niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
29 czerwca 2017

​Gracz niemieckiej drużyny

Dodano: 19.06.2017 [10:06]
​Gracz niemieckiej drużyny - niezalezna.pl
foto: arch.
Słowa premier Beaty Szydło wypowiedziane na terenie niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau przeszłyby zapewne bez większego echa, gdyby nie niesławny tweet „króla Europy” Donalda Tuska. To on rozpętał cyniczną kampanię kłamstw obliczoną na przyklejenie polskiemu rządowi łatki antysemityzmu oraz odwrócenie uwagi od niemieckiego sprawstwa zbrodni ludobójstwa. Niemal jednocześnie jedna z niemieckich gazet określiła Tuska polskim politykiem, który gra w niemieckiej drużynie. Trzeba pamiętać, że Tusk przeforsowany został przez Niemcy na stanowisko „prezydenta Europy” m.in. po to, by wtrącał się w nasze sprawy i by go używać w takich propagandowych ustawkach. Nie łudźmy się zatem, że kiedykolwiek przestanie. Niemiecka dominacja nad Polską, a szerzej – nad Europą, to zbyt wysoka stawka, by dbać o choćby pozory przyzwoitości.
Opinie użytkowników
Regulamin Forum:
Na forum niezalezna.pl publikujemy opinie użytkowników naszego portalu. Wszystkie posty podlegają moderacji. Bezwzględnie usuwane będą wpisy zawierające groźby karalne i wszelkie prowokacje godzące w Niezależną. Nie publikujemy wpisów wulgarnych, zwalczamy trollowanie. Nie tolerujemy spamu i postów pisanych wyłącznie Caps – Lockami. Ze względu na ograniczoną do 1500 znaków długość komentarzy zastrzegamy sobie prawo do usuwania obszernych artykułów wklejanych w postach w sytuacji, kiedy można wykorzystać link. Wszelkie zastrzeżenia natury regulaminowej prosimy zgłaszać na: pocztę strażnika forum

Apeluję, by nie używać w stosunku do TuSSka określenia "król Europy", nawet w cudzysłowie. "Pachołek Merkel", "lokaj eurokratów", "atrapa przewodniczącego", czy co tam jeszcze, ale nie "król". Drodzy Redaktorzy, zwróćcie uwagę, że w reklamach jak ognia unika się słów, które automatycznie i podświadomie wywołują skojarzenia, jakich reklamodawcy by sobie nie życzyli. A "królem" nazwali Donka jego PO-plecznicy i zwolennicy. Nie warto kupować ich narracji, nawet gdy jest stosowana metaforycznie. Podświadomość odczytuje metafory dosłownie i o to chodzi specom od manipulacji.

Nie tylko TUSSK jest graczem niemieckiej druzyny - zapytajcie tego malego ukrainca -schetyne - z kim sie spotyka co chwile w Opolu i okolicach ???
Juz nieraz o tym pisalem, ale jakos ABW nie zauwaza tematu !!!
Tych graczy niemieckich mamy cala mase - nawet w obecnym Rzadzie - tylko sa "spiochami", ale sprawdzic ich jest nie trudno !!!! Troche popytac w miejscach gdzie chodzili do szkoly, gdzie studiowali !!!! Nie chodzi o ddrowskie donoszenie , czy szpiclowanie - chodzi o "czysta gre" bez fauli z bocznej linii !!!

a co powietrze miało zejść z dentki... że musiał przykleić łatkę polskiemu rządowi???...

Donald-"Europy krul" podpisał cyrograf.
Musi więc dzielnie walczyć , aby Belzebub nie obdarł go ze skóry , ale tak czy siak wydaje się być na straconej pozycji.

Rudemu Burkowi marzy się najwyższy urząd w RP. Wtedy już bez obaw będzie mógł złożyć w hołdzie Makreli nasz nieszczęsny kraj. Całkiem jak Ciołek w XVIIIw. Taki jest plan ale tym razem to sie nie uda.

"Cóż się dziwić, mój szczypiorku?" W końcu, według niego, Polskość to nienormalność! Jak folksdojcz może bronić interesów Polski? Ktoś kiedyś zamieścił zdjęcie tego jego "siłą wcielonego" do niemieckiego wojska, dziadka, który jak się okazało, na tym zdjęciu właśnie, był kierowcą niemieckiego generała! A uciekająca z Gdańska babcia była na liście pasażerów MS Wilhelm Gustloff; czy to wszystko tak z dobrego, niemieckiego serca wobec siłą wcielanych do armii?

Jakże prawdziwe są słowa Joachima Brudzińskiego - "niemieckie popychadło"....brawo Panie Joachimie!!

Tusk był dla mnie „podejrzany” już u schyłku lat 90-tych, kiedy opracowywał albumowe i medialne wydania cyklu książek „Był sobie Gdańsk”.

Co było w nich podejrzane? Sam wybór tematu, wprawdzie to rodzinne miasto Tuska (i niestety moje również – matka z Wilna, ojciec z Nowogródka, a ja gdańszczanin :)
Zdjęcia z Gdańska oczywiście dotyczą okresu Wolnego Miasta, w którym zdecydowanie przeważała ludność niemiecka. Dobór zdjęć i komentarze bynajmniej nie próbują podkreślić polskiego wkładu w rozwój miasta – wręcz przeciwnie, zdradzają wyraźny sentyment autorów za niemieckością.
Już wtedy Tusk „czynem” pokazywał, że „polskość to nienormalność”.

Dzisiejsza pozycja Tuska jest ukoronowaniem jego drogi życiowej – „król Europy”, w której niemieckość ma być normalnością.

PS. W głowę zachodzę, jak ktoś o tak proniemieckich przekonaniach mógł być premierem niepodległej, niezawisłej Polski.

jak gra w niemieckiej drużynie ?
to jest Vaul-Kolumner

Prusak ze swoją V kolumną ponownie wpędza Europę w kłopoty.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl