niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
29 czerwca 2017

May Day

Dodano: 19.06.2017 [22:05]
May Day - niezalezna.pl
foto: GP
Dzień Theresy May, czyli May Day, to również zwrot oznaczający wzywanie pomocy podczas katastrofy...

Nawet wytrawnym politykom zdarza się pomylić brydża z pokerem, grę strategiczną z losową. Ostatnio przydarzyło się to pani Theresie May, premierowi z ojczyzny brydża. Zorganizowała przedterminowe wybory, licząc na sukces. Miała większość, chciała mieć więcej, teraz musi zadowolić się mniejszością.

Podobnie elektorat zawiódł jej poprzednika Davida Camerona, który ogłosił (choć nie musiał) referendum w sprawie Brexitu, w rezultacie Zjednoczone Królestwo opuszcza Unię, a Cameron wielką politykę. Jakoś nikomu nie skojarzyło się, że dzień Theresy May, czyli May Day, to również zwrot oznaczający wzywanie pomocy podczas katastrofy... W III RP mieliśmy z takimi klęskami do czynienia dwa razy. W 1993 r. obóz postsolidarnościowy na własne i Lecha Wałęsy życzenie zdecydował się na przedterminowe wybory, które nie leżały w niczyim poza lewicą interesie. Wnioskodawca wotum nieufności (Solidarność) nie wszedł do parlamentu, podobnie jak prawica. „Prezydent wszystkich Bolków” zamiast rozdrobnionego parlamentu, którym mógł manipulować, jak chciał, musiał zderzyć się z dominacją PRL-owskiego układu i pożegnać z Belwederem. O stratach Polski lepiej nie mówić. W 2007 r. PiS zdecydował się na wybory i uległ PO. Rozumiem, że zdecydował prymat moralności nad polityką. Chociaż lepiej było pomęczyć się do końca kadencji z Giertychem i Lepperem. Zapewne uniknęlibyśmy ruiny przemysłu, patologii prywatyzacji, likwidacji armii, upadku prestiżu Polski w świecie, a pewnie również katastrofy smoleńskiej A tak na osiem lat władzę przejęła ekipa Tuska. W tym kontekście najczęściej przytacza się los króla Lydii Krezusa, który planując wyprawę na Persów, zwrócił się o radę do wyroczni w Delfach i otrzymał przepowiednię, że jeśli przekroczy graniczną rzekę Halys, zniszczy wielkie państwo. Przekonany, że Pytii chodzi o państwo Cyrusa, przekroczył rzekę i zniszczył wielkie państwo. Własne!

 
Autor: Źródło:
DZIAŁ:
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Proszę popatrzeć z perspektywy ptaka w przyszłość, 25-50 lat do
przodu. Puzzle układają się dla Polski pomyślnie.

Wywiad z Georgem Friedmanem : warto zwrócić uwagę na wybitną
inteligencję i doskonałe umiejętności analityczne tego eksperta :

https://www.youtube.com/watch?...

Rzeczywiście szkoda tych 8 lat rozkradania Polski za Tuska, ale może nie dowiedzielibyśmy się całej prawdy o Tusku i jego ekipie. To jest cenna wiedza na następne wybory. A "May Day" trzeba wołać dla całej Europy Zachodniej. I chyba nie da się jej już uratować z May w UK, z Macronem we Francji a w Niemczech z Schultzem być może. Brakuje poważnych, twardych polityków. Ta wojna cywilizacji była przygotowywana od lat 70tych i teraz już trwa.

http://www.breitbart.com/londo...

GEERT WILDERS : „ POLITYCZNA REWOLUCJA WRZE W EUROPIE. 21 Grudzień 2016

Państwo Islamskie przyznało się wczoraj do przeprowadzenia w Berlinie ataku terrorystycznego, w którym dwanaście osób zostało zabitych przez ciężarówkę na rynku Bożonarodzeniowym.

Zabójcy udało się uciec. Jednakże policja znalazła w ciężarówce dokumenty tożsamości należące do Anisa A., Tunezyjczyka, który przybył do Niemiec jako uchodźca szukając azylu w 2015 roku. Kiedy z zeszłym roku niemiecka kanclerz Angela Merkel otworzyła granice Niemiec dla prawie jednego miliona uchodźców i poszukujących azylu, zaprosiła Konia Trojańskiego Islamu do swojego kraju. Wśród tzw. uchodźców znalazło się wielu młodych muzułmańskich mężczyzn, pełnych nienawiści do Zachodu i jego cywilizacji. Jednym z nich był Anis A. Niemieckim władzom zabrało rok odrzucenie jego prośby o azyl, ale w międzyczasie mężczyzna znikł. Teraz policja go szuka jako głównego podejrzanego o dokonanie poniedziałkowego zamachu w Berlinie. Niemieckie władze niebezpiecznie nie doceniają zagrożenia Islamem. Przejawy tego zagrożenia są tymczasem dla wszystkich widoczne. W październiku Afgańczyk szukający azylu zgwałcił i zamordował 19-letnią Niemkę we Freburgu. 12-letni chłopiec z Iranu został schwytany zanim zdołał zdetonować bombę z gwoździami na rynku Bożonarodzeniowym w Ludwigshafen.

c.d. V

Ostatniego lata Afgańczyk z siekierą zaatakował pasażerów pociągu w Heidingsfeld, Syryjczyk zamordował używając maczety kobietę w ciąży w Reutlingen, inny Syryjczyk samobójca zdetonował bombę podczas festiwalu muzyki w Ansbach, Palestyńczyk próbował ściąć głowę chirurgowi w Troisdorf. A kto zapomniał ubiegłego Sylwestra przed Nowym Rokiem, kiedy imigracyjna hałastra dopuściła się przestępstw na tle seksulnym wobec setek kobiet w Kolonii ?

W tym roku 1500 policjantów będzie patrolowało ulice w Kolonii na Sylwestra. Dziesięć razy więcej niż w ubiegłym. Ale ilu będzie potrzebnych w następnym roku ? I w jeszcze następnym ? A co się stanie, jeśli ich będzie za mało ? To, czego potrzeba, to nie więcej policjantów ; to co jest potrzebne to demokratyczna polityczna rewolucja.

POLITYCY SĄ WINNI.

Nie pozwólcie nikomu sobie wmówić, że to tylko sprawcy przestępstw są winni. Politycy, którzy zaprosili Islam do swoich krajów, są tak samo winni. I to nie jest tylko pani Angela Merkel w Niemczech, winna jest cała elita w Zachodniej Europie.

Z powodu poprawności politycznej, oni celowo przymknęli oczy na Islam. Odmówili przyjęcia do wiadomości jego prawdziwej natury. Odrzucili przyjęcia do wiadomości tego wszystkiego, co jest w Koranie : pozwolenia na zabijanie Żydów i Chrześcijan (Surma 9:29), terroryzowania nie-muzułmanów (8:12), gwałcenia młodych dziewcząt (65:4), zniewalania ludzi dla zaspokajania potrzeb seksualnych (4:3), kłamania w celu zatajania prawdziwych intencji (3:54), prowadzenia wojny z niewiernymi (9:123) i podporządkowanie całego świata Allahowi (9:33). Zamiast przyjąć do wiadomości te fakty, oni otworzyli granice swoich krajów na masową imigrację i zaprosili szukających azylu do siebie mimo faktu, że Państwo Islamskie ogłosiło, iż
będzie wysyłać terrorystów na Zachód jako azylantów.

Oni pozwolili nawet powrócić do Europy bojownikom z Syrii, zamiast ich zdenaturalizować i zablokować im powrót. Oni nawet ich nie uwięzili. Krótko mówiąc, są winni poważnego zaniedbania. Oni zdradzili swoich własnych obywateli.

Azylanckie tsunami 2015 roku tylko zaostrzyło straszną sytuację. Prawie dekadę temu, w 2008 roku, badania przeprowadzone (przez skrajnych lewicowców) na Uniwersytecie Amsterdamskim wykazały, że 11 % wszystkich żyjących w Holandii Muzułmanów uważa, że są sytuacje, w których akceptowalna jest przemoc w imię ich religii.

Oznacza to, że w moim kraju, tylko samej Holandii, żyje 100 000 Muzułmanów, którzy osobiście są gotowi do użycia przemocy. Jednak holenderska armia nie ma więcej niż 50 000 żołnierzy. W związku z tym, nawet gdybyśmy zatrudnili całą armię do ochrony Bożonarodzeniowych rynków, teatrów, nocnych klubów, centrów handlowych, festiwali, kościołów i synagog, nie możemy zagwarantować bezpieczeństwa wszystkim naszym obywatelom.

Dlatego nie ma wątpliwości, że rok 2017 przyniesie Niemcom i całemu Zachodowi więcej przemocy, więcej ataków na nasze kobiety i córki, więcej rozlewu krwi, więcej łez i smutku. Straszliwa prawda jest taka, że według wszelkiego prawdopodobieństwa, to co było, to nic
w porównaniu do tego, co może nastąpić.

Ale to nie znaczy, że nie ma nadziei. Tak jak obecna niebezpieczna sytuacja została stworzona przez polityków, którzy zamknęli oczy na prawdę o Islamie i nie wywiązali się ze swoich obowiązków, tak rozwiązanie gigantycznego problemu samo-okaleczenia się, przez który teraz cierpi Zachód, musi być polityczne.

V c.d.

NAPRAWA ZŁAMANEJ EUROPY

Będziemy musieli de-islamizować nasze społeczeństwa. Naprawdę, każdy środek którego użyjemy, od zakończenia jakiejkolwiek imigracji z państw muzułmańskich, prewencyjnego zatrzymywania radykalnych muzułmanów, do promowania dobrowolnej reemigracji, do denaturalizacji i wydalania przestępców z podwójnym obywatelstwie, będzie krokiem w kierunku bezpieczniejszego społeczeństwa, dla nas i naszych dzieci. Ale do tego wszystkiego potrzeba polityków z odwagą do działania i mówiących prawdę.

Coraz więcej i więcej obywateli jest tego świadoma. To dlatego rewolucja polityczna wisi w Europie. Patriotyczne partie szybko rosną wszędzie. Są one jedyną nadzieją Europy na lepszą przyszłość.

Musimy takich polityków jak Angela Merkel, mój własny słaby premier Mark Rutte, i podobnych im kolegów w innych krajach pozbawić władzy. Musimy oswobodzić nasze kraje.

I wierzcie mi, moi przyjaciele, to jest dokładnie to, co zamierzamy zrobić. Terroryści, którzy mają nadzieję złamać naszą determinację poprzez krwawe okrucieństwa, nie wygrają. Będziemy wybierać nowych i odważnych liderów, będziemy de-islamizować, wygramy ! ”

Geert Wilders MP jest członkiem holenderskiego parlamentu i liderem Partii Na Rzecz Wolności.

Bo nieznane są plany Najwyższego.

Czesto zastanawiamy sie (rodzinne dyskusje) co by bylo gdyby,,, hmm trudno powiedziec, Przedtermimowe wybory w 1993 r. lezaly w interesie lewicy, SBekow i Walesy czytaj Bolka. Natomiast 2007 i utrzymanie tego rzadu, moze nie doprowadziloby do radykalnych zmian, ale PiS nie pozwoliby przynajmniej rozkrasc Polski. Pozdrawiwm bardzo serdecznie :) i dziekuje za "W Tyle Wizji", super program :) ogladamy.... ale dodzwonic sie do was, marzenie scietej glowy :))

May sobie nie radzi, to slaba polityk,

a ja myślę, że May poprostu zdradziła brytyjczyków. niewątpliwie wyjscie GB z UE to wybieg taktyczny, tyle że poczatkowo myślałem, iż chodzi o opuszczenie struktur które ciągną GB na dno, tymczasem wynika na to, że rządowi GB na to dno bardziej spieszno niz komukolwiek innemu. Przy jednoczesnym stanowczym oporze krajów Europy środkowej rząd GB zdecydował, że znajdzie się tam szybciej bez EU i tak zrobił.

Ale czy z tego płynie morał, że nie należy rozpisywać w Polsce wyborów ani referendum konstytucyjnego, bo zwyciężą 'oni'.
Jaki konkretnie morał z tego felietonu?
że wybory prawicy szkodzą?

Morał jest taki; ,,Miałeś Chamie Złoty Róg........ostał ci się jeno sznur''.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl