroczna edycja Przystanku Niepodległość zorganizowana została w miejscowości Duszniki-Zdrój, a uczestnicy przez trzy dni brali udział w prelekcjach, koncertach artystycznych, jak również debatach polityczno-historycznych. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się dyskusja zatytułowana „Smoleńsk – czy pogrzebana prawda?”, który poprowadziła Dorota Kania („Codzienna” i TV Republika).

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
„Nie przewidujemy zmian w programie Rodzina…

„Nie przewidujemy zmian w programie Rodzina…

Powstała biografia Wandy Półtawskiej

Powstała biografia Wandy Półtawskiej

Co czwarta osoba na świecie będzie miała…

Co czwarta osoba na świecie będzie miała…

Nieuchwytny pełnomocnik Berlina

Nieuchwytny pełnomocnik Berlina

Chcą dekomunizacji na uczelniach

Chcą dekomunizacji na uczelniach

I oni mają czelność nas pouczać! Większość niemieckich uczniów nie wie nic o Auschwitz

/ Youtube/printscreen

Ponad połowa uczniów w wieku 14-16 lat w Niemczech nic nie wie o niemieckim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz-Birkenau - wynika z badań przeprowadzonych przez Fundację Koerber w Hamburgu, o których informuje dziś „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Jak widać akcje typu #GermanDeathCamps są niemieckiej społeczności bardzo potrzebne.

Niemiecki dziennik określa wyniki sondażu, z którego wynika, że tylko 47 proc. uczniów w tym wieku słyszało o Auschwitz, mianem "alarmujących" i "wieścią hiobową".

Z niepokojem przyjmujemy do wiadomości, że systematycznie zmniejsza się liczba krajów związkowych, w których w szkołach średnich historia jest samodzielnym przedmiotem. To moim zdaniem przyczyna zastraszająco małej wiedzy o obozach koncentracyjnych

- powiedział Sven Tetzlaff z Fundacji Koerber.

Większą wiedzą dysponują uczniowie w wieku 17 lat i starsi. Z sondażu wynika, że 71 proc. z nich wie, co kryje się pod pojęciem Auschwitz-Birkenau.

Zastanawiając się nad przyczynami luk w wiedzy historycznej, autorka materiału w "FAZ" Hannah Bethke zwraca uwagę na ciągłe skargi rodziców i uczniów, że w szkole "bez przerwy mówi się o czasach nazistowskiej dyktatury".

Skąd więc luki w wiedzy?

- pyta autorka.

Jej zdaniem wynik sondażu wskazuje na to, że o niemieckich zbrodniach, w tym o Auschwitz, nie mówi się w domach, w rodzinach.

O czym mówi się w tych rodzinach? Jakie książki czyta się, jeśli w ogóle czyta się książki?

- zastanawia się Bethke.

Sondaż przeprowadzono w lipcu i sierpniu na reprezentatywnej grupie 502 uczniów.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl