Troll Michnik pluł i kichał na TVN24

Zapowiadało się na wielkie święto w TVN24: oto sam Adam Michnik zaszczycił obecnością studio przy Wiertniczej i dał wywiad równie prawdomównemu Andrzejowi Morozowskiemu. Miałem nieszczęście obejrzeć to widowisko i chociaż cały Internet huczy tylko o fizjologicznych dźwiękach, jakie z siebie wydawał redaktor Michnik, zacznę od czegoś innego.

Ile razy słyszeliśmy o Jarosławie Kaczyńskim, że jest niewydarzonym kurduplem w obłoconych mokasynach i mlaszcze? Od 20 lat przedstawia się Kaczyńskiego jako abnegata z ciemnogrodu i „typowego Polaka niedomytej, nienawistnej, pijanej, katolickiej Polski”. Wizerunek wykuwał się w kuźni na Czerskiej i każdego dnia klepie się te zohydzające frazy. Po drugiej stronie estetyki postawiono właśnie Michnika, który wraz ze swoją ekipą uznał się za pachnącego, trzeźwego i nowoczesnego „Europolaka”. Wtem... Przyszedł Michnik do TVN24 i od razu człowiekowi szczęka opadła. O co chodzi? To ma być ten modelowy Europejczyk? Gdzie ja go widziałem? Aha! Siedzi przed komputerem zapocony typ, w ufajdanej podkoszulce, w spodniach ledwie przykrywających pośladki i stuka w klawiaturę: „Cześć, ja też mam 13 lat”. Proszę Państwa, nie ma co owijać w bawełnę, zobaczyliśmy w TVN24 trolla, zapuszczonego osobnika w bazarowych sandałach, prychającego, kichającego, bekającego i opluwającego redaktora Morozowskiego. Jednak najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że Michnik i jego ekipa przez całe lata patrzyli w lustro i na siebie, a potem opisywali odrażających katolickich Polaków. Piękna alegoria i szczęście Morozowskiego, któremu pozostaje powtórzyć słowa Igora Śmiałowskiego skierowane do Gustawa Holoubka, słynącego z soczystej wymowy: „Dziękuję ci, żeś mnie nie osr.ł”.

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Tak, terroryści są także wśród „uchodźców”

Po każdym kolejnym zamachu podnoszą się w Polsce ze strony części opozycji głosy, jakoby kłamliwe i niemoralne było wiązanie kwestii relokacji nielegalnych imigrantów z zagrożeniem islamskim terroryzmem. Przypomnijmy zatem pewne fakty.

W czasie zamachów w Paryżu 13 listopada 2015 r. (130 zabitych, 413 rannych) wysadziło się w powietrze dwóch Irakijczyków przybyłych do Europy przez Grecję jako „uchodźcy”. Inni „uchodźcy” powiązani z tymi pierwszymi brali udział w przygotowaniu zamachów z 22 marca 2016 r. w Brukseli (32 zabitych, 340 rannych). To Tunezyjczyk, były mieszkaniec ośrodka dla uchodźców na Sycylii, zabił polskiego kierowcę i wjechał w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie 19 grudnia 2016 r. (12 zabitych, 56 rannych). Uzbek, który wjechał ciężarówką w tłum w Sztokholmie 7 kwietnia 2017 r. (5 zabitych, 14 rannych), złożył wcześniej wniosek o azyl.

Amerykański think tank Heritage Foundation opublikował na początku sierpnia statystykę, z której wynika, iż „uchodźcy” brali udział w 15 proc. wszystkich projektów zamachów (udanych i nieudanych) w Europie od 2014 r. Takie są fakty.

Udostępnij

Tagi

Wrześniowe manewry

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz powiedział niedawno, że zaplanowane na wrzesień manewry rosyjsko-białoruskie „Zapad 2017” są dużym zagrożeniem dla Polski i sojuszników z NATO.

Jeszcze w lipcu dowódca sił amerykańskich w Europie, gen. Ben Hodges, przestrzegał: „Istnieją obawy, że jest to koń trojański. Rosja zapewnia, że to tylko manewry, a potem może się okazać, że wszystkie siły zostaną przerzucone na inny kierunek”.

Dwa dni temu tekst poważnie ostrzegający przed manewrami „Zapad” opublikował w brytyjskim magazynie „Observer” strateg i były analityk służb amerykańskich John R. Schindler. To tylko kilka spośród bardzo wielu głosów wyrażających obawy o to, co znowu kombinuje Rosja.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka stara się studzić emocje, mówi że te manewry to nic takiego, Rosjanie przyjadą i wyjadą, a doniesienia o setkach tysięcy żołnierzy, którzy mają wziąć w nich udział, to kaczka dziennikarska. Z tym że Białorusini, nawet ci związani z reżimem, po cichu obawiają się, że rosyjscy przyjaciele przyjadą i nie wyjadą, praktycznie anektując Białoruś. I w ten sposób, obstawiając też Litwę, z dwóch stron staną na polskiej granicy.

Udostępnij

Najnowsze opinie

Autograf dla mafiosa

Powtórka z historii?

KOD-masochiści!

Milczenie w sprawie aneksu WSI

Tajni doradcy prezydenta

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl