Donek, uprzedziłeś go!

„Byłem świadomy atmosfery podejrzliwości wokół Amber Gold […]. Podejrzewam, że dokładnie tych samych argumentów użył mój ojciec. Razem wiedzieliśmy, że – mówiąc kolokwialnie – to lipa, że są pewne podejrzenia wokół Marcina P., że KNF wydał wcześniej swoje ostrzeżenie”. To ważny cytat z zeznań syna byłego premiera. Potwierdza, że Donald Tusk wiedział, iż Amber Gold „to lipa”. Uprzedził o tym syna, lecz nie uprzedził Polaków, którzy wpłacali na konto Amber Gold pieniądze, często oszczędności całego życia, gdy Michał Tusk podejmował pracę w firmie Marcina P. Firma zaś, o której premier wiedział, że jest „lipna”, działała w najlepsze, łowiąc kolejne ofiary. I to, że wiedział, iż ktoś okrada Polaków, a ich nie ostrzegł, jest jednym z powszechnie panujących w społeczeństwie przekonań na temat jego i całej PO. Przed laty przebojem była piosenka zespołu V-Unit „Jarek, Polskę zbaw”. Poruszała właśnie ten wątek: „Poszło wszystko, bo dałem na złoty amber – szkoda! Cholerni bandyci, sprzedadzą nasz kraj – szkoda! (…) Donek, co? Co z twoim synem, no!? Amber, Amber, Amber Gold. Uprzedziłeś go!”. I choćby PO próbowała ze wszystkich sił fakt ten przykryć – Polacy dobrze to wiedzą.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze opinie
Mazguła Wyklęty

Mazguła Wyklęty

CBA kontra VAT-przekręciarze

CBA kontra VAT-przekręciarze

Jad dla wybranych

Jad dla wybranych

Medialne szczujnie

Medialne szczujnie

WRON-a orła nie pokona

WRON-a orła nie pokona

Mazguła Wyklęty

„Ja, szanowni Państwo, spędziłem w tym miejscu kilka tygodni swojego życia, może najważniejszych tygodni swojego życia, i pamiętam, kto był wtedy po której stronie. My jesteśmy tu, gdzie wtedy, oni tam, gdzie stało ZOMO” ‒ pamiętają Państwo te słowa premiera Jarosława Kaczyńskiego? Wypowiedział je podczas wiecu poparcia dla rządu 1 października 2006 r. na terenie Stoczni Gdańskiej.

Jak łatwo policzyć, było to 11 lat temu, a jakże aktualne stało się znów dziś. Bo dziś funkcjonariusze komunistycznych służb wychodzą na ulice. Przycinanie im przez PiS esbeckich emerytur nazywają „ograniczaniem wolności i demokracji”. A to tylko ograniczanie ich przywilejów. Bo jakim prawem kilkunastotysięczne uposażenia mają mieć ci, którzy represjonowali i mordowali Polaków? Jeśli za coś krytykować dekomunizację emerytur, to za fakt, że nie została do tej pory rozszerzona o funkcjonariuszy bezpieki wojskowej i komunistycznego „wymiaru sprawiedliwości.

Ci esbecy i zomowcy nawet nie stoją tam, gdzie ZOMO ‒ oni są ZOMO. Ale ich racji broni dziś niemal cała opozycja: KOD, Obywatele RP, PO, Nowoczesna, ZNP, Wałęsa, „Gazeta Wyborcza”, TVN.

Popierają ZOMO. Dla podreperowania topniejącego poparcia i spadającego czytelnictwa nie wstydzili się nawet protestować 13 grudnia, w rocznicę stanu wojennego, wykorzystując w ten sposób ofiary walki z komuną (zamiast poprawić ich byt). Wmawiają nam, że to oni zawsze walczyli o wolność, a Kaczyński to dyktator na miarę Jaruzelskiego. Bohaterem polskiego oporu ma być Adam Mazguła, który w stanie wojennym „dochowywał jakiejś kultury”, od 1977 r. był członkiem PZPR, a w 2015 r. został awansowany na stopień pułkownika przez szefa MON Tomasza Siemoniaka. Mazgułowie, KOD-omici i inna komuna znów odwracają nam znaczenie pojęć. Zbrodnię i zdradę nazywają bohaterstwem, a oprawcami mają być ci, którzy zabierają przywileje esbekom i zomowcom. Ale chyba nikt z Państwa nie uwierzy, że płk Mazguła to Żołnierz Wyklęty.
 

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl