Dworek szefa Amber Gold spłonął

facebook.com/sołectwo rusocin

Zabytkowy dworek w Rusocinie w województwie pomorskim, własność Marcina P. i Katarzyny P., spłonął. We wtorek wybuchł tam pożar. „Nieoficjalnie mówi się, że pałacyk został celowo podpalony w ramach zemsty. Policja nie prowadzi jednak w tej sprawie dochodzenia” – podał „Super Express”.
 
Pożar wybuchł około godz, 20 we wtorek. Budynki przy ulicy Prostej w Rusocinie w okolicach Pruszcza Gdańskiego gaszone były przez cztery zastępy straży pożarnej. Dzięki sprawnej akcji strażaków kompleks nie spłonął doszczętnie.

Dworek został kupiony przez małżeństwo P. w 2012 r. od gminy Pruszcz Gdański za 6,5 mln zł. P. zobowiązali się do wyremontowania go – tego jednak nie uczynili.

Mówi się, że ogień mógł zostać podłożony w ramach zemsty na prezesie Amber Gold. W końcu w wyniku działań tej piramidy finansowej oszukanych zostało niemal 19 tys. osób, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.



O sytuacji spółki Amber Gold zrobiło się głośno w lipcu 2012 r., kiedy linie OLT Express zaczęły mieć kłopoty finansowe - zawieszono wówczas wszystkie rejsy regularne przewoźnika, a następnie spółka poinformowała, że wycofuje się z inwestycji w linie lotnicze. Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei w połowie sierpnia 2012 r. upadłość ogłosiła spółka Amber Gold.

Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. 13 sierpnia 2012 r. ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.
 
Póki co m.in. ze sprzedaży majątku parabanku udało się odzyskać jedynie 43 mln zł.
Źródło: fakt.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Groził wysadzeniem Sejmu - zatrzymany przez…

Z powodu zagrożenia terrorystycznego…

W Czechach zginął polski pilot motolotni

Jest decyzja - darowizny dla ofiar nawałnic…

Rosjanie próbowali zakłócić wizytę w…

Koniec z opowieściami o "bohaterze". - Trzeba ukarać zdrajcę - tak o Wałęsie mówi Jan Pietrzak

TV Republika

- Patrzę na Wałęsę z przykrością - mówił Jan Pietrzak, satyryk i twórca „Kabaretu pod Egidą” na antenie Telewizji Republika. - Trzeba ukarać zdrajcę. (...) Lecha Wałęsę trzeba ukarać za zdradę narodu - podkreślił.

– Wcześniej wydawał się niezwykłą postacią, bajkową, legendarną. W swoim czasie odnalazł się idealnie. Czuł sercem istotne rzeczy i był bohaterem ludowym. Dla mnie to było bardzo pozytywne, często widywałem go na widowni i czułem dumę. Przemawiał płomiennie, było nadzwyczajnie - wspominał Jan Pietrzak, który był dzisiaj gościem Marcina Bąka w „Wolnych głosach wieczorem".

- Teraz czuje się oszukany. Byłem naiwny, ponieważ dałem się nabrać na jego gierki. Prezydentura otworzyła mi oczy i przestałem go popierać. Tak jak miliony Polaków – tłumaczył.

– Z nim, tak jak z innymi ludźmi, to pewna pułapka historyczna. Mimo zdrajców, donosicieli, agentury, mimo to Polska zwyciężyła. Coś się im wymsknęło spod kontroli. Długo panowali nad Polską, ale obywatele zwyciężyli, a Wałęsę trzeba ukarać za to wszystko, co zrobił na szkodę naszego państwa i obywateli – dodał satyryk.

– Noblista? To zły argument. Trzeba ukarać zdrajcę. To, kim on był, jest w tym wypadku drugorzędne. Tak jak ścinano królów, czy karano prezydentów. Lecha Wałęsę trzeba ukarać za zdradę narodu i musimy się z tym pogodzić – dodał Pietrzak.

– Z niego wyłazi prostactwo. Wcześniej można było z tym dyskutować, bo uchodził za bohatera narodowego. Teraz natomiast szkoda czasu na debatowanie o jego dokonaniach. Niestety, musimy być odporni na jego manipulacje i mediów, które z nim sympatyzują. Trzeba podejść do sprawy poważnie, ponieważ to nie jest zwykły, szary człowiek – stwierdził Jan Pietrzak.

 

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Postraszyli deportacją - przez pomyłkę

Nowa ambasador Polski na Litwie

„To zakładanie Europie pętli na szyję”

Pożar w fabryce farb i lakierów w Dębicy

Islamiści ścięli głowy 11 osobom

Miała być prowokacja - feministka nago szła przez miasto. Ale spotkała... imigrantów! (WIDEO 18+)

@Prawypopulista

Niektórzy muszą na własnej skórze zrozumieć, że niektóre zachowania są po prostu głupie. Tak jak pewna feministka, która chciała przeprowadzić dość prymitywną prowokację - przejść nago ulicami miasta i pożalić się później na seksistowskich mężczyzn. Kobieta miała jednak pecha - podczas "spaceru" natknęła się na grupkę imigrantów.

O niecodziennych wydarzeniach we włoskiej Bolonii pisze serwis magnapolonia.org, który dowiedział się o pewnej akcji feministki.

"Postanowiła sprowokować katolików, aby później oskarżyć ich o seksizm. W tym celu rozebrała się całkowicie do naga i postanowiła przejść się po Bolonii" - czytamy.

I rzeczywiście to zrobiła - bez ubrania (jedynie z torbą na ramieniu) spacerowała po mieście.

Prowokacja jednak nie przebiegła po jej myśli. Bo feministka natknęła się na grupkę imigrantów.

"Czarnoskórzy mężczyźni szybko otoczyli kobietę. Robili jej zdjęcia telefonami i wyśmiewali. Nie odpuszczali jej na krok" - podaje magnapolonia.org

WIDEO PRZEZNACZONE DLA OSÓB DOROSŁYCH

Następnym razem pomyśli?

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Aresztowania w Maroko w zw. z zamachami w…

Prof. Zybertowicz o kryzysie demokracji…

Błaszczak: służby zadziałały natychmiast

Wpadł złodziej rzeźby św. Franciszka

Szef MON Polski na defiladzie w Kijowie

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl