Prezydent Duda o atakach Donalda Tuska: "Jakiego państwa chce? Takiego, które nie będzie istniało?"

twitter.com/Telewizja Republika

- Zarówno PiS, jak i ja, głosimy jasne poglądy prawicowe, mówimy o wartościach i o tym skąd one się wzięły. Wracamy do wartości chrześcijańskich, na których wyrósł cały Stary Kontynent i chcemy do nich wracać, a nie się ich wyrzekać – mówił prezydent Andrzej Duda na antenie Telewizji Republika w rozmowie z Tomaszem Sakiewiczem i Katarzyną Gójską-Hejke.

Przez całą historię III RP, przez te 27 lat, cały czas się mówiło, jak bardzo potrzebna jest w społeczeństwie obywatelskość. To jest z całą pewnością przejaw tegoż społeczeństwa obywatelskiego – mówił Andrzej Duda. Prezydent dodał, że "Kluby Gazety Polskiej to najpewniejszy i najprężniejszy przejaw obywatelskości oddolnej".

Kilkadziesiąt tysięcy osób, nie tylko w Polsce, ale również za granicą, faktycznie angażują się w rozwój społeczeństwa polskiego i jego integrację. To ruch ludzi przejętych sprawami ojczyzny i martwiących się o sytuację polityczną w kraju – mówił prezydent.


Prezydent podkreślił, że osobiście spotkał się z kilkoma klubami i potwierdził prężne działanie społeczności.

- To rzeczywiście działa. Ci ludzie są autentycznie przejęci sprawami polskimi, historią, dziedzictwem narodowym i cieszy mnie, że tak właśnie się dzieje – mówił.

W trakcie rozmowy poruszono również temat działań Donalda Tuska atakującego polski rząd.

- Jeśli były premier polskiego rządu a dziś przewodniczący Rady Europejskiej, o słowach na temat państwa, które powinno, być silne by chronić swoich obywateli, wypowiada się negatywnie, to jakiego państwa Donald Tusk chce? Takiego, które nie będzie istniało? Państwo polskie nie istniało podczas II wojny światowej i wydarzyło się wiele złych rzeczy, jak choćby zagłada społeczeństwa żydowskiego – zaznaczał prezydent.


Jak dodał, aktualnie istnieją różne próby uderzenia w polskich polityków. Prezydent zaznaczył, że on sam takich prób doświadczał i doświadcza nadal.

Te próby są i będą cały czas ale wszyscy tego się spodziewali. Polski rząd nie jest formacją, z której przedstawiciele Unii Europejskiej czy innych, liberalno-lewicowych partii w całej Europie są zadowoleni. Zarówno PiS, jak i ja, głosimy jasne poglądy prawicowe, mówimy o wartościach i o tym skąd one się wzięły. Wracamy do wartości chrześcijańskich, na których wyrósł cały Stary Kontynent i chcemy do nich wracać a nie się ich wyrzekać. Mamy również swoje wartości, których musimy bronić. Ważne jest, że kapitał ma narodowość, którą musi bronić i to wszystko tworzy konkurencję dla Europy.

- podkreślił prezydent Duda.

Pytany o wydarzenia towarzyszące upamiętnieniom ofiar katastrofy Andrzej Duda powiedział: "Te wszystkie działania mają jeden cel – mają za cel wprowadzać Polskę w takie wibracje; chodzi o to, żeby podłoga drżała cały czas, żeby ludzie czuli się niepewnie, żeby mieli takie wrażenie bez przerwy, że pod tymi rządami sytuacja cały czas jest niepewna, niebezpieczna". Ocenił, że to "świadomy sposób uprawiania propagandy" widoczny "w większości liberalnych mediów".

"Mnie to osobiście bardzo boli ze względu na to, że mam szczególną relację z samą kwestią tragedii smoleńskiej, bo nie tylko zginął tam prezydent, u którego boku pracowałem, jego małżonka, pani Maria, ale zginęli też moi przyjaciele, moi koledzy" - mówił.


- Tego co dzieje się u nas w kraju, tego, jak zachowują się niektórzy ludzie, ja po prostu nie jestem w stanie zaakceptować – powiedział pytany o kontrdemonstracje towarzyszące smoleńskim miesięcznicom. "Ci ludzie ośmielają się przeszkadzać w tej pamięci, w tej modlitwie za zmarłych, a jednocześnie nie przeszkadza im to, że Bolesław Bierut ma mauzoleum na cmentarzu na Powązkach, bo jakoś tam ich nie widziałem, żeby protestowali, żądali usunięcia" - dodał. Zastrzegł, że - niezależnie od politycznej oceny Bieruta - jego bliscy mają prawo pielęgnować pamięć o nim. "Na pewno nie przeszkadzałbym rodzinie Bolesława Bieruta w tym, żeby się pochylała nad jego grobem" – zapewnił.

"Uważam to za jakąś wielką prowokację, próbę zrobienia jakiejś wielkiej awantury politycznej. Nie wiem, czy celem jest wywołanie zamieszek, czy celem jest to, żeby krew się polała, ale nie mogę tego wykluczyć, patrząc na te zachowania" - powiedział. "Nie wykluczam, że chodzi o sprowokowanie zamieszek" - dodał.

Źródło: PAP,telewizjarepublika.pl,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Groźnie za wschodnią granicą

Terroryści z Barcelony trafią do…

Powstanie film o Breiviku

11 osób w "golfie". W tym trzy w…

Muzułmańskie dzieci "udawały…

Największe banki Chin zbierają pieniądze na Nowy Jedwabny Szlak

pixabay.com

Największe rządowe banki komercyjne Chin zbierają miliardy dolarów, by sfinansować rządowy projekt Jednego Pasa Jednej Drogi, inaczej nazywanego Nowym Jedwabnym Szlakiem.

China Construction Bank Corp. (CCB), drugi pod względem wartości aktywów chiński bank zebrał przynajmniej 15 mld dol. (100 mld juanów) na finansowanie inwestycji w ramach projektu Jednego Pasa Jednej Drogi, zwanego również Nowym Jedwabnym Szlakiem - podaje agencja Reuters,

CCB prowadził zbiórkę pieniędzy zarówno w kraju, jak i za granicą. W ramach tego przedsięwzięcia bank organizuje też spotkania z potencjalnymi inwestorami - wynika z informacji Reuters.

Z kolei, Bank of China (BOC) chce zebrać na podobny fundusz, jak wskazała agencja, 20 mld juanów (ok. 3 mld dol.). Pieniądze te, pozyskiwane w kraju w ramach m.in. bankowej platformy private equity miałyby posłużyć finasowaniu zagranicznych inwestycji, w tym umów zawieranych w ramach Jednego Pasa Jednej Drogi.

Podjęcie działań w celu uruchomienia podobnych programów finansowych rozważają również pozostałe dwa banki chińskiej "wielkiej czwórki" - wynika z informacji, na które powołuje się Reuters. Chodzi o Industrial and Commercial Bank of China Ltd and Agricultural Bank of China Ltd.

Agencja zwróciła się o komentarz w tej sprawie do banków i nie otrzymała odpowiedzi.

W maju br. chiński prezydent Xi Jinping zadeklarował, że przeznaczy 124 mld dol. na projekty w ramach Nowego Jedwabnego Szlaku.

Według chińskich danych, w latach 2014-2016 przedstawiciele biznesu z Państwa Środka podpisali umowy o wartości blisko 305 mld dol. na projekty "realizowane wzdłuż lądowych i morskich korytarzy" nowego Jedwabnego Szlaku. Część z nich to przedsięwzięcia długoterminowe.

Pomysłodawcą inicjatywy Jednego Pasa Jednej Drogi był w 2013 roku prezydent Xi. Koncepcja lądowego i morskiego nowego Jedwabnego Szlaku, czyli projektu Jednego Pasa Jednej Drogi zakłada utworzenie sieci korytarzy transportowych, które połączyłyby Chiny z krajami UE. Oznacza to budowę bądź modernizację infrastruktury transportowej - kolejowej, w tym kolei dużych prędkości, dróg, portów lądowych i morskich oraz lotnisk, a także tworzenie infrastruktury przesyłowej (ropociągi, gazociągi) oraz telekomunikacyjnej.

Polityka Jednego Pasa Jednej Drogi to swego rodzaju reaktywacja dawnego szlaku handlowego z Chin do Europy, który z końcem średniowiecza wraz z rozszerzeniem imperium tureckiego stracił na znaczeniu. Nowy Jedwabny Szlak prowadzi przez kraje środkowoazjatyckie do Europy Zachodniej przez Polskę. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Ten zamach wstrząsnąłby światem

Burmistrz Czerska pożaliła się TVN24.…

Oślepiał pilotów laserem. Jest akt…

I wszystko jasne. To nie terroryści, to……

Uwaga! Skażona woda z wodociągu

W Krynicy o współpracy Trójmorza i reformy UE

Piotr Drabik from Poland/creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

Współpraca w ramach inicjatywy Trójmorza, reforma UE oraz kryzys imigracyjny - to niektóre tematy konferencji z cyklu "Europa Karpat”, która odbędzie się 5-7 września w ramach XXVII Forum Ekonomicznego w Krynicy. Inicjatorem konferencji jest marszałek Sejmu Marek Kuchciński.

Przedstawiciele parlamentów narodowych, administracji rządowej, naukowcy, eksperci, analitycy i samorządowcy z państw Europy Środkowo-Wschodniej, dyskutować będą także o bezpieczeństwie na wschodnim pograniczu UE i NATO, polityce rozwoju regionów Europy, współpracy naukowej państw karpackich, oraz wadach i zaletach związanych z wprowadzeniem euro.

Jak podaje CIS, idea "Europy Karpat", jednej z płaszczyzn współpracy regionalnej, sięga 2007 r., gdy odbyło się pierwsze spotkanie parlamentarzystów państw karpackich, zainicjowane przez ówczesnego przewodniczącego sejmowej komisji ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa Marka Kuchcińskiego.

Siłą projektu +Europa Karpat+ jest jego oparcie na konkretnych interesach, szlakach tranzytowych, potrzebach społecznych, spójności środowiskowej i zdolności do współpracy. Istotne jest też współdziałanie na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa w regionie. Dotychczasowa realizacja tej inicjatywy pozwoliła przezwyciężyć definiowanie Karpat nie tylko w sensie geograficznym, lecz nadała im znaczenie społeczne, polityczne, kulturowe i ekonomiczne 

- czytamy w komunikacie CIS.

Od 5 do 7 września 2017 r. pod hasłem "Projekt Europa – jaki przepis na następne dekady?" odbędzie się XXVII Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju. To największa konferencja w Europie Środkowo-Wschodniej, na którą co rok przyjeżdża ponad 3 tys. gości: prezydenci, premierzy, ministrowie, parlamentarzyści naszego regionu, szefowie największych firm z całego świata, najważniejsze osoby świata kultury, nauki oraz mediów z ponad 60 krajów z Europy, Azji i USA. 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze

Nieuczciwi pracodawcy. Kto szczególnie…

Nożownik z Syberii przysięgał wierność…

Zniżki przy zakupach za… aktywność…

Włochy: dziecko uratowane spod gruzów!

Terroryści z Hiszpanii przed sądem

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl