Żadnej taryfy ulgowej dla HGW! Będzie musiała stanąć przed komisją

Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

– Jest to zadziwiająca postawa pani prezydent. Jeśli wszystko było w porządku, o czym mówiła w mediach, gdy afera reprywatyzacyjna nie była tak szeroko komentowana medialnie i działania prokuratury były w początkowej fazie, to w jej najlepiej pojętym interesie jest przedstawienie komisji stanowiska miasta – podkreślił w programie „Prosto w oczy” Sebastian Kaleta, jeden z członków komisji weryfikacyjnej ds. afery reprywatyzacyjnej.

Sebastian Kaleta na antenie TV Republika mówił m.in. o wezwaniu HGW przez komisję weryfikacyjną ds. afery reprywatyzacyjnej i o jej zapowiedziach, że się nie stawi. 

Komisja weryfikacyjna wezwała prezydenta Warszawy, a tę funkcję sprawuje Hanna Gronkiewicz-Waltz. Nie wezwała jej w charakterze prywatnym, a jako urzędnika. Jej obowiązkiem jest stawić się osobiście. Nie damy się zastraszyć politycznymi konsekwencjami. Jeśli nie stawi się, komisja rozpatrzy, co należy zrobić, jest kilka możliwości 

– powiedział Sebastian Kaleta.

Stawienie się Hanny Gronkiewicz-Waltz poparła cała komisja, w tym przedstawiciele opozycji. Przedstawiciel PO nie protestował, a wstrzymał się od głosu 

– dodał.

Jest to zadziwiająca postawa pani prezydent. Jeśli wszystko było w porządku, o czym mówiła w mediach, gdy afera reprywatyzacyjna nie była tak szeroko komentowana medialnie i działania prokuratury były w początkowej fazie, to w jej najlepiej pojętym interesie jest przedstawienie komisji stanowiska miasta. Wydaje mi się, że opinia publiczna, która zobaczy, jakie pytania padną i jakie odpowiedzi zostaną udzielone ocenią charakter działań pani prezydent 

– podkreślił.

Biuro Gospodarowania Nieruchomościami podległe prezydent Warszawy wydawało decyzje zwrotowe nieruchomości. Działania prokuratury i efekty tych działań wskazują, że coś złego działo się za prezydentury Hanny Gronkiewicz-Waltz w ratuszu i komisja musi ustalić, z jaką skalą nieprawidłowości mamy do czynienia i jaki był w tym udział pani prezydent. Prezydent jeszcze niedawno twierdziła, że to była nie „dzika”, a normalna reprywatyzacja 

– zaznaczył Kaleta.

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Telewizja Republika,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Miliony dolarów dla Ukrainy

/ FLICKR.COM/thisisbossi/CC BY 2.0

  

Amerykańskie ministerstwo obrony zapowiedziało wczoraj wydzielenie dodatkowej pomocy finansowej w wys. 200 mln dolarów USA dla Ukrainy na cele bezpieczeństwa. Od 2014 stawiająca czoła rosyjskiej agresji Ukraina otrzymała pomoc wojskową o wartości 1 mld USD.

Pomoc zaanonsowana w zaledwie cztery dni po zakończeniu spotkania na szczycie prezydentów USA i Rosji w Helsinkach, podczas którego - jak twierdzi część mediów w USA - prezydent Donald Trump miał "przehandlować" Ukrainę, ma być wykorzystana na zakup sprzętu dla wzmocnienia możliwości dowódczych armii ukraińskiej i zapewnienie bezpiecznej transmisji danych operacyjnych oraz na zakup noktowizorów.

Część sprzętu będzie przeznaczona dla żołnierzy przechodzących szkolenie - podano w komunikacie Pentagonu.

W oświadczeniu podkreślono, że potrzeby armii ukraińskiej zostały wyznaczone na podstawie przyjętej niedawno koncepcji bezpieczeństwa narodowego Ukrainy.

Na razie nie wiadomo, kiedy sprzęt wojskowy zostanie wydany stronie ukraińskiej - zauważa w komentarzu agencja Reutera. W komunikacie Pentagonu użyto enigmatycznego określenia "w terminie późniejszym".

Pomoc wojskowa Stanów Zjednoczonych dla Ukrainy stała się bardziej namacalna w ostatnim okresie.

Na początku marca b.r. Departament Stanu USA zawiadomił Kongres, że zamierza sprzedać Ukrainie przeciwpancerne pociski kierowane Javelin i ich wyrzutnie o wartości 47 mln dolarów. W liście do Kongresu amerykańskie ministerstwo spraw zagranicznych informowało, że plany dotyczą sprzedaży 37 wyrzutni ze stanowiskami dowodzenia oraz 210 pocisków.

W opublikowanym wtedy oddzielnie komunikacie Pentagonu stwierdzono, że "system Javelin pomoże Ukrainie w tworzeniu jej długoterminowego potencjału obronnego dla obrony jej suwerenności i integralności terytorialnej poprzez zaspokajanie potrzeb jej obrony narodowej". Pentagon podkreślił, że proponowana sprzedaż nie zmieni równowagi wojskowej w regionie.

Konflikt ze wspieranymi przez Moskwę separatystami na wschodzie Ukrainy trwa od wiosny 2014 roku. Ocenia się, że w wyniku walk zginęło tam ponad 10 tys. ludzi.

Źródło: niezalezna.pl, pap

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl