Szef MON mówi o śledztwie w sprawie działań Ewy Kopacz po tragedii smoleńskiej

telewizjarepublika.pl

To były świadome działania na szkodę państwa polskiego po to, by Rosjanie mieli wolną rękę i dowolność w działaniu. Prawdopodobnie polscy „eksperci” dostali instrukcje na temat tego, jak mają badać wrak i całą katastrofę smoleńską – mówił dziś wieczorem Antoni Macierewicz na antenie Telewizji Republika, odnosząc się do spawy skandalicznych zaniechań w śledztwie smoleńskim dokonanych przez ówczesne polskie władze. Szef MON był gościem specjalnego wydania rozmowy „W Punkt”. Antoni Macierewicz dodał, że jeśli prokuratura nie zajmie się sprawą zaniedbania przez Ewę Kopacz swoich obowiązków, to on będzie nadzorował tę sprawę.

Minister wspomniał także o wynikach eksperymentów pirotechnicznych i informacje o obrażeniach termicznych u ofiar katastrofy to niektóre dane, które podkomisja ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej przedstawiła dziś sejmowej komisji obrony. Posiedzenie było niejawne.

Czytaj też: TV Republika ujawnia! Nowe dokumenty ws. katastrofy smoleńskiej

Materiały na podstawie których komisja smoleńska relacjonowała swoje wnioski posłom, miały charakter niejawny. Część dotyczyła oględzin rozłożenia ciał. Z natury rzeczy jest to materiał wrażliwy, który nie powinien być powszechnie dostępnym przedmiotem dziennikarskich uwag. Znalazłyby się gazety, które by to podłapały. Z punktu widzenia naukowego, takie badanie musi być przeprowadzone i tak właśnie było

- stwierdził Antoni Macierewicz.

Byłem zszokowany stanowiskiem posłów Platformy Obywatelskiej, którzy niesłychanie agresywnie atakowali charakter spotkania, mimo, iż o tym wiedzieli przynajmniej od 10 dni. Posłowie zdali sobie sprawę, że ten materiał nie powinien być publiczny, a mimo to atakowali nas za charakter zamknięty

 - dodał.

Badania nie zostały zakończone, dlatego też nie ma jeszcze podsumowania sprawy, ale są analizy i te analizy skaładają się na logiczny ciąg wydarzeń, który pozwala na wysnucie hipotezy dot. przyczyny katastrofy

- mówił szef MON.

Dziś Telewizja Republika ujawniła nowe dokumenty w sprawie katastrofy smoleńskiej, które pokazują, że część dowodów dostarczona przez Komendę Główną Żandarmerii Wojskowej została pominięta i uznana za nieistotną w badaniu przyczyn przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Chodzi o kilkanaście elementów samolotu, które dostarczono KBWL LP.

Możemy postawić bardzo silną hipotezę, że ta tragedia na pewno nie była winą pilotów, tylko była działaniami innych czynników zewnętrznych. Doszło do szeregu awarii, które pół roku temu wszyscy negowali, a dziś potwierdzają – łącznie ze stroną rosyjską

- tłumaczył dziś Antoni Macierewicz.

Czytaj też: Tak działał rząd Tuska po katastrofie smoleńskiej. SKANY DOKUMENTÓW

Dalsze odwracanie głowy od faktów sprawia, że państwo polskie oddala się od sprawy. Nie możemy do tego dopuścić i apeluję do polityków Platformy, by nie kompromitowali naszego kraju.

W całą sprawę zamieszana jest również Ewa Kopacz. Jeśli prokuratura się tym nie zajmie, będę zmuszony zrobić to ja. Ministerstwo obrony narodowej jest odpowiedzialne za dokumenty, które dotyczą Ewy Kopacz

- dodał minister obrony narodowej.
Źródło: telewizjarepublika.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Przesłuchują mężczyznę, przez którego…

Groził wysadzeniem Sejmu - zatrzymany przez…

Z powodu zagrożenia terrorystycznego…

W Czechach zginął polski pilot motolotni

Jest decyzja - darowizny dla ofiar nawałnic…

Co dalej z reformą sądownictwa? Sejm już czeka na prezydenckie projekty. NOWE FAKTY

/ prezydent.pl

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski ujawnia, że prezydenckie projekty ustaw dot. reformy sądownictwa nie będą najprawdopodobniej procedowane na pierwszym po wakacjach posiedzeniu Sejmu. Wszystko zależy od tego, kiedy ostatecznie projekty wpłyną do Sejmu.

Karczewski pytany w radiowej Jedynce, czy jego zdaniem posłowie będą mogli się zająć prezydenckimi projektami ustaw dot. reformy sądownictwa już na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacjach, stwierdził, że ten termin raczej nie wchodzi w grę.

- Myślę, że na pierwszym nie. Czekamy na projekt pana prezydenta, zobaczymy, jaki będzie. Na pewno rozpoczniemy od razu prace nad tym projektem. Także być może, jeśli odpowiednio wcześnie wpłynie ten projekt do laski marszałkowskiej, być może Sejm zajmie się, chociaż nie sądzę, że na pierwszym posiedzeniu, ale zobaczymy, poczekamy – mówił marszałek Senatu.

Jednocześnie Stanisław Karczewski przyznaje, że nie spodziewa się „wielkich niespodzianek” i projektu radykalnie odmiennego od pomysłów PiS.

- Wywodzimy się z tego samego obozu politycznego. Pan prezydent podczas kampanii mówił (...) jako prawnik, jako osoba, która doskonale wie, jak wymiar sprawiedliwości w Polsce funkcjonuje. Wszyscy wiemy i zresztą opinia publiczna, Polacy oczekują zmiany w systemie sprawiedliwości i my to wprowadzimy. Tak obiecywaliśmy. Chcemy razem z panem prezydentem wprowadzić zmiany, na które tak naprawdę czekają Polacy – mówił marszałek Senatu.

Sejm, po wakacyjnej przerwie, ma zebrać się 12 września.

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Rosjanie próbowali zakłócić wizytę w…

Postraszyli deportacją - przez pomyłkę

Nowa ambasador Polski na Litwie

„To zakładanie Europie pętli na szyję”

Pożar w fabryce farb i lakierów w Dębicy

Przesłuchują mężczyznę, przez którego odwołano koncert

/ twitter.com/MyAutoBlogging

Policja przesłuchuje kierowcę hiszpańskiej furgonetki wyładowaną butlami z gazem, którą znaleziono przed salą koncertową Maassilo w Rotterdamie. Kierowca jest Hiszpanem - poinformował wczoraj wieczorem burmistrz Rotterdamu Ahmed Aboutaleb.

Wcześniej odwołano koncert rockowy kalifornijskiej grupy Allah-Las, który miał odbyć się w tej sali, po otrzymaniu ostrzeżenia hiszpańskiej policji o zagrożeniu terrorystycznym.

Aboutaleb zastrzegł, że nie jest na razie jasne, czy jest związek między furgonetką a ostrzeżeniem hiszpańskiej policji.

To musi być dopiero ustalone. Na razie nie możemy powiedzieć nic więcej - powiedział burmistrz.

Dodał, że "nie należy wyciągać pochopnych konkluzji".

Koncert, który miał się odbyć w środę wieczorem w sali Maassilo, odwołano w ostatniej chwili. Sala może pomieścić do tysiąca osób. Koncert miał się zacząć o godz. 20.30.

Przed wejściem do sali widać było policjantów w kamizelkach kuloodpornych i funkcjonariuszy oddziałów antyterrorystycznych DSI. Budynek ewakuowano, a dziesiątkom widzów, którzy przyszli na koncert, kazano zawrócić.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Islamiści ścięli głowy 11 osobom

Aresztowania w Maroko w zw. z zamachami w…

Prof. Zybertowicz o kryzysie demokracji…

Błaszczak: służby zadziałały natychmiast

Wpadł złodziej rzeźby św. Franciszka

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl