Minister Błaszczak: Tak ws. uchodźców kłamie totalna opozycja

Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

plk

Kontakt z autorem

– Zarzucają nam, ci z totalnej opozycji, że nie jesteśmy solidarni; to kłamstwo, my pomagamy na miejscu, tam, gdzie ta pomoc jest efektywna – podkreślił szef MSWiA Mariusz Błaszczak podczas XII Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” w Spale. Dodał, że polski rząd wsparł finansowo m.in. szpital w Aleppo. Dyskusję dotyczącą kwestii imigrantów poprowadził wiceszef Parlamentu Europejskiego – Ryszard Czarnecki. 

Minister Błaszczak podczas spotkania mówił o pomocy finansowej, jaką oferuje polski rząd dla ofiar wojny w Syrii. 

Zarzucają nam, ci z totalnej opozycji, ci, którzy walczą z rządem, że nie jesteśmy solidarni. To kłamstwo. My jesteśmy solidarni. My pomagamy na miejscu, my pomagamy tam, gdzie ta pomoc jest efektywna. My pomagamy tam, gdzie ta pomoc jest wykorzystywana, za pośrednictwem chociażby takiej instytucji jak Papieskie Stowarzyszenie Kościół w Potrzebie. Tam rząd polski kieruje wsparcie finansowe 

– powiedział.

Minister zaznaczył, że polski rząd wsparł w ten sposób m.in. szpital w Aleppo. – Wsparliśmy dzieci, które ucierpiały podczas wojny w Syrii, to są konkretne pieniądze, efektywnie wydawane, dobrze zaadresowane – podkreślił.

Mówił również o problemie uchodźców w Europie. 

Oni próbują narzucić swój sposób myślenia, swoją wrażliwość innym – Europejczykom, tym, którzy ich kilkadziesiąt lat temu przyjmowali i to jest proces niebezpieczny 

– powiedział.

Jego zdaniem rezultatem tego procesu są m.in. zamachy terrorystyczne. 

Zobaczmy, ile zagrożeń czyha na zwykłych ludzi w wielkich miastach na zachodzie Europy (...). Wystarczy przejść się ulicami Brukseli, żołnierze z długą bronią patrolują ulice Brukseli, we Francji jest stan wyjątkowy, ulice są patrolowane przez wojsko i naszym zadaniem, polskiego rządu, jest zatrzymanie tego wszystkiego, co próbuje nam się narzucić 

– podkreślił.

Szef MSWiA przypomniał, że rząd koalicji PO-PSL „złamał solidarność Grupy Wyszehradzkiej” głosując za przyjęciem do Polski uchodźców. – Kiedy nam mówią, że trzeba to kontynuować, bo polityka europejska tego wymaga, solidarność europejska tego wymaga, ja mówię „nie” – podkreślił.

Dodał, że polscy obywatele podczas wyborów również „dokonali oceny tej sytuacji”. 

Mandat ze strony narodu otrzymało Prawo i Sprawiedliwość i my następnie realizujemy to, do czego się zobowiązaliśmy w czasie kampanii wyborczej, zobowiązaliśmy się do zapewnienia bezpieczeństwa Polsce i Polakom 

– zaznaczył.
Źródło: PAP,niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...
Najnowsze
"Oddajemy hołd tym, których fakt…

"Oddajemy hołd tym, których fakt…

Próbowali samodzielnie rozbroić niewybuch.…

Próbowali samodzielnie rozbroić niewybuch.…

Kolejna artystka oskarża Polańskiego o…

Kolejna artystka oskarża Polańskiego o…

Nawalny opuścił moskiewski areszt.…

Nawalny opuścił moskiewski areszt.…

Zmarł popularny polski aktor. W swoim…

Zmarł popularny polski aktor. W swoim…

Oni nic nie zrozumieli... Atak "Wyborczej" na ludzi, którzy są dumni z polskiej historii

Dr Karol Nawrocki / fot. Mikołaj Bujak/muzeum1939.pl

W Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku odbyła się wczoraj całodniowa konferencja organizowana przez Kluby "Gazety Polskiej" i Komitet Obchodów Katastrofy Smoleńskiej i Ludobójstwa Katyńskiego. W jej trakcie padło wiele ważnych słów i deklaracji, przede wszystkim z ust dyrektora muzeum, dr. Karola Nawrockiego. Przede wszystkim o odejściu od "pedagogiki wstydu" i dumy z polskiego narodu. Nie wszystkim jednak to się podobało... Bez niespodzianek - chodzi o artykuł na portalu powiązanym z "Gazetą Wyborczą".

Konferencja "Polskie doświadczenie podczas II wojny światowej. Konsultacje społeczne na temat zmian na wystawie głównej w Muzeum II Wojny Światowej" zorganizowana została przez Violettę Sasiak z Klubu "Gazety Polskiej" w Wejherowie oraz Tadeusza Antoniaka, szefa Klubu "GP" w Filadelfii oraz Komitetu Obchodów Katastrofy Smoleńskiej. Wśród prelegentów znaleźli się dr Karol Nawrocki, dyrektor Muzeum II WŚ w Gdańsku, wicedyrektor placówki, prof. Grzegorz Berendt, Dorota Kania, redaktor naczelna Telewizji Republika, Tadeusz Płużański, syn Żołnierza Wyklętego czy por. Karol Cierpica. Na konferencji obecni byli także kombatanci oraz osoby zasłużone w opozycji antykomunistycznej.

(fot. Mikołaj Bujak/muzeum1939.pl)

Podczas konferencji padło wiele ważnych deklaracji - głównie zmian podkreślających dumę z postawy narodu polskiego podczas II wojny światowej, pokazujących prawdziwe bohaterstwo i ludzi, którzy na miano bohaterów w pełni zasłużyli. Jedną z najważniejszych deklaracji jest budowa pomnika rtm. Witolda Pileckiego przed budynkiem Muzuem II WŚ.

- To jest bohater, który w tym muzeum za 500 milionów złotych, postawiony został w siódmym szeregu za taką postacią jak Władysław Bartoszewski. Jesteśmy na placu imienia Władysława Bartoszewskiego, na którym stanęło najdroższe muzeum w historii Polski. Muzeum, w którym rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu poświęcono zaledwie dwa legitymacyjne zdjęcia i cztery zdania. To hańba, że tak się stało

- powiedział podczas wczorajszej konferencji dr Karol Nawrocki.

CZYTAJ WIĘCEJ: Konferencja w Gdańsku - Transmisja

(fot. Mikołaj Bujak/muzeum1939.pl)

Odejście od tak kultywowanej w III RP "pedagogiki wstydu" za polską historię nie mogło się obyć bez ataku ze strony "Gazety Wyborczej". W zohydzającym uczestników i prelegentów tekście "GW" zaatakowała konferencję organizowaną przy medialnym patronacie "Gazety Polskiej" i Telewizji Republika.

"W sali konferencyjnej na poziomie -3 zebrało się kilkadziesiąt osób. Wiele z nich trzymało papierowe wydanie tygodnika „Gazeta Polska” - z okładek krzyczały nagłówki: „Niemcy paserem Europy”, "Co łączy szefa służb Tuska z mafią pruszkowską?”, „Brudna, niechlujna, antysemicka - zidiociali celebryci o polskiej wsi”

 - tak "Wyborcza" opisywała uczestników konferencji. Tylko dlatego, że reprezentują inne środowisko niż "GW" i jej akolici.

(fot. Mikołaj Bujak/muzeum1939.pl)

"GW" starała się także usilnie wykazać słuszność w umiejscowieniu na wystawie w Muzeum II WŚ "martyrologii" KOD, piętnując słowa dyrektora Nawrockiego o tym, że umieszczanie "elementów spektaklu nienawiści", w Muzeum jest "szarganiem pamięci tysięcy ofiar i bohaterów drugiej wojny światowej".

Ten atak medialny "Wyborczej" to nie tylko atak na poszczególne osoby - naukowców, dziennikarzy, działaczy społecznych. To atak na polską historię, na pamięć o bohaterach i polskim narodzie - która może mieć zdaniem redaktorów z Czerskiej tylko jedno oblicze. Każde inne godne jest jedynie potępienia i nasunięcia na niego kurtyny cenzury.

Publikacją "Gazety Wyborczej" zaskoczeni są również pracownicy Muzeum II Wojny Światowej. I mówią wprost - to próba wykluczenia niektórych środowisk z debaty publicznej. Także debaty o przeszłości.

- My nie tylko nie zgadzamy się na taką formę cenzury, ale wręcz będziemy chwalili się, że organizacje społeczne biorą udział w debacie. Kluby Gazety Polskiej to dziesiątki tysięcy członków i mają prawo do udziału w konsultacjach społecznych

- podkreśla w rozmowie z portalem niezalezna.pl Aleksander Masłowski, rzecznik Muzeum. Jako kuriozalne traktowane są zarzuty, że określone środowisko bierze udział w takich spotkaniach. 

- Jeśli ktoś w definicji ma być wykluczany, to my się z takim stanowiskiem nie możemy zgodzić.  Nie widzimy powodu, aby z udziału Klubów Gazety Polskiej się tłumaczyć

 - dodaje nasz rozmówca.

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl