​Gen. Kukuła: WOT to nie "weekendowe wojsko"

Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Wojska Obrony Terytorialnej są wzmocnieniem Sił Zbrojnych i wsparciem lokalnych społeczności; "terytorialsi" nie są "weekendowym wojskiem", które ma uświetniać defilady, lecz efektywną formacją - powiedział dowódca WOT gen. Wiesław Kukuła na konferencji "Kształt obrony terytorialnej", zorganizowanej przez Warszawski Instytut Inicjatyw Strategicznych.

Dowódca WOT podkreślał, że decyzja o utworzeniu WOT wynikała z przewartościowania sposobu patrzenia na strategiczną operację obronną. - Matematycznie policzyliśmy kwestie związane z porównaniem pewnych potencjałów (...), spojrzeliśmy historycznie na siłę sojuszy i na bazie tego wypracowaliśmy pewne wnioski. (...) Stutysięczna armia zawodowa - bez szerokiego wsparcia, umocowania społecznego, bez rozszerzenia o inne formy służby, bez powiększenia katalogu swoich zdolności - nie będzie w stanie efektywnie przeciwstawiać się zagrożeniom, które pojawiły się m.in. za naszą wschodnią granicą -- powiedział.

Dowódca "terytorialsów" przekonywał, że ważny jest wpływ, jaki WOT będą miały na społeczeństwo.

Prawie 50 tys. żołnierzy terytorialnej służby wojskowej, niemal równomiernie rozłożonych na terenie kraju, będzie pełnić służbę w charakterze czynnej służby wojskowej, będąc naocznym świadkiem codziennego życia tych społeczności

– powiedział. Ocenił, że znajdzie to odzwierciedlenie w zdolności państwa do reagowania kryzysowego, zintegruje społeczności.

Gen. Kukuła ocenił, że szkolenie WOT jest innowacyjne, a część mundurowych je krytykuje, zdając sobie sprawę, że powodzenie programów doprowadzi do konieczności przewartościowania całości systemów szkolenia wojska. Jak zaznaczył, to, co ćwiczący z WOT osiągnęli w ciągu 16 dni zajęć, szkolącym służbę przygotowawczą zabiera cztery miesiące.

Oczywiście wszystko ma swoją cenę. Odebraliśmy palmę najgorzej defilujących wojsk wojskom specjalnym i myślę, że długo nie będą zagrożeni

– żartował.


Dodał, że wynika to z przyjętych wytycznych. "Wiemy, że pięknie defilując, konfliktów się nie wygrywa" - dodał.

Pytany o szkolenie WOT, Kukuła stwierdził, że jego model przypomina te realizowane w państwach, które tego typu formacje zbudowały i gdzie funkcjonują one od lat, jak choćby Stany Zjednoczone i ich Gwardię Narodową oraz Szwecję i jej Gwardię Królewską, ale także na krajach bałtyckich, mających inne strategie obrony.

Kukuła zaznaczył, że przyjęty system zakłada, że od rozpoczęcia służby do tzw. certyfikacji i uzyskania tzw. statusu combat ready, żołnierza dzielą trzy lata i minimum 124 dni szkoleniowe. Obejmują one m.in. szkolenie podstawowe (popularna "szesnastka"), dwudniowe szkolenia weekendowe oraz tzw. szkolenie zintegrowane, poligonowe. Kukuła zaznaczył, że w określonych specjalnościach szkolenia będą rozszerzane o kilkadziesiąt dni (od 30 do 60), w skali trzech lat.

 

Kluczem do tego, by być dobrym +terytorialsem+, jest samodyscyplina – testem tej samodyscypliny jest pierwszy test sprawności fizycznej, który jest zaliczony po 10. miesiącu służby. Decyduje on o opinii służbowej

– wskazał.



Wojska Obrony Terytorialnej jako odrębny, piąty rodzaj sił zbrojnych zostały powołane z początkiem bieżącego roku. Po trzech miesiącach od tego wydarzenia Dowództwo Wojsk Obrony Terytorialnej formalnie przejęło dowodzenie nad trzema pierwszymi brygadami sformowanymi w województwach podlaskim, lubelskim oraz podkarpackim. Trzy kolejne brygady OT są obecnie formowane - dwie w woj. mazowieckim i jedna w woj. warmińsko–mazurskim. W 2018 r. rozpocznie się formowanie siedmiu brygad w centralnej części Polski, a od roku 2019 - czterech brygad na zachodzie kraju; w przyszłym roku mają zostać utworzone dowództwa brygad i pierwsze pododdziały w województwach śląskim i wielkopolskim. 

Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Nowa ambasador Polski na Litwie

„To zakładanie Europie pętli na szyję”

Pożar w fabryce farb i lakierów w Dębicy

Islamiści ścięli głowy 11 osobom

Aresztowania w Maroko w zw. z zamachami w…

Ukraińscy obserwatorzy na manewrach Zapad-17

Manewry Zapad-17 rozpoczną się w połowie września / flickr.com

Ukraina wyśle swoich obserwatorów na rozpoczynające się w połowie września rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe Zapad-17 – poinformował w środę Sztab Generalny ukraińskich Sił Zbrojnych, który oświadczył, że zaproszenie na ćwiczenia wystosowała Białoruś.

Manewry będzie monitorowało dwóch ukraińskich weryfikatorów, którzy będą przebywali na terytorium Białorusi w dniach 16-20 września – podał Sztab na swoim profilu na Facebooku.

Ćwiczenia Zapad-17 mają się odbyć na Białorusi w dniach 14-20 września. Według oficjalnych informacji weźmie w nich udział 12,7 tys. wojskowych, w tym 3 tys. z Rosji; zaangażowanych zostanie 700 jednostek sprzętu wojskowego.

Minister obrony Ukrainy Stepan Połtorak jeszcze w czerwcu oświadczył, że odbywające się przy granicy z Ukrainą rosyjsko-białoruskie manewry są "zagrożeniem, które spotka się z odpowiednią reakcją władz w Kijowie".

„Mogą być wykorzystane do rozpoczęcia agresji nie tylko przeciwko Ukrainie, ale przeciwko każdemu innemu państwu Europy, które ma wspólną granicę z Rosją" – powiedział w Brukseli po spotkaniu z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem.

Rosyjsko-białoruskie manewry Zapad odbywają się co dwa lata, na przemian na terytorium jednego z tych dwóch państw.

Źródło: Centrum Prasowe PAP

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Prof. Zybertowicz o kryzysie demokracji…

Błaszczak: służby zadziałały natychmiast

Wpadł złodziej rzeźby św. Franciszka

Szef MON Polski na defiladzie w Kijowie

„Solidarność” prosi o zabezpieczenie…

Nowa ambasador Polski na Litwie

Krzysztof Sitkowski / KPRP

Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite przyjęła listy uwierzytelniające od nowej ambasador Polski Urszuli Doroszewskiej. W ceremonii uczestniczył również szef gabinetu prezydenta RP Andrzeja Dudy, Krzysztof Szczerski.

Doroszewska na stanowisku ambasadora Polski na Litwie zastąpiła Jarosława Czubińskiego.

Podczas spotkania prezydent Litwy z nową polską ambasador omówiono kwestie współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony, kwestie wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego oraz stosunki bilateralne.

"W obliczu zagrożenia Litwa i Polska zapewniły sobie trwałe i wiarygodne środki zapobiegawcze NATO" - zaznaczono w komunikacie kancelarii litewskiej prezydent.

"W regionie rozlokowane zostały bataliony NATO, na zasadzie rotacyjnej obecni są tu żołnierze i sprzęt USA, odbywają się wspólne ćwiczenia" - czytamy w komunikacie. Podkreślono w nim, że Litwa i Polska "powinny nadal ściśle współpracować w celu zapewnienia stałej obecności w regionie sił USA i innych sojuszników", a także w celu zapewnienia obrony przeciwlotniczej dla regionu, współpracy w walce z propagandą i innymi zagrożeniami hybrydowymi.

Odnotowano również, że zarówno Litwa jak i Polska jednakowo oceniają potrzebę wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego i zmniejszenia zależności od rosyjskiego gazu. "Litwa i Polska są ważnymi partnerami gospodarczymi, których łączy ścisła współpraca handlowa i inwestycyjna, wspólne projekty infrastrukturalne" - wskazano.

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Betonowe bariery wokół katedry w Kolonii

Eurovolley: Polacy gotowi na mecz z Serbią

Liga Europy: Polacy pod presją

Imigranci zatrzymani na granicy z Polską

Turcja: wypadek polskiego autobusu

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl