Obchody 225 rocznicy bitwy pod Zieleńcami

Jan Piotr Norblin, Bitwa pod Zieleńcami

Dziś w Warszawie przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbyły się uroczystości upamiętniające zwycięską bitwę pod Zieleńcami, która odbyła się 225 lat temu. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk odczytał list Beaty Szydło skierowany do uczestników obchodów.

- Wspominamy dziś chwalebny rozdział historii naszej ojczyzny. W czerwcu 1792 r., przeciwstawiając się sile imperium rosyjskiemu, polska armia pod dowództwem księcia Józefa Poniatowskiego odniosła zwycięstwo w wojnie w obronie Konstytucji 3 Maja - napisała premier. Podkreśliła, że "bitwa pod Zieleńcami to symbol męstwa i odwagi polskiej armii, która stanęła w obronie wielkiego marzenia Polaków o wolności".

- Dzisiejsza uroczystość jest hołdem dla wszystkich uhonorowanych Orderem Wojennym Virtuti Militari, żyjących, zmarłych i poległych dam i kawalerów orderu. Jest hołdem dla tych, dla których umiłowanie wolności i walka o ojczyznę były i pozostają najważniejszym nakazem - oceniła premier.

Podczas uroczystości odczytano również okolicznościowy list prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

-Trudno nie wskazać na paradoks, że chyba najbardziej antyheroiczny król w naszych dziejach ustanowił odznaczenie przyznawane za żołnierską dzielność największym bohaterom - napisał prezes PiS. Dodał, że "ich życiorysy są dla nas wielką skarbnicą, z której możemy czerpać wspaniałe wzory miłości ojczyzny i odwagi życiowej".

W dalszej części uroczystości odczytano apel pamięci, a Orkiestra Reprezentacyjna WP odegrała hasło Wojska Polskiego. Okolicznościowe wieńce i wiązanki kwiatów przed Grobem Nieznanego Żołnierza złożono m.in. w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy, marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, prezes Rady Ministrów, a także dam i kawalerów Orderu Virtuti Militari oraz weteranów walk o niepodległość RP i osób represjonowanych.

Po defiladzie uczestnicy obchodów przeszli pod pomnik Marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie w obecności pocztów sztandarowych delegacje złożyły wieńce. Kwiaty złożono także pod tablicą pamiątkową poświęconą Bohaterskim Obrońcom Ojczyzny Odznaczonym Orderem Wojennym Virtuti Militari.

Rozpoczęte poranną mszą w Katedrze Polowej Wojska Polskiego obchody zakończyła po południu ceremonia złożenia wieńców i wiązanek kwiatów na grobie płk. Zygmunta Łabędzkiego, prezesa Stowarzyszenia Klubu Kawalerów Orderu Wojennego Virtuti Militari na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Organizatorem obchodów był Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czortków 1940 – duch Nocy Styczniowej

Rocznica wybuchu Powstania Styczniowego została wybrana przez konspiratorów z Czortkowa na akcję zbrojną przeciwko sowieckiemu okupantowi. Było to pierwsze antysowieckie wystąpienie zbrojne Polaków w czasie II wojny światowej.

Już w październiku 1939 roku czortkowianie przystąpili do konspiracji tworząc Stronnictwo Narodowe, którego założycielami byli: Tadeusz Bańkowski, Henryk Kamiński, Heweliusz Malawski i harcmistrz Józef Opacki. Na niedzielę z 21 na 22 stycznia zaplanowano akcję zbrojną – atak na sowiecki garnizon osłabiony wyjazdem dużej części żołnierzy na front fiński. Zakładano odbicie więźniów, opanowanie dworca kolejowego i przedostanie się zdobytym pociągiem przez Zaleszczyki do Rumunii.

ipn.gov.pl
Konspiratorzy zebrali się w niedzielę z 21 stycznia na 22 stycznia ok. godz. 20 w kościele oo. Dominikanów. Przybyło 200 osób, które podzielono na cztery grupy. Pierwsza – miała opanować koszary główne, druga – koszary dolne i więzienie, trzecia – miasto, a czwarta stację kolejową. Około godz. 21.30 osiem osób zaatakowało szpital. Wykorzystując zaskoczenie, rozbrojono wartę i zajęto budynek. W tym samym czasie na koszary uderzyła czterdziestoosobowa grupa por. Janusza Kowalskiego, uzbrojona jedynie w kilka sztuk broni krótkiej, noże, szable i bagnety. Liczono na zdobycie większej ilości broni i amunicji. Bez wystrzału opanowano jedną z bram, jednak pilnujący innego wejścia strażnik otworzył ogień i zaalarmował żołnierzy stacjonujących w koszarach. Polacy musieli się rozproszyć i stracili ze sobą kontakt. Grupa wyznaczona do zajęcia poczty została zaskoczona przez Sowietów i rozbiegła się bez podejmowania walki. Z kolei oddział dowodzony przez Edwarda Prażanowskiego, który miały opanować stację kolejową i jednostkę NKWD, natknął się na nieoczekiwane przeszkody – na stację wjechał pociąg pancerny pełen żołnierzy Armii Czerwonej jadących na front. Podjęto więc decyzję o przerwaniu działań.
Dowództwo sowieckie szybko zaalarmowało wszystkie stacjonujące w mieście siły. Wraz z żołnierzami z pociągu przez całą noc przeczesywano miasto, wyciągając z domów wszelkich podejrzanych, m.in. zatrzymano wszystkich chłopców narodowości polskiej w wieku licealnym. Na początku uwięziono 128 ludzi, 91 z nich przyznało się do winy. Do Czortkowa przyjechali wysocy dygnitarze z NKWD – Iwan Sierow i Wsiewołod Mierkułow, o postępach w śledztwie informowano na bieżąco Berię i Stalina. Do 25 kwietnia 1940 r. aresztowano aż 540 podejrzanych o uczestnictwo w polskim podziemiu, głównie byli to członkowie Związku Walki Zbrojnej. Więźniowie byli bestialsko torturowani. Co najmniej 21 osób z tych, które przeżyły śledztwo zostało skazanych na karę śmierci. 55 osób zesłano do łagrów.

Do 26 lutego w Muzeum AK w Krakowie można obejrzeć wystawę  „Powstańczy zryw w Czortkowie w 1940 roku”, autorstwa Stanisława M. Jankowskiego przy współpracy z IPN. 


 

Źródło: ipn.gov.pl, Muzeum AK w Krakowie

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl